Kopiowanie
Na zakończenie testów wydajności postanowiliśmy sprawdzić, jak WD VelociRaptor 300 GB poradzi sobie z kopiowaniem danych. W tym celu wykorzystaliśmy nasze specjalnie przygotowane „paczki” danych. W pierwszym przypadku jest to zestaw 24 826 plików w 428 folderach, które zajmują 2,74 GB. Druga próba obejmuje przekopiowanie jednego dużego pliku o rozmiarze podobnym do poprzedniego zestawu. W obu testach VelociRaptor z przekopiowaniem danych poradził sobie najszybciej. W przypadku jednego dużego pliku przewaga nad następnym urządzeniem, modelem Seagate Barracuda 7200.11 1000 GB, wynosi 6 sekund, co przy łącznym czasie wynoszącym 45 sekund jest wynikiem bardzo dobrym. Jednak prawdziwą niespodziankę nośnik sprawia nam podczas kopiowania dużej liczby plików o zróżnicowanych rozmiarach. WD VelociRaptor 300 GB do ukończenia tego zadania potrzebował 162 sekundy, a następny na liście wyników OCZ 2,5" SATA II SSD 64 GB – już 237 sekund. To przyśpieszenie o blisko 32%.
Temperatura
Ciekawym testem był pomiar temperatury, do jakiej podczas pracy nagrzewa się obudowa dysku WD VelociRaptor 300 GB. O wartościach rzędu 30°C, z jakimi mieliśmy do czynienia w przypadku nośników SSD, możemy zapomnieć. VelociRaptor się grzeje, choć nie tak bardzo, jak można by się spodziewać po niewielkich rozmiarach i prędkości obrotowej zamontowanych wewnątrz talerzy. Bardzo dobrze swoje zadanie w odprowadzaniu ciepła spełnia tutaj aluminiowy radiator, do którego przymocowany jest 2,5-calowy dysk. Pirometr (przyrząd pomiarowy do bezdotykowego pomiaru temperatury) podczas testu kopiowania danych wskazał 45,5°C. To temperatura większa o około 2°C od Barracud 10. i 11. generacji i jednocześnie o blisko 9° mniejsza niż w jak dotąd najcieplejszym innym dysku firmy Western Digital, modelu Caviar SE16 750 GB (WD7500AAKS).
Hałas
Ostatni test, jaki wykonaliśmy, związany był ze sprawdzeniem poziomu wydzielanego przez dysk hałasu. Interesował nas stan zarówno podczas spoczynku, jak i w trakcie pracy (badanie czasów dostępu w programie HD Tune). Pomiar wykonaliśmy miernikiem ciśnienia akustycznego, który umieściliśmy w odległości 2,5 cm od dysku twardego. Z oczywistych powodów na wykresach nie umieszczamy dysków SSD.
Wydaje się, że dwa talerze kręcące się z prędkością 10 000 obr./min powinny generować spory hałas. Innym argumentem na poparcie tych przypuszczeń jest nasza wiedza o poprzednich dyskach serii Raptor, które należały do jednych z najgłośniejszych nośników danych (szczególnie Raptor X). A jednak nie! WD VelociRaptor 300 GB jest jednym z cichszych dysków, z jakimi mieliśmy do czynienia do tej pory. W spoczynku miernik pokazał wartość 48,9 dB. To o ponad 1,5 dB mniej od dotychczasowego lidera w tej kategorii. Podczas pracy jest już trochę gorzej: VelociRaptor spada na trzecie miejsce. Jednak poziom generowanych dźwięków ciągle jest jak najbardziej do przyjęcia.
Dla przypomnienia dodajmy, że poziom hałasu nie rośnie liniowo, a logarytmicznie, co oznacza, że wzrost wartości o 3 dB odpowiada dwukrotnie głośniejszemu dźwiękowi.
- Historia Raptora. Ta bliska i ta odległa
- WD3000GLFS, czyli VelociRaptor 300 GB
- Zestaw testowy i metodologia
- Testy: HD Tach
- Testy: HD Tune Pro
- Testy: PCMark Vantage
- Testy: PCMark Vantage cd.
- Testy: SiSoft Sandra Engineer XII 2008
- Testy: X-bit labs File-Copy Test
- Testy: Gry i inne aplikacje
- Testy: Kopiowanie, temperatura i hałas
- Podsumowanie
