Zaglądamy do środka
Tysiąc dwusetka od środka wygląda smakowicie. Pierwsze, co się rzuca w oczy, to kolor. Wnętrze jest czarne i wygląda bardzo dobrze. Czarny mat jest wszędzie. Farba została rozprowadzona dobrze i nie ma mowy o zaciekach lub innych niedoróbkach. Jeżeli wyobrazisz sobie, Czytelniku, obudowę z czarnym wnętrzem – taką jaką Ty sam chcesz mieć – takie właśnie wnętrze ma Antec 1200. Ponadto zostały pomalowane nawet te elementy, których oczy nie widzą. No chyba że nie lubisz czarnego koloru lub nie jesteś zwolennikiem takiego wyglądu. Jednakże widać, że w porównaniu do poprzednika zostały poczynione spore zmiany, które nadały Tysiąc dwusetce niepowtarzalny wygląd i charakter. Gdy spojrzeć na obudowę z boku od strony płyty głównej, widać, że zwolennicy porządkowania kabli będą mieli masę frajdy, prowadząc bez przeszkód przewody tam, gdzie chcą. Przeznaczone do tego otwory są na tyle duże, że nie będzie problemu z przeciągnięciem dużej liczby kabli przez którykolwiek z nich. Co więcej, zostały one odpowiednio zaokrąglone. Możemy być pewni, że oploty na kablach nie zostaną uszkodzone. Bardzo nam się spodobał pomysł końcówek zasilania wentylatorów. Są to najzwyklejsze w świecie moleksy – oczywiście czarne. Było to pozytywne zaskoczenie, gdy zamiast złączy trzypinowych zobaczyliśmy właśnie klasycznego moleksa. Dzięki specjalnemu malutkiemu otworkowi przy samej górze można wyeliminować jakiekolwiek widoczne okablowanie przy wentylatorach. Taka oszczędność miejsca ma wielu zwolenników. Następny plusik.
Na ścianie montażowej znalazły się również otwory pozwalające przeciągnąć ściski do kabli. To sprawia, że w kablach zawsze będzie porządek. Patrząc od strony pleksiglasu, widzimy, że obudowa pomieści naprawdę sporo urządzeń i każdą płytę typu ATX. U góry znajdziecie standardowe przewody od panelu przedniego, czyli kabelki: gniazdo USB – płyta główna, eSATA, zasilania, wyjść audio, a dodatkowo uziemiający. Są w jasnych kolorach, ale ze względu na kolor obudowy jest to zrozumiałe. Śledzi z tyłu jest w sumie siedem, co oznacza, że jeżeli ktoś ma płytę z obsługą 3-way SLI, kartę dźwiękową oraz kartę fizyki, to mu zostaną dwa wolne miejsca.
