artykuły

Drobo - robot do przechowywania danych

Data robot

29
8 września 2008, 14:27 Marcin Karbowniczek

Testy wydajności

Testy wydajności urządzenia przeprowadziliśmy w kilku konfiguracjach sprzętowych. Działanie Drobo było sprawdzane z poziomu komputera PC pracującego pod kontrolą systemu Windows XP Pro i z poziomu komputera Apple z systemem Mac OS X Leopard. Dane były przesyłane przez sieć Ethernet lub poprzez bezpośrednie połączenie USB. Wolumin był sformatowany w systemach FAT32 i NTFS. Należy jednak zaznaczyć, że nośnik NTFS nie był dostępny dla komputerów z systemem Mac OS, a HFS+ dostępny z poziomu Mac OS nie jest odczytywany przez Windows. Z tego względu jedynym uniwersalnym systemem plików Drobo pozwalającym na wymianę danych przez USB z obydwoma typami komputerów jest FAT32.

Sprawdziliśmy też, jak zmienia się prędkość transferu w zależności od liczby dysków twardych zamontowanych w Drobo. Oto wyniki testów.

W przypadku systemu plików FAT32 i połączenia USB wyniki były niezbyt zadowalające. Okazało się, że o ile szybkość odczytu utrzymuje się na poziomie 22–24 MB/s niezależnie od typu wykorzystywanego komputera i liczby zainstalowanych dysków, o tyle szybkość zapisu na dysk z poziomu systemu Windows XP wynosiła około 3 MB/s, czyli bardzo mało! Dla pewności testy te powtórzyliśmy przy użyciu innych kabli i po podłączeniu ich do innych portów USB komputera. Za każdym razem uzyskiwaliśmy tę samą wartość około 3 MB/s. Co ciekawe, prędkość ta rosła mniej więcej czterokrotnie w momencie dołożenia drugiego, trzeciego lub czwartego dysku. W przypadku komputera z systemem Mac OS szybkość zapisu na dysk FAT32 była mniej więcej stała i wynosiła od 12 do 14 MB/s. Producent zapytany o przyczynę tak słabej wydajności w Windows XP w FAT32 oznajmił, że winę ponosi przestarzała architektura FAT32.

Szybkość transferu danych przez złącze USB z komputera z systemem Windows XP w przypadku systemu plików NTFS wynosiła 22 MB/s w trakcie odczytu i 15–17 MB/s w trakcie zapisu, zależnie od liczby zainstalowanych dysków.

Transfer przez sieć Ethernet z wykorzystaniem przystawki Drobo Share zmieniał się w zależności od konfiguracji urządzenia. W przypadku formatu FAT32 szybkość odczytu wynosiła około 7 MB/s, a zapisu – 6,5 MB/s, niezależnie od liczby zainstalowanych dysków. Nieco gorzej Drobo Share sprawuje się, gdy wolumin skonfigurowany jest jako NTFS. Prędkość odczytu jest wtedy co prawda większa, 8,2 MB/s niezależnie od liczby dysków, ale zapis jest wyraźnie wolniejszy. W przypadku jednego dysku udało nam się uzyskać około 4 MB/s, a po dołożeniu drugiego nośnika i odczekaniu około 20 minut potrzebnych na automatyczną rekonfigurację Drobo szybkość transferu wynosiła jedynie 2 MB/s.


Bezpieczeństwo danych

Tak jak to zostało wspomniane, jednym z podstawowych zadań Drobo jest zapewnienie bezpieczeństwa przechowywanym danym. W celu sprawdzenia skuteczności tej ochrony przeprowadziliśmy szereg testów symulujących awarię poszczególnych dysków. Ogólny wynik naszych eksperymentów jest pozytywny – Drobo w przypadku awarii reagował mniej więcej tak, jak tego oczekiwaliśmy. Pomijając sytuację, w której w Drobo znajduje się tylko jeden dysk, wyjęcie jednego z nośników nie powodowało ani utraty danych, ani nawet przerwy w ich transferze – Drobo wykrywał awarię i natychmiast zabierał się do tzw. przebudowy. Sygnalizował to miganiem diod, co w jasny sposób informowało, że nie należy w tym momencie zmieniać konfiguracji dysków. Przebudowa macierzy dyskowej powodowała spowolnienie transferu plików i trwała od kilku do kilkudziesięciu minut – w zależności od bieżącej konfiguracji oraz stanu urządzenia. Trudno jest dokładnie zbadać, ile czasu zajmuje przebudowa w każdym z przypadków, gdyż urządzenie nie informuje jawnie, jakie operacje wykonuje. Oznacza to, że samodzielnie planuje defragmentację i reorganizację ułożenia danych. Tymczasem procesy te wpływają na efektywne spowolnienie transferu danych. Symulacja uszkodzenia dwóch lub większej liczby dysków naraz automatycznie powodowała utratę części danych – jeśli nie całości.

6