Podsumowanie
Technologia nieustannie brnie do przodu. Jeszcze nie tak dawno temu posługiwaliśmy się taśmami magnetycznymi czy miekkimi dyskietkami 8" do archiwizacji danych. Dzisiaj wystarczy nam kawałek plastiku wielkości zapalniczki, który może pomieścić duże ilości danych. Od taśmy perforowanej, przez dyski twarde, aż do pamięci flash. Co dalej? Pamięci holograficzne?
Od pewnego czasu konkurencja na rynku dysków twardych dąży jedynie w kierunku oferowania coraz to większej ilości przestrzeni na nasze dane, a co za tym idzie, przełamywania kolejnych barier pojemnościowych. Pewną zmianę wnosi tutaj technologia flash, która od dawna dostępna jest pod postacią pamięci USB. Teraz mamy próbę upowszechnienia większych nośników tego typu, które są w stanie działać jako jeden z podstawowych komponentów naszego zestawu komputerowego czy laptopa. Czy dyski SSD przyjmą się na rynku? Ciężko to jednoznacznie stwierdzić, ale początki zawsze bywają trudne dla każdej technologii.
Dysk OCZ 2,5" SATA SSD 64 GB zainteresował nas swoją ciekawą budową, niewielką wagą, odpornością i cichą pracą. Bardzo pozytywnie odebraliśmy wyniki, jakie nośnik osiąga podczas wszelakich testów związanych z odczytem danych, uruchamianiem aplikacji i innych tego typu operacji. Niestety z punktu widzenia ich zapisu czy procesu kopiowania, już tak różowo nie jest. Praktycznie w każdym teście, o ile nie we wszystkich, wydajniejsze są standardowe rozwiązania oparte o talerze i głowice.
Zdecydowaną barierą, która dla wielu może być nie do pokonania, jest cena tego typu rozwiązań. Testowany przez nas egzemplarz od firmy OCZ wyceniany jest na około 4350 zł. Tak, to nie błąd podczas klikania w klawisze. W podanej liczbie na końcu naprawdę jest zero.
Czy więc tego typu urządzenia znajdą nabywców? Oprócz snobów i wszystkich jednostek lubiących się przechwalać posiadanym sprzetem? ;-) Nie będzie to masowa popularyzacja tej technologii i na pewno w szybkim czasie nie znajdziemy jej w każdym domu. Naszym zdaniem głównym rynkiem zbytu będą tutaj urządzenia mobilne do specjalnych zastosowań, jak na przykład "niezniszczalne" laptopy. Dyskami SSD zainteresują się zapewne także duże firmy posiadające rozbudowane bazy danych, do których szybki dostęp często ma kluczowe znaczenie. Producenci nośników SSD oceniają, że do komputerów domowych tego typu dyski trafią dopiero w 2009, a może nawet 2010 roku.

- Wysoka wydajność podczas odczytu
- Odporność na wstrząsy
- Bezgłośna praca
- Ciekawe wykonana obudowa
- Niewielka waga w porównaniu ze standardowym dyskiem 2,5"
- Cena, cena i jeszcze raz cena!
- Słaba wydajność podczas zapisu i kopiowania danych

My bad.
Z nowych to raczej już SASy się kupuje.
Jakiś Adaptec, czy LSI będą ok - można już od jakiś 140$ dostać.
on sie pytal jaki kontroler bylby najlepszy a nie czy trzeba
Tylko pytanie jaki kontroler SCSI bylby do tego potrzebny?? Moze ktos wie??
No chyba, że potrzebny. Jak inaczej chciałbyś podłączyć?
Tylko pytanie jaki kontroler SCSI bylby do tego potrzebny?? Moze ktos wie??
w dyskach nie tyle co prędkość sie liczy jak czas dostępu i tutaj naprawdę system dostaje kopa.
sklepy to lepszy z 200-300zł a dyski tanio to i na ebayu stoją.
Przepraszam jak bedzie spowalnial jak ma przepustowosc 80 MB/s? Nawet jesli bedzie, bo dysk wyjdzie ponad 80 MB/s to nie am to wielkiego znaczenia. Moj Seagate ma srednia w HDTachu 46 czy 48 MB/s i pracuje sie nim ZDECYDOWANIE wygodniej niz na nowiutkim Samsungu 500 GB, ktory ma srednia transfer niemal o polowe wyzszy...
Dyski IDE jak dla mnie uratowalo wprowadzenie NCQ do kontrolerow, ale to nadal nie jest to samo co SCSI z 10krpm, czasem dostepu ponizej 8 ms i "madrym" kontrolerem. Oczywiscie jest tez Raptor, ktory sprawuje sie prawie tak dobrze jak skaziaki, ale Raptor jest glosniejszy niz olejowe skaziowe Fujitsu, i sporo drozszy... (tak, wiem ze Raptor jest nowszy, wiekszy i na gwarancji, ale ja potrzebuje taki dysk tylko na system, wiec piecioletnie, 36-gigowe SCSI wystarczy, a kosztuje nieduzo).
sklepy to lepszy z 200-300zł a dyski tanio to i na ebayu stoją.
No i jak jest z ta trwałością, ile razy można zapisywać i odczytywać dane w tym samym miejscu
Argumentacja o użytkowaniu przez "wojsko i lotnictwo" jest nie na miejscu, tam stosunkowo rzadko kopiuje sie dane.
Najbardziej liczy sie wstrząsoodporność i ew. czas dostępu. Tzw. "kasety rejesrtujące" (np. materiał rozpoznania z powietrza itp.) i tak są zazwyczaj analizowane po każdym locie i można je wymieniać bardzo często.
Kontroler AHA-2940U2W (wystarczy na jeden dysk) jakies 50 zlotych, dysk Seagate 18 GB wtedy 200 zlotych, dzis za 200 zlotych masz 36 albo i 72 GB Fujitsu, ktore sa cichutkie.... Oczywiscie na tym stal system.