Rozgrywka i sterowanie
Oczywiście głównym zadaniem asasyna jest eliminacja wyznaczonych celów. O ile zwykłych żołnierzy możemy zabić bez mrugnięcia okiem, o tyle dostęp do wyznaczonego nam celu nie jest już taką prostą sprawą. Po dotarciu do miasta pozostaje nam skontaktowanie się z lokalnym biurem zakonu asasynów. Tam otrzymamy wskazówki dotyczące osoby, którą mamy zlikwidować, jednakże by otrzymać ostateczne pozwolenie na dokonanie egzekucji musimy zrobić mały rekonesans po metropolii i wykonać kilka pomniejszych zadań. Należą do nich m.in. eliminacja konkretnych strażników, eskortowanie członka zakonu asasynów do bram miasta, zebranie zgubionych flag na czas, kradzież kieszonkowa czy przesłuchanie. W zamian za ich wykonanie otrzymamy informacje istotne dla zakończenia misji. Nie trzeba wykonywać wszystkich dodatkowych zadań. Do pozytywnej opinii wystarczą dwa z nich.
Czas najwyższy na zatopienie ostrza w ciepłym ciele. Co ciekawe, twórcy gry twierdzą, że każdy z celów Altaira żył naprawdę i w roku 1191 zginął lub zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach. Do wyznaczonych przeciwników należy podchodzić z pomysłem, a nie na "wariata". Dlaczego? Każdy z celów ma prywatną ochronę, a podniesienie alarmu spowoduje pośpieszne przybycie żołnierzy z pobliskich uliczek oraz ucieczkę człowieka, którego mieliśmy usunąć ze świata żywych. Najlepszą metodą będzie w tym wypadku wtopienie się w tłum, skorzystanie z przyjacielsko nastawionych mieszkańców lub uczonych i zbliżenie się do celu tak blisko, jak tylko można. Wtedy pozostaje nam wybrać odpowiednią broń (ukryte ostrze, krótki miecz, długi miecz, noże do rzucania), zabić i jak najszybciej uciec do biura, skąd wyruszyliśmy na łowy. Ucieczka jest konieczna, bo całe wojsko w mieście zostaje poderwane na nogi. I tutaj przechodzimy do wspomnianych już elementów zaczerpniętych z Prince of Persia.
Olbrzymie miasta o zróżnicowanej zabudowie dają praktycznie nieskrępowane możliwości przemieszczania się. Wspomnieliśmy już o spacerkach po alejkach, ale jeżeli ktoś jest mniej towarzyski, może wybrać sprint po dachach domów. Każdą nierówność na ścianach budynku, czy to okno, wystająca belka, czy szczeliny pomiędzy kamieniami, wszystko możemy wykorzystać do wspinania się, odbijania i przeskakiwania na sąsiednie budynki. Łatwość wykonywania tych ewolucji jest niesamowita. Wystarczy przytrzymać określony przycisk i wskazać kierunek ruchu. Najprzyjemniejsze chwile to wspinanie się na najwyższą wieżę w mieście, obserwacja panoramy całej metropolii, a potem tzw. skok wiary w znajdujący się 100 m niżej wóz z sianem. Budynki, ulice, zadaszenia, kramy, kościoły, meczety, wieże, mury – wszystko to należy teraz do nas. Taki parkour XII wieku.
Do sterowania poczynaniami naszego bohatera możemy korzystać z samej klawiatury lub też klawiatury z myszką. My jednak zdecydowanie polecamy granie przy użyciu pada. Jeśli chodzi o sterowanie, daje się odczuć, że twórcy położyli duży nacisk na jak najłatwiejsze operowanie na kontrolerach konsol. Może to i dobrze, bo podczas walk z wieloma przeciwnikami korzystamy z gałki odpowiadającej za ruch, krzyżaka do szybkiego wyboru dłoni oraz przycisków do uruchomienia określonego zachowania Altaira. Na klawiaturze i myszce byłoby to oczywiście wykonalne, jednak zdecydowanie wygodniej jest użyć pada.
