Inne
Artykuł
Grzegorz Kubera, Piątek, 21 września 2007, 09:28
Internet przeżył już w swojej historii kilka rewolucji. Obecnie na naszych oczach rozwija się Web 2.0, a to m.in. za sprawą serwisów wideo, pozwalających na umieszczanie i oglądanie krótkich wideoklipów przygotowanych zazwyczaj przez samych internautów. Serwisy te są jednak w pewien sposób ograniczone – nie pozwalają nam pobierać plików z filmami na dysk twardy. Najwyższy czas pozbyć się tego problemu!

Aktualnie wielu użytkowników komputerów łączy się z internetem wykorzystując w tym celu szybkie, szerokopasmowe łącza. Sytuacja ta sprawia, że coraz częściej odwiedzamy strony WWW bogate w multimedia (zwłaszcza materiały wideo).
Nagrywanie fragmentów filmowych na potrzeby internetu przestało być również domeną ekip telewizyjnych. Własne pliki wideo przygotowują coraz częściej nie tylko reporterzy amerykańskich gazet (mowa o krótkich filmach, które stosuje się zamiast towarzyszących głównym artykułom miniwywiadów lub innych treści, mających zachęcić internautę do zapoznania się z całą publikacją). Ponadto, filmiki te kręcone są za pomocą przenośnego sprzętu umiarkowanej jakości i niewiele różnią się od amatorskich „pamiątek z wakacji”. To jednak nie ma najwidoczniej większego znaczenia, bowiem jak wynika z rosnącej popularności materiałów wideo, przekazywanie informacji w taki sposób okazuje się bardziej atrakcyjne od tekstu pisanego.

 


Przykładowy plik filmowy: zabawna parodia reklamy nowości Apple, telefonu iPhone.

Cieszące się największą popularnością serwisy wideo, takie jak YouTube (od niedawna także po polsku), Google Video czy Dailymotion, umożliwiają obejrzenie zgromadzonego materiału za pomocą przeglądarki internetowej. Takie rozwiązanie nie stanowi na ogół żadnego problemu, ponieważ niemal wszystkie udostępniane w serwisach odtwarzacze obsługują każdą przeglądarkę oraz system operacyjny. Okazuje się jednak, że jeśli dany film podoba nam się na tyle, iż chcielibyśmy go obejrzeć za kilka dni po raz drugi, możemy się bardzo rozczarować. Jako że wideo umieszczane jest w przeważającej większości przez samych internautów, nie mamy żadnej gwarancji, że za jakiś czas interesujący nas film nadal będzie dostępny online. Właściciel wideoklipu może przecież w każdej chwili usunąć dany plik, a wtedy już nigdy nie będziemy mogli uśmiechnąć się np. do mupetów i popularnego „Mahna, Mahna”.

Strumieniowy interes

Wszystkie pliki filmowe udostępnianie na takich serwisach jak YouTube można oglądać dzięki technologii strumieniowego przesyłania danych. Odtwarzanie rozpoczyna się przeważnie automatycznie po wejściu na stronę, tak że nie musimy czekać, aż cały materiał trafi na dysk twardy komputera. Z jednej strony jest to znakomite rozwiązanie dla osób, które korzystają z szybkiego łącza, ponieważ od razu mogą przystąpić do oglądania, z drugiej zaś – gdzie się podział przycisk „zapisz”!? I w tym właśnie miejscu poznajemy strategię serwisów wideo: „jak chcesz obejrzeć jeszcze raz, zapraszamy ponownie – ty sobie poprzeglądasz, a my zwiększymy zyski z reklam”.

Łatwo zrozumieć takie postępowanie, ale co mają począć ci, którzy za każde wejście na stronę WWW płacą wyczerpywaniem się limitu transferowanych danych? Przecież niektórzy dostawcy wciąż nakładają tego rodzaju ograniczenia (w szczególności tyczy się to użytkowników usług typu iPlus czy blueconnect). Poza tym jest jeszcze liczna grupa użytkowników ze słabszym łączem – oni zawsze muszą czekać aż dany film załaduje się do końca, w przeciwnym razie będą zmuszeni podziwiać "pokaz slajdów". Dodatkowo pozostaje też kwestia cierpliwości... lub jej braku.

Ocena artykułu:
Brak ocen
Zaloguj się, by móc oceniać
Smołek (2007.09.21, 09:43)
Ocena: 0

0%
CYTAT(Grzesiek @ 21 września 2007, 09:28) <{POST_SNAPBACK}>
Internet przeżył już w swojej historii kilka rewolucji. Obecnie na naszych oczach rozwija się Web 2.0, a to m.in.

Pełna treść publikacji


hehe dzień bez iphone to dzień stracony smilies/lol2.gif smilies/bigsmile.gif

poza tym fajny materiał smilies/smile.gif
franiux (2007.09.21, 09:55)
Ocena: 0

0%
a ja polecam Ashampoo ClipFinder, darmowy programik, i świetny do ściągania filmików z kilkunastu stron.
mars83 (2007.09.21, 10:03)
Ocena: 0

0%
good art smilies/smile.gif smilies/thumbup.gif
*Konto usunięte* (2007.09.21, 10:11)
Ocena: 0
Oszywiście nie zapominajmy o programie VDownloader, który potrafi zapisywać filmiki z YouTube jako tradycyjne .avi smilies/smile.gif
t3d (2007.09.21, 10:22)
Ocena: 0

0%
Jednak firefoksem najprościej. Dziwne, że w artykule nie ma słowa o tradycyjnych strumieniach, a tylko o flv(które są zwykłymi filmikami zakodowanymi w Sorenson H.263).
Prawdziwe strumienie, takie jak w radiach online można wygodnie zapisać za pomocą
KOD
mplayer <adres_strumienia> -dumpstream [-dumpfile <nazwa_pliku>]
Oczywiście działa to też na takie rzeczy jak klipy onetu smilies/smile.gif
No chyba, że używa się windowsa, wtedy trzeba kombinować... smilies/smile.gif
FlashMan (2007.09.21, 10:32)
Ocena: 0

0%
Dodam od siebie, że istnieje najnowsza wersja VideoDownloader (jako wtyczka dla Firefox) w wersji 2.0. W artykule jest opisywana wersja 1.1.1.

VLC Player bez problemu odtwarza tego typu pliki (bez użycia zewnętrznych kodeków).
*Konto usunięte* (2007.09.21, 10:51)
Ocena: 0
Jaki rotfl a MIRO ? Gdzie jest MIRO w tym przegladzie ? Dramat doslownie :/
pila (2007.09.21, 10:57)
CYTAT(cpu @ 21 września 2007, 10:51) <{POST_SNAPBACK}>
Jaki rotfl a MIRO ? Gdzie jest MIRO w tym przegladzie ? Dramat doslownie :/

Co to jest to "miro"? smilies/scratchhead.gif Czy chodzi Ci o tego cudaka?

http://www.getmiro.com/
21szpak (2007.09.21, 11:02)
Ocena: 0

0%
Moze i art dobry ALE ja od kilku lat myslalem ze pclab jest bardziej od hardwearu a tu coraz wiecej softu i felietonow szkoda bo tyle jest rzeczy do testowania ktorych zaden serwis nawet nieruszyl
pila (2007.09.21, 11:08)
CYTAT(21szpak @ 21 września 2007, 11:02) <{POST_SNAPBACK}>
Moze i art dobry ALE ja od kilku lat myslalem ze pclab jest bardziej od hardwearu a tu coraz wiecej softu

Przecież software też jest bardzo ciekawy! smilies/smile.gif
Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane