Okablowanie
W zasilaczu Gigabyte ODIN GT 800W zastosowano system odpinanych przewodów. Bezpośrednio z urządzenia wyprowadzonych jest pięć wiązek: przewody zasilania ATX, dwa ośmiopinowe kable PCI Express oraz dodatkowy przewód, który wpinamy w złącze USB na płycie głównej.
Pozostałe odpinane kable zapakowano w specjalne materiałowe etui z czterema przegrodami. Identyczne rozwiązanie widzieliśmy już w przypadku serii Volcano firmy Mode Com. Wszystkie przewody poprowadzono w nylonowym oplocie. Są one dosyć elastyczne, przez co nie powinny sprawiać problemu przy układaniu ich wewnątrz obudowy.
24-pinowa wtyczka ATX jest trochę inna niż w większości zasilaczy. Nie ma możliwości jej rozpinania, więc posiadacze płyt głównych z 20-pinowymi złączami są w gorszej sytuacji. Jedynym rozwiązaniem w tym wypadku jest zastosowanie specjalnej przejściówki. Wiązka zakończona wtykiem ATX ma długość 48 cm.
Następna wiązka, która wychodzi z zasilacza, zakończona jest dwoma wtyczkami. Pierwsza z nich, ośmiopinowa do zasilania procesora, umieszczona jest w odległości 50 cm od zasilacza, a druga, czteropinowa, znajduje się 15 cm dalej.
Jak już wspomnieliśmy, z zasilacza wyprowadzone są dwie wiązki zakończone ośmiopinowymi wtyczkami PCI Express, które można łatwo rozpiąć i zamienić we wtyczki sześciopinowe. Co ciekawe, wiązki są różnej długości. Jedna ma długość 50 cm, a druga – 60. Oprócz tego do zasilacza można podpiąć dwa przewody zakończone sześciopinowymi wtykami PCI Express o długości 60 cm. To dobra wiadomość dla osób, które planują korzystać z najwydajniejszych kart graficznych połączonych w technologii SLI lub CrossFire.
Do zasilacza możemy podpiąć dwie wiązki z wtyczkami SATA. Na każdej z nich znajdują się po trzy wtyczki. Pierwsza oddalona jest od zasilacza na odległość 60 cm, a każda następna – 15 cm dalej. Łącznie mamy więc sześć wtyczek tego typu. To wystarczająca liczba nawet w przypadku rozbudowanych, drogich zestawów.
W opisie okablowania zasilacza nie może zabraknąć słowa o wiązkach z wtyczkami molex. W etui z materiału znajdziemy dwa rodzaje takich wiązek. Na pierwszej znajdują się trzy wtyczki, które rozmieszczone są w odległościach identycznych jak wspomniane przed chwilą wtyki SATA. Na drugiej znajdziemy dwie wtyczki typu molex oraz jedną do zasilania FDD. Wiązka ta jest trochę krótsza, ponieważ wtyczki molex zaczynają się w odległości 50 cm od zasilacza.
Na początku tej strony wspomnieliśmy także, że z zasilacza wychodzi cieniutki przewód zakończony wtyczką, którą wpinamy w złącze USB na płycie głównej. Długość tego kabla wynosi 65 cm.
Pozostało nam do opisania jeszcze kilka ciekawych przewodów. W specjalnym etui znajdują się cieniutkie przewody, na których końcach znajdują się czujniki temperatury. Dwa z nich mają długość 50 cm, dwa pozostałe – 70. Oprócz tego jest jeszcze przewód z wtyczkami dla dodatkowych wentylatorów (50/15 cm). Ostatni z kabli ma długość około 70 cm. Z jednej strony można go wpiąć w wąską wtyczkę wychodzącą bezpośrednio z zasilacza (to ta, którą możemy podpiąć pod złącze USB na płycie głównej), z drugiej jest zakończony zwykłą wtyczką USB. W okolicach połowy przewodu umieszczono śledzia. W ten sposób możemy bezkolizyjnie wyprowadzić przewód na zewnątrz obudowy. Funkcję zarówno cienkiego kabla wychodzącego bezpośrednio z zasilacza, jak i przejściówki opiszemy trochę później.
