Podsumowanie
Szlachetność P-5000 nie budzi żadnych wątpliwości. Jest to urządzenie złożone z komponentów najwyższej jakości, wytrzymałe i relatywnie wygodne w obsłudze, choć nie podczas poruszania się po zawartości dysku twardego. Przy jego projektowaniu konstruktorzy położyli nacisk na uniwersalność, choć niekonsekwentnie – brak np. możliwości dekodowania obrazów PNG i TIF czy tylko dwa sloty na karty pamięci nieco ograniczają potencjalne możliwości przeglądarki. Ale nie można mieć wszystkiego. Jako rozsądny kompromis P-5000 jest naprawdę ze wszech miar udanym modelem przeglądarki i banku zdjęć.
Jednak żeby nie wystawiać laurki zbyt kwiecistej – wysoka cena bardzo ogranicza ilość chętnych do zakupienia P-5000, co zresztą niejako widać w podejściu Epsona do sprzedaży na polskim rynku. W momencie testowania urządzenie nie tylko nie miało polskiej wersji oprogramowania, ale nawet polskiej instrukcji obsługi. A szkoda, bo nie każdy musi znać angielski, natomiast nawigowanie po systemie operacyjnym przeglądarki czasami, zwłaszcza w pierwszych chwilach, skłania do sięgnięcia po instrukcję. Poza tym pozostaje niedosyt i niejasność, czy P-5000 jest tak naprawdę multimedialną przenośną przeglądarką, czy bankiem pamięci na zdjęcia. Jak na pierwsze urządzenie, Epson ma trochę braków – np. przy oglądaniu filmów nie mamy szans na wykorzystanie napisów z zewnętrznego pliku tekstowego. Jako „bank” wydaje się wręcz rozpasanie przeładowany możliwościami. Słowem – w pierwszym rzędzie gadżet i dopiero potem narzędzie.

- Świetnej jakości ekran
- Wbudowany dysk twardy 80 GB
- Możliwość zgrywania zdjęć z kart SD, CF oraz urządzeń USB dzięki funkcji USB Host
- Wysoka cena
- Spora waga
- Brak gniazd xD i MS

Popieram tego Pana
IMO nie ważny jest system, najwazniejsze są szkła. A już poza sprzętem to najważniejszy jest fotograf
Tylko najgorsze ze czasem dzięki takim ludziom człowiek nabywa badziew albo kupuje denny film, którego nie da się obejrzeć.
Pozdrawiam:
Hmm... zajmuję się poniekąd fotografią sportową. Głównie z nastawieniem na wyścigi motocyklowe. W 99% mam kontrolę nad ustawieniami. Ten 1 procent (no dobra, może trochę więcej
Nie wiem. Może ja mam zbyt wygórowane żądania ale jak słyszę teksty w stylu "przepalone/obcięte/nieostre/pyknięte ale spoko, bo to reporterskie więc można wybaczyć" to mnie coś trafia. Może dlatego, że też tak kiedyś sobie mówiłem, że reporterka wybacza bo nie ma czasu, nie da się przewidzieć czy kontrolować danej sytuacji. Ale potem się okazało, że się da i jak coś nie wyszło to winić mogę siebie a nie wszystko dookoła
Spokojnych świąt i dobrego światła
Zreszta dyskusja z talibem systemowym nie ma wiekszego sensu, wracaj do onanizowania sie swoim Jedynym Slusznym Systemem, EOT z mojej strony.
W przeciwieństwie do Waćpana już dawno wyrosłem z młodzieńczych igraszek.
To tyle w kwestii zabaw własnymi narządami płciowymi.
Polemikę z Panem uważam za skończoną, nie będę dyskutował z kimś, kto odwołuje się do tak niskich rzeczy, świadczących albo o jego wychowaniu albo o zwykłym chamstwie.
In vino veritas.
Tak czy owak, Wesołych Świąt.
Pozdrawiam również
Pykanie - robienie zdjęć w warunkach nie pozwalających na pełną kontrolę wszystkich ustawień, głównie z braku czasu (99% fotografia sportowa).
Więc waćpan nie pouczaj mnie.
Oczywiscie panie "merytoryczna wypowiedz", poblyszcz jeszcze Talbotem i Adamsem, na pewno komus zaimponujesz. A twoje komentarze swiadcza o innym poziomie twojej osoby wiec przyzwyczajaj sie ze zwraca ci sie uwage na publicznych forach.
Zreszta dyskusja z talibem systemowym nie ma wiekszego sensu, wracaj do onanizowania sie swoim Jedynym Slusznym Systemem, EOT z mojej strony.
Pozwolę sobie się nie zgodzić
Pozdrawiam również
No to się kolego Nikonowcu nie zrozumieliśmy. To o pouczaniu to nie do ciebie. Pykanie jest potrzebne przy fotografii sportowej albo reportażowej. Ja też albo RAW albo JPG, nigdy razem (z wypowiedzi wynikało że nie rozumiesz idei robienia RAW), ale raczej RAW. Pozdrawiam.
Nie rozumiesz idei pykania RAW?? Kolego Nikonowcu no weź nie żartuj.
Nie rozumiem idei pykania RAW + jpg jak i samego pykania. Co do pierwszej części to wolę albo RAW albo jpg a nie razem. Co do drugiego... to ja wolę fotografować lub od biedy robić zdjęcia. Pyknąć mogę sobie pasjansa na komputerze
"Nie mam pojecia o co chodzi wiec sie wypowiem". Smiem twierdzic ze kamera otworkowa ludzie robia lepsze zdjecia niz ty zrobil bys d3 czy 1ds mk3. Nie chce mi sie przytaczac starego dowcipu o kucharzu i jego patelniach.
A epson kompletnie nie oplacalny, na zachodzie moze jakis profi to kupi ale ipod za cene sredniego laptopa? Litosci;)
Oczywiście panie Helmucie Newtonie (o ile pan wie kto to jest, bez korzystania z Google). Tak się tylko składa że fotografią param się od dobrych 8 lat i "ciut" doświadczenia mam a i parę szkiełek się znajdzie.
Więc waćpan nie pouczaj mnie.
Nie rozumiesz idei pykania RAW?? Kolego Nikonowcu no weź nie żartuj.