GlacialPower GP-PS550BP
Drugim z opisywanych zasilaczy jest model GP-PS550BP firmy GlacialPower. Zasilacz dotarł do nas zapakowany w tekturowe pudełko utrzymane w ciemnej tonacji. Na ściankach mamy tradycyjnie skrócony opis najważniejszych funkcji oraz graficzną prezentację tabliczki znamionowej.
Zasilacz firmy GlacialPower pozwala (przynajmniej teoretycznie) na trochę więcej. Maksymalna moc modelu GP-PS550BP została ustalona na poziomie 550 W. To o 50 W więcej, niż ma przedstawiony przed chwilą FSP Blue Storm II 500. Czy więcej znaczy lepiej? O tym przekonamy się podczas testów. W przeciwieństwie do produktu firmy FSP w zasilaczu GlacialPower zastosowano pasywną korekcję współczynnika mocy (Passive PFC). Oprócz tego mamy szereg zabezpieczeń, które możemy znaleźć praktycznie w każdym nowym zasilaczu (przeciwzwarciowe, przed zbyt wysokim napięciem, przeciwprzeciążeniowe i przed przegrzaniem). Producent deklaruje sprawność zasilacza na poziomie 78% przy obciążeniu wynoszącym 50% oraz niską emisję hałasu dzięki zastosowaniu „inteligentnego” systemu kontroli obrotów, zamontowanego wewnątrz wentylatora (więcej za moment).
GlacialPower GP-PS550BP ma identyczne rozmiary jak jego błękitny rywal: 150x140x86 mm (długość, szerokość, wysokość). Jest od niego jednak zdecydowanie cięższy: waży aż 2 kg (dokładnie 2004 g). To spora różnica, która może mieć wpływ na własności urządzeń. W przeciwieństwie do produktu FSP, model GP-PS550BP ma tradycyjną aluminiową obudowę i nie odróżnia się niczym szczególnym od szeregu zwykłych zasilaczy za 100 zł lub mniej.
W środku zasilacza umieszczono wentylator o średnicy 80 mm (dla przypomnienia: w FSP jest 12 cm). Wspomnieliśmy, że producent chwali się zastosowaniem specjalnego systemu do sterowania prędkością obrotową wiatraczka. Bardzo skomplikowany to on nie jest. Dopóki obciążenie jednostki zasilającej jest mniejsze niż 30%, zasilacz pozostaje bezgłośny, ponieważ wentylator nie wykonuje nawet najmniejszego ruchu swoimi łopatkami. Po przekroczeniu tej granicy wentylator włącza się. Do obciążenia ogólnego wynoszącego 50% wentylator wykonuje około 1750–2000 obrotów na minutę. Większe obciążenie powoduje dalszy wzrost obrotów, a co za tym idzie – hałasu. Przy maksymalnym obciążeniu wiatraczek kręci się już z prędkością 4500 obr./min, co przy niewielkim rozmiarze (80 mm) gwarantuje nam niezbyt miłe doznania słuchowe.
Wykres pochodzi ze strony producenta
Na tylnej ściance oprócz wentylatora znalazły się: gniazdo zasilania, włącznik zasilania oraz przełącznik napięcia zasilającego 110/220 V. Tak lubiane przez nas sześciokątne dziurki umieszczone zostały po drugiej stronie, na ściance wewnątrz obudowy.
Spójrzmy teraz na tabliczkę znamionową, a raczej naklejkę z chaotycznie rozplanowaną zawartością. GlacialPower GP-PS550BP, podobnie jak urządzenie FSP, ma dwie linie +12 V, które mogą dostarczyć po 18 A. Delikatne zmiany występują w przypadku linii +3,3 V i +5 V. O ile w przypadku FSP Blue Storm II 500 mogą one dostarczyć po 30 A każda, o tyle w zasilaczu GlacialPower wartość ta wynosi 25 A. Co więcej, obciążenie dla linii +12 V może wynieść maksymalnie 400 W, a +3,3 V i +5 V – 130 W.
W środku zdecydowanie ciaśniej niż w FSP Blue Storm II 500.
Oprócz zasilacza wewnątrz pudełka znajdziemy przewód zasilający, śrubki do montażu w obudowie oraz instrukcję (brakuje języka polskiego). Zasilacz GlacialPower GP-PS550BP objęty jest 24-miesięczną gwarancją. Urządzenie można zakupić za około 199 zł.
