artykuły

Zasilacze Cooler Master Silent Pro M500, M600, M700 – gdy sama cisza nie wystarcza

Jak makiem zasiał

50
28 sierpnia 2008, 02:30 Sebastian Krzeczkowski

Testy

Zasilacz przetestowaliśmy na następującej platformie sprzętowej:

Zestaw ten pod obciążeniem pobiera około 400–450 W.

Zasilacz został przetestowany zarówno w trybie spoczynku (WWW, praca biurowa), jak i pod obciążeniem (3DMark06 plus Prime95). Nasza platforma najbardziej obciąża linię +12 V; zasilane są z niej procesor oraz w głównej mierze karty graficzne. Linie +5 V oraz +3,3 V nie są zbyt mocno obciążone.

Napięcia zostały zmierzone miernikiem cyfrowym, podłączonym do wolnych wtyczek molex i SATA (+12 V i +5 V), a także PCI-E (+12 V). Napięcie +3,3 V mierzyliśmy, dołączając miernik do 24-pinowego wtyku ATX. Wykresy przedstawiają wartości maksymalnie odbiegające od wzorcowych.

Cooler Master Silent Pro M

Cooler Master Silent Pro M

Pomiary napięć 12 V zmierzone we wtyczce molex, a potem potwierdzone na kablu PCI Express dały trochę zaskakujące wyniki. Wszystkie zasilacze serii Silent Pro M mają wyraźnie podbite napięcie. W przypadku modelu M700 wynosi nawet 12,39 V. Do bezpiecznej granicy 12,6 V już niedaleka droga. Podbicie napięcia nie jest niczym złym, jednak wskazany jest umiar. Tym bardziej że pod obciążeniem widoczny jest skok napięcia. W M600 i M700 napięcie zmniejsza się o około 0,15 V, a w M500 – nawet o ponad 0,20 V. To niepokojące zjawisko. Na pewno nie można powiedzieć, że napięcia na liniach +12 V są stabilne niczym ustrój w Korei Północnej.

Cooler Master Silent Pro M

Cooler Master Silent Pro M

Tym razem jest już lepiej. Przy braku obciążenia napięcia na linii +5 V są praktycznie wzorcowe. Pod obciążeniem widać delikatny skok napięć, tym razem w górę, o około 0,05 V (w każdym z modeli). Nie jest to wyraźna ułomność, jednak warto to odnotować. Dotąd, podczas wcześniejszych testów, nie spotkaliśmy się z wahnięciami większymi niż 0,03 V (na linii +5 V).

Cooler Master Silent Pro M

Cooler Master Silent Pro M

Pomiary na linii +3,3 V nie wykazały żadnych odstępstw od normy. Pod obciążeniem we wszystkich zasilaczach zmierzyliśmy dokładnie 3,33 V. W spoczynku napięcia były delikatnie wyższe – o 0,01 lub 0,02 V.

Pomiary głośności

Test przeprowadziliśmy za pomocą miernika ciśnienia akustycznego w całkowicie bezgłośnym komputerze (odłączony wentylator na radiatorze procesora). Pomiar wykonaliśmy w odległości 10 cm od zamontowanego wentylatora.

Cooler Master Silent Pro M

W tym teście seria Silent Pro M ma się czym pochwalić. Wszystkie trzy zasilacze generują dźwięk o natężeniu poniżej 40 dB. To bardzo dobry rezultat, klasyfikujący produkty Cooler Mastera w czołówce przetestowanych dotychczas zasilaczy. Najcichszy z trojaczków okazał się model M700, który uzyskał wynik 39,4 dB. Identyczny rezultat osiągnął nagrodzony przez nas niedawno zasilacz Corsair HX620W. Daje to M700 trzecie miejsce. Miernik zbliżony do M500 wskazał 39,7 dB, a w przypadku M600 było to 39,8 dB. Jak widać, różnice są bardzo niewielkie, wręcz kosmetyczne. Podczas zwykłej pracy (gdy zasilacz zamontowany jest w obudowie stojącej pod biurkiem) nie dochodzi do nas żaden szmer. To akurat nas specjalnie nie dziwi, ponieważ leżący swobodnie na biurku pracujący zasilacz jest słyszalny dopiero z odległości 10–15 cm od źródła dźwięku. Przy obciążeniu sytuacja się praktycznie nie zmienia. Nawet wzrost prędkości wentylatora po silnym i długotrwałym obciążeniu nie skutkuje wzrostem głośności do tego stopnia, by był on wyraźnie słyszalny. Trzeba się cierpliwie wsłuchiwać. Najlepiej na klęczkach, plecy w pałąk, z uchem przy obudowie komputera.

Pomiary poboru z sieci

Ostatnim testem, jaki przeprowadziliśmy, były pomiary poboru energii z sieci, zarówno podczas spoczynku, jak i pod obciążeniem. W ten sposób możemy w pewnym stopniu określić sprawność przetestowanych zasilaczy.

Cooler Master Silent Pro M

Cooler Master Silent Pro M

Kolejny test i kolejny świetny wynik serii Silent Pro M. W spoczynku model M700 pobierał z sieci „jedynie” 190 W. To najniższy jak do tej pory rezultat. I wart odnotowania ze względu na przekroczenie granicy 200 W. M600 i M500 także poradziły sobie bardzo dobrze. M600, osiągając 200 W, wyrównał rezultat uzyskany przez zasilacz Corsair HX620W. M500 potrzebował 207 W i wylądował tuż za mocniejszym bratem. Zasilacze spisały się nieźle także pod obciążeniem. Co prawda M700 stracił palmę pierwszeństwa, nie udało mu się też obronić drugiego miejsca, jednak trzecia lokata z 413 W to świetny wynik. Model M600 uplasował się w środku stawki z poborem mocy wynoszącym 418 W. Trochę gorzej zaprezentował się M500. W jego przypadku miernik wskazał 434 W. Najwyraźniej przekroczyliśmy obciążenie, przy którym sprawność jest największa.

4