artykuły

NaturalPoint TrackIR 4:PRO - graj z głową

41
10 lutego 2008, 13:46 Sebastian Krzeczkowski

W celu sprawdzenia działania urządzenia TrackIR 4:PRO wykorzystaliśmy cztery ogólnodostępne na rynku tytuły. Nie skupiliśmy się tutaj jedynie na symulacjach lotniczych, w których, co oczywiste, produkt firmy NaturalPoint powinien sprawdzać się idealnie. Ten segment rynku reprezentowany był przez Flight Simulator X, który jest najnowszym przedstawicielem serii profesjonalnych symulatorów lotniczych stworzonych przez Microsoft Game Studios. Oprócz tego zasiedliśmy za kierownicami samochodów sportowych w Test Drive Unlimited czy stricte wyścigowych w RACE, a na końcu wysłani zostaliśmy na front wojenny w ArmA: Armed Assault.

"Na pierwszy ogień" wybraliśmy grę Test Drive Unlimited. Tytułu raczej nie trzeba przedstawiać. Tropikalne klimaty, szybkie samochody i piękne dziewczyny... a może szybkie dziewczyny i piękne samochody?! Zresztą kto by na to zwracał uwagę. TrackIR spisuje się w tej produkcji bardzo dobrze. Aby go uruchomić należy zaznaczyć odpowiednią opcję w menu ustawień gry. Jedyny minus, jaki zaobserwowaliśmy to oddanie do dyspozycji tylko dwóch płaszczyzn kontrolujących ruchy głową.


Test Drive Unlimited

Kontynuując zabawę z przemieszczaniem się za wirtualną kierownicą sprawdziliśmy jak spisuje się produkt firmy NaturalPoint w grze RACE - The Official WTCC Game. W tym wypadku nie trzeba nic przestawiać czy włączać jakiekolwiek opcje w grze, TrackIR działa od pierwszego uruchomienia prawie idealnie. Prawie idealnie, ponieważ tzw. Roll, czyli pochylanie głowy na boki działało dokładnie odwrotnie niż to od niego oczekiwaliśmy. Sprawę rozwiązało zaznaczenie w sterownikach przy tym trybie opcji "Invert". W przypadku tej gry urządzenie pracowało już w pełnym 6DOF.


RACE - The Official WTCC Game

Kolejny tytuł, jaki uruchomiliśmy podczas naszych testów to ArmA: Armed Assault. Gra obsługuje cztery płaszczyzny ruchu. Do pełnego kompletu brakuje możliwości pochylania głowy na boki i przesuwania jej w osi pionowej. Z dużym zaciekawieniem podchodziliśmy do faktu obsługi przez system TrackIR 4:PRO gry typu FPP. Od początku w redakcyjnych rozmowach przewijał się fakt ogromnych możliwości jakie może oferować takowe połączenie. Niestety ArmA okazał się trochę problematycznym tytułem. O ile idealnie działało wychylanie się zza rogów budynków czy bieg przed siebie i rozglądanie się po okolicznych zaułkach, o tyle w ciasnych fragmentach mapy kamera gry gubiła się, a na ekranie pojawiał się obraz niczym przy trzęsieniu ziemi o olbrzymiej sile. Podobnie sytuacja wyglądała podczas przemieszczania się pojazdami - np. w śmigłowcach. Być może problem zostanie rozwiązany w kolejnym patchu do gry.


ArmA: Armed Assault

Na koniec zostawiliśmy grę Flight Simulator X. Przyzwyczajenie się do sterowania zajęło nam trochę czasu, ponieważ był to nasz pierwszy kontakt z tytułem (nie z gatunkiem, a z konkretnym tytułem). Produkcja obsługuje oczywiście 6DOF. Możliwość nieskrępowanego niczym rozglądania się po kabinie pilotów daje dużą satysfakcję. Jednakże jeszcze większe wrażenia dostarcza już sam lot i możliwość spoglądania przez okna kabiny na przesuwający się w dole krajobraz. Najlepiej wygląda to wszystko na pokładzie dwupłatowca, gdzie kabina nie ogranicza nam widoczności.


Flight Simulator X
3