artykuły

Zarys historii nośników informacji. Część pierwsza: wczoraj

Na początku były kółka zębate

39
14 czerwca 2008, 11:13 Andrzej Urbankowski

Pamięć

Nie można zapomnieć, że w miarę rozwoju komputerów pojawiło się niemal natychmiast zapotrzebowanie na urządzenie, w którym można by przechowywać dane i udostępniać je, zależnie od potrzeb wykonującego się programu. Wprawdzie wszystkie poprzednio opisane urządzenia też można nazwać swego rodzaju pamięcią, ale nie spełniały one podstawowych kryteriów, aby można je było w ten sposób zakwalifikować. Te kryteria to duża szybkość dostępu do danych i możliwość przechowywania jak największej ich ilości. Pierwszą próbą rozwiązania tego problemu była pamięć rdzeniowo-ferrytowa, stworzona w 1950 roku przez Jaya Forrestera. Jest to pamięć komputerowa RAM (ang. Random Access Memory), czyli pamięć o dostępie swobodnym, przechowująca dane w postaci kierunku namagnesowania toroidalnych rdzeni ferrytowych o prostokątnej pętli histerezy. Pamięć ta przechowywała dane przy wyłączonym zasilaniu. Dane były kasowane przy każdym odczycie i ewentualnie niezwłocznie ponownie zapisywane, jeśli trzeba było je przechować w dalszych cyklach pracy. Komórka pamięci ferrytowej zdolna przechować 1 bit składa się z jednego lub (rzadziej) dwóch rdzeni o średnicy ok. 1 mm (od 0,2 do 2 mm), przez które, zależnie od organizacji, przewleczonych jest od dwóch do czterech przewodów: odczytu, zakazu i dwa adresowe. Komórki pamięci połączone są w prostokątne płaty. Każda komórka jest miniaturowym transformatorem z magnesem jako rdzeniem. Kierunek namagnesowania jest przechowywaną wiadomością (namagnesowanie w lewo oznacza 0, w prawo – 1). Przy odczycie komórka pamięci jest zerowana prądem w przewodach adresujących. Przemagnesowaniu rdzenia zawierającego 1 towarzyszy duża zmiana pola magnetycznego, indukująca napięcie w przewodzie odczytu. Przy braku przemagnesowania rdzenia zawierającego 0 zmiana pola jest niewielka. Efekt wzmacnia prostokątna pętla histerezy rdzenia. W szybkich pamięciach sygnał zakłócający ma podobną wartość jak użyteczny od przemagnesowanego rdzenia, ale towarzyszy przedniemu zboczu prądu odczytu, a sygnał od przemagnesowania jest opóźniony. Zapis następuje po wyzerowaniu w czasie odczytu. Polega na namagnesowaniu rdzeni odpowiadających 1 w przeciwnym kierunku do namagnesowania w czasie odczytu. W podstawowej organizacji cykl pracy zawsze składa się z odczytu i następującego bezpośrednio po nim zapisu. W pamięciach z dzielonym cyklem po odczycie pamięć może czekać z zapisem na nową wartość z procesora, podczas gdy inne komórki są odczytywane i zapisywane.

Tak oto doszliśmy do pamięci operacyjnej komputera – czegoś, bez czego współczesny komputer praktycznie staje się bezużyteczny. Na potrzeby komputerów z lat 50.–70. pamięć ferrytowa była wystarczająca, chociaż już wtedy wiadomo było, że „pamięci nigdy nie jest zbyt wiele”, co pozostało aktualne do dzisiaj.

Pamięć bębnowa

Jest to pamięć magnetyczna o bezpośrednim dostępie. Dane zapisywane i odczytywane były ze ścieżek utworzonych na warstwie magnetycznej naniesionej na bęben z lekkiego materiału niemagnetycznego za pomocą głowic umieszczonych blisko powierzchni wirującego ze stałą prędkością bębna. Liczba ścieżek równa była liczbie głowic. Pojemność takich pamięci sięgała około 0,9 MB, przy czasie dostępu 6–20 ms. Pierwszym komputerem wyposażonym w pamięć bębnową był Ferranti Mark I, wyprodukowany w 1951 roku. Jego pamięć miała pojemność 635 kB.

Pamięć cienkowarstwowa

Zasada działania pamięci cienkowarstwowej wykorzystywała koncepcję pamięci rdzeniowej. Nośnikiem informacji była cienka warstwa materiału magnetycznego (stop żelazowo-niklowy), podzielona na komórki, które tworzyły szachownicę. Każda komórka pełniła rolę rdzenia ferromagnetycznego. Zapis i odczyt odbywał się przez przesyłanie sygnałów elektrycznych do dwóch ścieżek prostopadłych do siebie, umieszczonych w pobliżu warstwy magnetycznej.

Pamięć pęcherzykowa

Pamięć pęcherzykowa jest pamięcią nieulotną, która informację przechowuje w postaci istniejącej lub nieistniejącej domeny magnetycznej (pęcherzyka) w strukturze nośnika. Kierunek pola magnetycznego domeny jest przeciwny niż kierunek pola sąsiadującego z domeną nośnika. Zapis i odczyt odbywał się sekwencyjnie. Namagnesowane pęcherzyki były przesuwane zewnętrznym polem magnetycznym do głowicy zapisująco-odczytującej. Do ich detekcji najczęściej stosowano hallotrony. Przykładową pamięcią tego typu była pamięć Intel Magnetics 7110 o pojemności 1 Mb i średnim czasie dostępu 48 ms.

Pamięć paskowa

IBM w latach 70. opracował pamięć paskową. Nośnikiem informacji był pasek, a właściwie paski taśmy magnetycznej znajdujące się w pojemniku. W celu wykonania operacji zapisu-odczytu jeden z pasków był wyciągany z pojemnika i nawijany na powierzchnię niemagnetycznego bębna napędowego. Zasada działania tej pamięci była właściwie taka sama jak pamięci bębnowej. Łączna pojemność pamięci paskowej IBM 2321 wynosiła 400 MB.

Pamięć akustyczna

Dosyć ciekawą i nietypową pamięcią była pamięć akustyczna. Informacja przechowywana była w postaci fali dźwiękowej w rurce wypełnionej powietrzem lub rtęcią. Fala była przesyłana z jednego końca rurki do drugiego, gdzie umieszczone były transduktory piezoelektryczne, spełniające jednocześnie funkcje mikrofonu i głośnika. Dane z komputera podawano do transduktora, który zamieniał je na fale akustyczne. Fale te odczytywał drugi transduktor, następnie zamieniane były one w cyfrowy sygnał elektryczny i wreszcie przesyłane do komputera. Cykl ten był powtarzany tak długo, jak długo dane miały być pamiętane. Pamięć tego typu umożliwiała przechowanie około kilku tysięcy bitów danych, przy czasie dostępu poniżej 1 ms. Rozwiązanie to szybko porzucono, gdyż powodowało wiele problemów konstrukcyjnych i eksploatacyjnych.

Pamięć magnetostrykcyjna

Pamięć ta wyewoluowała z pamięci akustycznej. Rurki wypełnione powietrzem lub rtęcią zostały zastąpione drutami ze stopu niklu, żelaza i tytanu, a transduktory działały na zasadzie zjawiska magnetostrykcyjnego. Jest to zjawisko charakterystyczne dla materiałów ferromagnetycznych i polega na zmianie wymiarów fizycznych materiału pod wpływem pola magnetycznego. Inaczej mówiąc, energia magnetyczna jest zamieniana w energię mechaniczną. Co ciekawe, przemiana ta może zachodzić również w przeciwnym kierunku. Niklowe transduktory łączono z końcami długiego drutu i umieszczano wewnątrz elektromagnesu. Dane sterowały elektromagnesem i powodowały, w zależności od kierunku spolaryzowania elektromagnesu, kurczenie się lub rozszerzanie transduktora. To z kolei powodowało skręcenie drutu, a powstała fala skręcająca przesuwała się wzdłuż drutu do transduktora odbiorczego. Zastosowanie sprzężenia zwrotnego umożliwiało powtórzenie cyklu i utrzymanie informacji. Pojemność pamięci zależała od długości drutu, który mógł być zwijany w zwoje, przez co zajmował mniej miejsca. Standardowa pamięć tego typu miała pojemność 1000 bitów, przy czasie dostępu 0,5 ms.

W drugiej części artykułu opisane zostaną współczesne nośniki danych, jak: RAM, HDD, CD, DVD, pamięci flash i inne.

Strona:
traktorZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
traktor2008.06.24, 10:32
'Taśmy dziurkowane, znane od połowy XIX wieku, używano jako medium do zapisywania danych. Były do tego celu również stosowane obok kart dziurkowanych w pierwszych komputerach. Z czasem zostały zastąpione przez bardziej pojemne media np. taśmy magnetyczne.' Autor źle przeczytał wikipedię.
kadajoZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
kadajo2008.06.22, 13:04
Moi rodzice pracowali przez 15 lat w ZETO wiec mialm okazje na oczy zobaczyc jak pracowaly te komputerki, pamietam te karty i tasmy preforowane, albo te duze tasmy magnetyczne :) Byly tez takie wielkie Dyski aluminiowe zamkniete w plastikowej obudowie, niewiem jak to sie nazywalo, ale nadal w piwnicy mam pare tych dyskow. Ze stacjami Zip tez mialo sie stycznosc ale faktycznie niezbyt sie to przyjelo.
SimplexZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Simplex2008.06.20, 15:13
Ten niebywale (i wszechstronnie) utalentowany człowiek obmyślił ją w 1882 roku.


W 1882 ten niebywale (i wszechstronnie) utalentowany człowiek nie żył od 11 lat, wiec raczej zbyt wiele nie był w stanie obmyślić.

Widać, że autor nie czytal 'Maszyny Różnicowej' Gibsona i Sterlinga ;)
DanyaelZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Danyael2008.06.17, 23:30
A ZUS oraz US w Polsce wciaz i wciaz... i wciaz ;) chce otrzymywac niektore dane potrzebne do dzialania programu Platnik (certyfikaty odnawiajace... cos-tam;) na dyskietce 3,5'' :D Dobrze... chyba, ze przynajmniej nie ograniczaja tych 3,5-calowek do poczciwego standardu DD ;)
TartarZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Tartar2008.06.17, 13:41
Witam wszystkich i sorki, że tak 'późno' w stosunku do waszych komentarzy pisze własny.
Autor zapomniał wspomnieć (może nie było o tym informacji) o 3,5 calowej stacji LS-120. Była to odpowiedź na 100MB Zipa. Stacja LS mogła odczytywać zwykłe dyskietki 3,5' DD i HD (i prawdopodobnie 2,88MB). Stacja ta zapisywała na specjalnej dyskietce po sformatowaniu około 120MB danych. Niestety nigdy nie zyskała ona popularnośći takiej jak Zip.
Co do ZUS to jeśli macie na myśli program Płatnik to w obecnej wersji jest mozliwość zamiany dyskietki na pendrive - trzeba tylko pogrzebać w jednym z plików (informacja uzyskana od pomocy technicznej tego programu).
Pozdrawiam
Administratormaly_szcz2008.06.16, 23:40
Dobry tekst, zapomniałeś tylko o streamerach na których leciała cała giełda wrocławska, chyba, że to w drugiej części. Ale chronologicznie powinny znaleźć się w tej części.
Pamiętacie programy do formatowania dyskietek na większy rozmiar? :E

Czego to się nie robiło z dyskietkami kiedyś :D
Jeszcze jako początkujący i niedoświadczony sformatowałem dyskietkę 3,5' na nieco ponad 11MB - tak ja widział DOS. Ale korzystać z niej się nie dało :P

Art bardzo ciekawy i również z chęcią przeczytam kolejne części.


Pozdrawiam.
LQL69Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
LQL692008.06.16, 13:50
Ciekawostka jest z wyliczaniem pojemności dyskietek DD i HD dla PC 720/1440 KB
Bo dla Amigi przy takim samym formatowaniu na takich samych dyskietkach miały pojemność 880/1760 KB a dla Atart ST 924/1848 KB
Więc trochę śmieszą mnie te wyliczenia.... jak i cały artykuł przekopiowany z wikipedii....
ArturJakZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
ArturJak2008.06.16, 10:00
'Pierwsze próby zastosowania taśmy perforowanej do sterowania pracą krosien, podobnie jak kart perforowanych, sięgają XVIII wieku.'

J.M. Jacquard (1752-1834) zbudował automatyczne krosna, w których wyborem odpowiedniej przędzy sterowały właśnie karty perforowane. Jedna karta oznaczała jeden ścieg (jedną nitkę). Dzięki połączeniu kart w taśmę można było zaprogramować osobno każdy ścieg, co pozwalało utkać dowolny w zasadzie wzór. Urządzenie było mechaniczne i nie potrzebowało prądu. Do dzisiaj na kolorowe materiały tkane mówi się 'żakard'.
Drugi wynalazek to pianola, rodzaj automatycznych organów. Szeroka papierowa taśma miała rząd dziurek dla każdej piszczałki. Kiedy w papierze był otwór, piszczałka wydawała dźwięk. Zmieniając taśmę można było zmienić grany utwór. Katarynka, z która można się czasem jeszcze zetknąć jako atrakcją turystyczną, jest właśnie mobilną wersją pianoli, w której taśma została zastąpiona tarczą. No i piszczałek jest mniej.
Oba wynalazki, krosna i pianola, pochodzą z XVIII wieku i obywały się bez prądu.
FlashManZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
FlashMan2008.06.16, 07:56
Dyskietki w domu nie używam od, ekhm, 5 lat :E Co się porobiło, że czytam sobie budowę dobrze mi znanej dyskietki 3.5', a także o 5.25'.

Nie tylko do ZUS-u potrzeba dyskietki, ale i też do instalatora WinXP (stery do RAID) :E

Przyjemny artykuł, czekamy na więcej!
VymmiataczZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Vymmiatacz2008.06.15, 20:57
Warto wspomnieć pewną ciekawostkę związaną z dyskietkami 5,25'. Napędy dyskietek wykorzystywane w Atarynkach miały tylko jedną głowicę, więc zapisywały tylko jedną stronę. Żeby wykorzystać także drugą stronę trzeba było wsadzić dyskietkę do góry nogami.
Był tylko jeden problem. Wycięcie na brzegu oznaczało możliwość zapisu, jednakże brakowało go z drugiej strony i trzeba było wycinać je samemu. Ot takie małe 'oc' prehistorycznych czasów ;)


Nie tylko w Atarynkach - na C64 było to samo. Sam pamiętam do dziś, jak w ten magiczny sposób podwoiłem swoją przestrzeń dyskową :)
Funkcja komentowania została wyłączona. Do dyskusji zapraszamy na forum.
6