Drukarki i skanery
Artykuł
Jacek Grabowski, Poniedziałek, 5 listopada 2007, 12:17
Popularność aparatów cyfrowych wykreowała zwiększony popyt na drukarki do zdjęć, lecz producenci tych urządzeń idą dalej, proponując uniwersalne urządzenia, swoiste cyfrowe minilaby, które potrafią drukować fotografie bezpośrednio z nośników pamięci, obywając się bez pośrednictwa komputera. Jednym z najoryginalniejszych urządzeń tego typu to Epson PictureMate PM 280, przenośna drukarka odbitek w formacie 10x15 cm, wyposażona nie tylko w komplet czytników do kart pamięci i gniazdo USB dla pamięci flash, ale również we własny napęd CD/DVD z mozliwościa nagrywania zdjęć na płyty CD-R i CD-RW.

Drukarce, a raczej minifotolabowi Epson PictureMate PM 280 nadano kształt zwartego prostopadłościanu o zaokrąglonych krawędziach i wymiarach 215 x 152 x 178 mm. Dzięki wysuwanej rączce umieszczonej u góry i ułatwiającej przenoszenie dość ciężkiej, bo ważącej 3 kg drukarki, całe urządzenie przypomina nieco wiaderko do zabawy w piasku. Relatywnie niewielkie wymiary i zwartość konstrukcji powodują, że PM 280 można postawić dosłownie wszędzie, a nawet zabrać ze sobą na wycieczkę. Ponieważ obudowę wykonano z solidnej grubości tworzywa sztucznego odpornego na zarysowania i zatarcia, nie ma obawy, że podczas transportu urządzenie może zostać uszkodzone.

 

Panel operacyjny urządzenia z kilkoma przyciskami i wysuwanym do kąta 70 stopni, 2,5 calowym ekranem LCD, znajduje się na górnej ściance obudowy, którą dodatkowo zakryto podnoszoną pokrywą z wydającym się zbędnym okienkiem odsłaniającym ekran. Okienko jest o tyle niepotrzebne, że podgląd ekranu bez dostępu do przycisków sterujących w zasadzie nie ma sensu – nawet jeśli chcemy użyć PM 280 tylko jako przeglądarki do zdjęć, nie będziemy mogli sterować przebiegiem prezentacji. Zresztą, po co komu przeglądarka do zdjęć z malutkim ekranikiem, na którym niewiele widać, zwłaszcza iż część powierzchni zajmują komunikaty oprogramowania? Pozostawmy jednak tę kwestię tajemnicą konstruktorów Epsona – istnienie okienka trudno nazwać wadą, a zapewnienie możliwości przykrycia panelu sterującego to dobry pomysł.

 

Na froncie PM 280 znajdują się gniazda czytników kart pamięci (SD, xD, Memory Stick Pro, CF) zakryte kolejną klapką, otwieraną przyciskiem znajdującym się na panelu sterującym. Nie jest to zbyt wygodne – osobiście wolałbym, żeby klapka zasłaniająca czytniki kart dawała się otworzyć bez konieczności podnoszenia pokrywy urządzenia. Wtedy nieco więcej sensu nabierałoby okienko kontrolne, a i obsługa minifotolabu byłaby prostsza.

Jednak największa niespodzianka ukryta jest z boku, u dołu obudowy. Znajdująca się tam szczelina odsłania wlot do wbudowanego w małą PictureMate… optycznego napędu kombo, w którym można odczytać zawartośc płyt CD i DVD, ale także zapisywać dane kopiowane z kart pamięci– choć już tylko na „cedekach”.

Pełnię szczęścia zapewniają gniazda USB umieszczone na tylnej ściance, ponad klapą zasłaniającą szczelinę w której umieszcza się kasetę z atramentem. Jedno z nich zapewnia komunikację urządzenia z komputerem poprzez standardowy przewód, drugie umożliwia bezpośrednie podłączenie do PM 280 aparatu cyfrowego lub opcjonalnego adaptera Bluetooth. Jednak najbardziej sensownym wykorzystaniem tego złącza jest możliwość współpracy drukarki z pamięciami flash. Poza nimi znajdziemy tu jeszcze gniazdo zasilania z dołączonego adaptera.

 

Ocena artykułu:
Brak ocen
Zaloguj się, by móc oceniać
wikktor (2007.11.05, 12:45)
Ocena: 0

0%
Pierwszy smilies/wink.gif
Ja wolę dać do drukowania do empiku smilies/wink.gif
A92 (2007.11.05, 12:50)
Ocena: 0

0%
A ja nie widzę sensu papierowych fotografii
FXmAniac (2007.11.05, 12:59)
Ocena: 0

0%
Fajny bajer, ale:
1. Wywołanie w fotoserwisie (np. w Mediamarkt) jest dużo tańsze,
2. Trwałość drukowanych zdjęć jest mniejsza niż tych "wywoływanych",
3. I tak zapewne większość z nas trzyma zdjęcia na dysku/płycie i ogląda je bezpośrednio z komputera, czy odtwarzacza DVD

Ja np. już w ogóle nie wywołuję zdjęć na papierze, a z aparatu tradycyjnego to zeskanuję i też mam w komputerze).
Nie wiem jak u innych, ale wydaje mi się, że era drukowania czy wywoływania zdjęć niedługo całkowicie przeminie. No ale to tylko moje zdanie.
FlashMan (2007.11.05, 15:24)
Ocena: 0

0%
Racja. Kiedyś przeminie jak spopularyzują się e-papiery. Już mamy e-ramki na fotki, to już kwestia czasu by wyprzeć nieekologiczne odbitki z rynku smilies/smile.gif
alfsky (2007.11.05, 15:27)
Ocena: 0

0%
Mnie brakuje informacji czy da się wydrukować zdjecie z RAWa.
Danthe (2007.11.05, 15:51)
Ocena: 0

0%
ło mako... redaktor Grabowski:D
No dla mnie bomba:) Beda bezlitosne recki gierek, jak nic;) Zwlaszacza symulatorów kolejowych:)smilies/smile.gifsmilies/smile.gif
12 (2007.11.05, 15:59)
Ocena: 0

0%
Fotolab???...atramentowy???? Hehehehe, przypomniała mi się kamerka internetowa w obudowie przypominającej kamerę DV, ludzie to masowo brali płacąc 40-100 Euro i byli przekonani, że będą filmy kręcić...
moonraker (2007.11.05, 16:25)
Ocena: 0

0%
fajne karty dzwiekowe....
Danthe (2007.11.05, 16:46)
Ocena: 0

0%
CYTAT(moonraker @ 5 listopada 2007, 16:25) <{POST_SNAPBACK}>
fajne karty dzwiekowe....

no wieedziaaaem ze ten xonar to lipa, ale żeby aż tak....
*Konto usunięte* (2007.11.05, 17:18)
Ocena: 0
Pomysł sam w sobie bardzo fajny, tylko jak ktoś już wyżej zauważył, trochę "antyczny". Do tego (jeśli już ktoś się koniecznie uprze), to punktów wywoływania nie brakuje i koszta są tam faktycznie zauważalnie niższe. Ale urządzenie samo w sobie jest ciekawe i nawet nie jakoś horrendalnie drogie.
Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane