Klatki
Postanowiliśmy poświęcić im osobny podrozdział, ponieważ wiąże się z nimi parę przyjemnych zagadnień. Każda klatka zajmuje trzy zatoki 5,25 cala. Można w niej zamontować trzy dowolne urządzenia o wymiarach 3,5 cala, o ile w środku nie znajdzie się dodatkowy wiatrak – wówczas nie ma miejsca na kable, np. od dysku twardego, nie mówiąc już o samym dysku. Ten pomysł jest nieco przekombinowany i jedno jest pewne: dysk plus wentylator z przodu i z tyłu równa się „nie da rady”. Wiadomo: w wentylator kabelka SATA upchnąć się nie da… chociaż… ten tego… nieważne :). Dodatkowego wentylatora lepiej użyć do schłodzenia karty graficznej. Tu postanowiliśmy sprawdzić, czy faktycznie jest różnica między klatką z dodatkowym wentylatorem i bez niego. Zmierzyliśmy temperaturę rdzenia na karcie graficznej w dwu różnych konfiguracjach. W tle działała najnowsza aplikacja GPU-Z. Wszystkie wentylatory działały na maksymalnych obrotach. Nasz dodatkowy przyjaciel TriCool również. Testy zostały przeprowadzone przy użyciu dema technologicznego NVIDI-i Medusa. Każdorazowo demo było uruchamiane trzy razy, co daje dobre kilkanaście minut przy maksymalnym obciążeniu. Ustawienia dema to maksimum tego, co można było wykrzesać ze sprzętu testowego zaopatrzonego w 24-calowy monitor. Wentylator karty (Zotac GeForce GTX 280) był ustawiony standardowo, czyli na ok. 700 obr./min. Zegary karty działały przy ustawieniach fabrycznych. Oto wyniki:
Wartości są dosyć wysokie, i to mimo użycia wentylatora, ale z temperaturą w pomieszczeniu bez klimatyzacji się nie wygra. Wiemy, że GTX-y 280 i ich słabsi bracia to niezłe „grzejniki”. Każdy stopień mniej liczy się w lecie, kiedy to temperatura otoczenia skutecznie podwyższa temperaturę podzespołów. Przechodząc do sedna, na wykresach powyżej nie widać znaczącej różnicy. Można rzec, że są to różnice wręcz kosmetyczne. Dosłownie 2, czasem 3 stopnie Celsjusza to naprawdę mało. Ale jednak różnica jest. I to jest ważne, że producent dał nam nie tylko ładny gadżet. Spełnia on również swoją funkcję w przypadku karty graficznej. Warto dodać, że użyty przez nas dodatkowy wentylator to 120 wyciągnięta z innej klatki. Możemy uznać za pewnik, że po zamontowaniu bardziej wydajnych wentylatorów uzyskana różnica temperatur może się jeszcze bardziej pogłębić. Tak więc na dodatkowy wentylator należy spojrzeć jak na niewielką inwestycję dającą kilka stopni mniej. Plus za różnicę w temperaturach, a nie kolejny zbędny gadżet bijący po kieszeni.
Warto zaznaczyć, że możemy zamontować aż dziewięć dysków twardych, mało tego – aktywnie chłodzonych! Montaż dysków jest dziecinnie łatwy, ponieważ w zestawie znalazły się śruby o odpowiedniej długości. Producent zadbał również o ich liczbę. Jeżeli użytkownik będzie miał kaprys, aby użyć aż dziewięciu dysków, jednego może być pewien: śrubek mu nie zabraknie. Każdy koszyk ma 120 mm wentylator z przodu, który jest „chroniony” najpierw przez wymienialny filtr, a następnie przez perforowane panele, o których już pisaliśmy. Zastanawiało nas, ile kurzu może zmieścić filtr i czy spełnia on swoje zadanie. Po dwóch tygodniach obcowania z Tysiąc dwusetką po sześć – siedem godzin dziennie środkowa część filtru była szara od kurzu. Ku naszemu zdumieniu po wyciągnięciu klatki okazało się, że owszem, kurz w niej był, ale było go niedużo. Umycie trzech filtrów zajęło nam około pięciu minut, a ich montaż to kwestia parunastu sekund. Zdały egzamin. Co prawda nie ma sposobu na to, żeby kurzu w obudowie nie było, ale te filtry skutecznie ograniczają jego ilość. Montaż klatek jest banalny. Utrzymywane przez osiem szybkośrubek z dwóch stron, siedzą sobie na swoich miejscach i ani drgną. Jest jednak coś, co zwróciło naszą uwagę: grubość stali, z której są wykonane klatki. Jest ona na tyle cienka, że można ją wygiąć w palcach. Jest to wada, ponieważ zdeformowana klatka może nie pasować do prowadnicy.
Wkręcanie takiej liczby śrubek może być frustrujące i chyba dużo lepsze byłyby solidne zatrzaski – ale kto powiedział, że kosze trzeba przykręcać wszystkimi ośmioma? Szybkośrubki są zdecydowanie lepsze od klasycznych śrubek. Warto zwrócić uwagę na pokrętło w prawym dolnym rogu. Zgadza się: każdy wentylator ma regulację obrotów. Są to wentylatory TriCool działające z szybkością 900/1800/2600 obr./min.
