Użytkowanie – jazda bez trzymanki
Zgrabna obudowa z zasilaczem 550 W na pokładzie i kilkoma ciekawymi rozwiązaniami – jak to się sprawdzi w praniu? Już mówimy!
Aby przetestować Arctic Cooling Silentium T2 Eco 80, złożyliśmy zestaw z następujących podzespołów:
- płyty głównej ASUS Maximus opartej na chipsecie P45 (socket 775),
- procesora Intel Core 2 Extreme QX6700 (chłodzonego przez system Arctic Cooling Freezer PRO 7 PWM fan control),
- karty grafiki ASUS EN9600GT V-cool (chłodzonej pasywnie),
- dysku twardego Seagate Barracuda 7200.10 750 GB,
- modułów pamięci 2x 1GB DDR2 800,
- napędu optycznego Blu-ray firmy ASUS.
Dysk twardy umieszczony w wyciszającym gniazdku nie stracił niestety swojej dominującej cechy i nie przestał „chrupać”, wyraźnie sygnalizując pracę głowic. Przypuszczamy, że twardość mat wyciszających była zbyt duża – dobra do wytłumienia świstów czy pisków, jednak nieodpowiednia do tłumienia wibracji. Polecamy wybranie dysku pozbawionego tej trudnej do wyeliminowania przypadłości.
Czy zatem nici z cichego komputera? Nie – na szczęście okazało się, że zarówno tylne wiatraki, jak i ten przy zasilaczu są bardzo ciche. Najgłośniejszą częścią komputera okazał się system chłodzenia procesora. Przy dużym obciążeniu wszystkich rdzeni rozkręcał się do ponad 2600 obr./min. Zasilacz nawet przy większym obciążeniu pozostawał cichy.
Pomiary głośności zestawu wykazały następujące wartości (pomiar z odległości 15 cm, szum pomieszczenia to ok. 36 dBA – bardzo cichy pokój bez hałasów dochodzących zza zamkniętego okna czy drzwi):
- Przód obudowy, obciążenie – 44,2 dBA.
- Przód obudowy, spoczynek – 38,3 dBA.
- Tył obudowy, obciążenie – 51,2 dBA.
- Tył obudowy, spoczynek – 39,7 dBA.
Spoczynek oznacza, że system Windows i programy nie absorbują mocno procesora, jak w zastosowaniach biurowych (edycja tekstów, korzystanie internetu itp.). Do obciążenia systemu posłużył nam program Orthos, wykorzystujący w 100% jednocześnie wszystkie cztery rdzenie CPU (nawet 3DMark06 nie był w stanie wymusić na Freezerze takich obrotów wiatraka jak Orthos).
Ustawiając komputer, którego częścią jest Arctic Cooling Silentium T2 Eco 80, trzeba uwzględnić to, że wylot ciepłego powietrza z zasilacza znajduje się z przodu. Zatem postawienie tej obudowy na biurku może spowodować mało przyjemne (choćby latem) wrażenia, bo dłonie obejmą gorące podmuchy. Maksymalna temperatura „wydechu” zasilacza, jaką odnotowaliśmy w trakcie testów, to 42,5°C; z tyłu temperatura wydmuchiwanego powietrza nie przekroczyła 32,5°C (w pokoju było 26°C – bo ktoś wyłączył klimatyzację :D).
Bardzo dobrze wypada w tej obudowie system chłodzenia wyciszonego dysku twardego (lub dwóch dysków). Temperatura zanotowana w trakcie defragmentacji to 34,4°C (po około 40 minutach od rozpoczęcia procesu).
Uważamy, że rewelacyjnie zdał egzamin system obiegu powietrza w okolicach karty graficznej (dla przypomnienia – wiatrak zasilacza generuje przeciąg na wysokości radiatora karty graficznej). Chłodzony pasywnie układ 9600GT osiągnął 59°C w wyniku męczenia karty kilkunastoma pętlami programu 3DMark06. Po ustąpieniu obciążenia temperatura rdzenia graficznego szybko spadała do poziomu 45–47 stopni.
