artykuły

Pentagram Eon Slide-R i Eon Cineo

Dwa PMP spod pięcioramiennej gwiazdy

37
30 czerwca 2008, 18:32 Piotr Bulski

Odtwarzanie muzyki

Odtwarzacze otrzymały układy Rockchip 2706, a Slide-R został dodatkowo „wzmocniony” układem Wolfson 8750BG. Dzięki tym chipom sprzęt może odtwarzać wiele formatów plików multimedialnych.

Gama muzycznych zbiorów obsługiwanych przez urządzenia w obu przypadkach jest taka sama, to MP3, WMA, WAV, APE, FLAC i AAC. Dodatkowo utworom może towarzyszyć tekst piosenki zapisany w pliku LRC.

Tekst piosenki w odtwarzaczach Slide-R i Cineo

Wybór zakładki muzycznej nie daje dostępu wprost do ekranu odtwarzania. Wcześniej możliwe jest wstępne posegregowanie utworów, a więc wybranie całej biblioteki lub utworów podzielonych ze względu na wykonawców, nazwy albumów, gatunki, można też wybrać ulubione kawałki, pliki nagrane odtwarzaczem czy foldery w pamięci urządzeń. Dopiero po tym użytkownik zostaje przeniesiony do panelu odtwarzania. Tu warto wspomnieć raz jeszcze o tapetach i menu. Wraz z nakładającymi się okienkami kolejnych opcji na ekranie może powstać miszmasz, w którym ciężko się połapać. Szczególnie niewygodne jest to w odtwarzaczu Slide-R, w którym okna kolejnych opcji są zbyt przejrzyste.

Ekrany odtwarzania w obu przypadkach prezentują podobną dawkę informacji. Jest tam pasek utworu z czasem odtwarzania i czasem trwania nagrania, wskaźnik głośności i naładowania baterii, podstawowe dane nagrania odczytane z tagów plików oraz informacje o wybranych equalizerach. Odtwarzacze mogą też pokazywać podskakujące belki equalizera, a także, jeśli są dostępne, teksty piosenek.

Monitorek Cineo proponuje kilka dodatkowych danych, to m.in. tryb odtwarzania (pojedynczo, w pętli itp.) oraz jakość właśnie odtwarzanego pliku. O ile jednak przekazuje więcej informacji, zastosowana czcionka jest mniejsza. Slide-R pokazuje mniej, ale za to wyraźniej.

Oba urządzenia prócz powszechnie spotykanej gamy trybów odtwarzania i opcji powtarzania nagrań korzystają też ze wzbogacających dźwięk technologii MS PlayFX dzięki współpracy firmy Rockchip z Microsoftem. Dzięki nim odtwarzacze otrzymały funkcje: 3D Headphones, Pure Bass oraz AutoVolume. Pierwsza z nich próbuje dodać nagraniom przestrzenności. Robi to jednak, jak na nasze uszy, zbyt silnie, a wokal w obu urządzeniach potrafi brzmieć trochę jak ze studni. Szkoda, że funkcja ta nie może być stopniowana, co pozwoliłoby dostosować „wielkość” symulowanej przestrzeni. Z kolei Pure Bass jest doskonałym dodatkiem, bo świetnie poprawia niskie tony, przy czym nie robi tego w sposób brutalny, ale elegancko, zapewniając nawet przy niewielkiej głośności poprawione brzmienie w niskich zakresach dźwięków. Przyszli użytkownicy obu odtwarzaczy powinni być z tego dodatku bardzo zadowoleni. AutoVolume, ostatnia z trzech opcji PlayFX, dostosowuje głośność nagrań do jednego poziomu. Opcja ta jest znana także z innych odtwarzaczy.

Wraz z ustawieniami PlayFX użytkownikom do wyboru dano osiem nastawień equalizera, w tym jeden własny. Po tym, co oferuje PlayFX ze swoim wzbogaceniem basów, proponowane equalizery, jak: Rock, Pop, Classic, wypadają blado.

W ustawieniach własnych możliwe jest modyfikowanie ustawień za pomocą pięciu suwaków: 50 Hz, 200 Hz, 1 kHz, 3 kHz i 14 kHz w przypadku odtwarzacza Slide-R oraz 60 Hz, 300 Hz, 1 kHz, 3 kHz i 6 kHz w przypadku Cineo.

W obu zestawach pojawiły się identyczne słuchawki z trzema zestawami wkładek dopasowujących ich wielkość do uszu. Sprzęt potrafi brzmieć poprawnie, a ze „wzmocnieniem” ze strony PlayFX – nawet nieźle. Slide-R gra nieco głośniej i chyba odrobinę czyściej. Zapewniana przez oba zestawy głośność jest wystarczająca, choć przy najniższym ustawieniu w Cineo chyba nieco za duża.

 

Słuchawki z pudełek wokale odtwarzają naprawdę dobrze, a z całym pasmem radzą sobie lepiej niż poprawnie. Wymiana ich na lepsze modele może jednak pozwolić usłyszeć dodatkowe tony zapewniane przez rozwiązania PlayFX. Niestety, przy większej głośności (ale naprawdę dużej) dźwięk się spłaszcza i zaczyna szeleścić, co słychać szczególnie w urządzeniu Slide-R.

Opisując muzyczne możliwości tej dwójki, warto dodać, że przewijanie utworów jest bezgłośne, ale za to szybkie, w 10-sekundowych skokach, a muzyka może grać także przy przeglądaniu plików tekstowych oraz fotografii cyfrowych.

5