Podsumowanie
2-gigabajtowa trójka Mode Com nie zaskakuje. Brakuje w sprzęcie czegoś, co byłoby nowatorskie i wcześniej niespotykane. Mimo to nie jest nieciekawie.
Cała trójka dysponuje więcej niż podstawowymi opcjami prezentowania muzyki z bogatą paletą doboru sposobu odtwarzania nagrań. Brzmienie, które można modyfikować equalizerami, jest niezłe, choć wiele zależy tu od słuchawek. Często to najsłabsze punkty odtwarzaczy i może nie jest to aż tak widoczne w przypadku oferty Mode Com, ale zamiana na lepsze ich wersje na pewno nie zaszkodzi. Jeśli odtwarzana muzyka nie będzie trafiać do uszu melomanów, może okazać się, że słuchawki z kompletów proponowanych przez firmę są w zupełności wystarczające.
Z pewnością interesującą opcją dwóch z odtwarzaczy, Maxo i Nevio, jest dodanie im slotów na dodatkowe karty pamięci. Trzeci slotu nie dostał (modelowi 2-gigabajtowemu towarzyszy za to wersja 4-gigabajtowa), jednak on potrafi obronić się innymi cechami. Maxo ma największy ekran i dzięki temu najlepiej nadaje się do oglądania na nim filmów. Mimo że nie będą one wyglądać kolorystycznie tak dobrze jak w odtwarzaczu z ekranem OLED, to przekątna wyświetlacza, ale i możliwość uruchomienia wbudowanego głośnika zrobią z niego miniaturowe kino dla więcej niż jednej osoby.
Liderem w kategorii stylu jest Zio. To "nagroda" za jego zwracającą uwagę formę, tak modne ostatnio w elektronice konsumenckiej sterowanie dotykowe i doskonały, choć miniaturowy ekran. Temu odtwarzaczowi warto się przyjrzeć jeszcze z jednego względu. Oferowany przez niego interfejs znacznie odbiega od pozostałych konkurentów. Podczas gdy tamte prezentują się prosto, by nie rzec lekko prymitywnie, choć pod przykrywką fantazyjnych kolorów, ten z Zio jest nowoczesny i elegancki, ale tak jak u pozostałej dwójki łatwy do zrozumienia.
Wielki plus za dodawane zasilacze gniazdkowe. To doskonały pomysł uniezależniający użytkowników od przebywania w zasięgu komputera.
Wady odtwarzaczy to w przypadku Maxo kłopoty z odtwarzaniem niektórych filmów i mimo wszystko brak oprogramowania konwertującego, dającego pewność, że materiał wideo będzie zgodny ze sprzętem, ale i jakość wykonania obudowy, najsłabsza w całej trójce. W przypadku Nevio to przede wszystkim przeładowane menu i nieco problematyczne sterowanie. Zio też ma mankamenty. Po pierwsze to silikonowa "skórka" uniemożliwiająca sterowanie, którą na szczęście można zdjąć. Inny kłopot to mało ergonomiczne rozplanowanie efektownych sensorowych przycisków oraz brak standardowego połączenia USB. Urządzenie dysponuje też nienajlepszymi słuchawkami. Za przesadę uznać można wyposażenie go w funkcje wideo. Ekran jest co prawda świetny, ale to nie Sony XEL-1 i projekcje w 1,5-calowym formacie o rozdzielczości 128 na 128 pikseli to propozycja raczej dla krasnali.

- duży ekran
- elegancko podświetlone sterowanie
- wbudowany głośnik
- slot dla kart microSD
- prosta obsługa
- kiepskie wykonanie
- kłopoty z wideo
- przeciętne słuchawki
- podatność na zabrudzenie ekranu

- slot dla kart microSD
- nieskomplikowana obsługa
- elegancka, ale "plastikowa" forma
- "czekająca na zgubienie" zaślepka USB
- łatwy do pobrudzenia
- "przedobrzony" kolorystycznie interfejs
- początkowo trudne sterowanie

- doskonały projekt
- atrakcyjne sensorowe sterowanie
- ekran OLED
- nowoczesne menu
- zaawansowany dyktafon
- niestandardowy kabel USB
- rozplanowanie sterowania
- niewielka przekątna ekranu
- silikonowa skórka
- paćkająca się obudowa

i niewiem jak dotykowe sterowanie moze byc zaleta, sterowanie bezzwrokowe jest nierealne w takim uzadzeniu...