Kupić, nie kupić?
Wrażenia z posługiwania się opisanymi cyfrakami Olympusa są mieszane. Zbliżone pod względem elektroniki, różnią się przede wszystkim rozpiętością zoomu. SP-510 to relatywnie niewielki, kompaktowy aparacik, którego największą wadą jest brak stabilizacji optycznej obiektywu lub choćby stabilizacji matrycy. Jednak jego poręczność i zadowalająca jakość zdjęć czynią z niego wciąż atrakcyjną ofertę, zwłaszcza że ma on znacznie większe możliwości niż typowe aparaty kompaktowe, dostępne za podobną cenę. Wprawdzie zarówno w SP-510, jak i SP-550 dostęp do tych możliwości niekiedy jest utrudniony ze względu na nieergonomiczne rozwiązanie menu, a wiele opcji zaimplementowano w taki sposób, że korzystanie z nich jest niewygodne. Jednak - niezależnie od konkretnych rozwiązań - warto pamiętać, że oba SP-ki możliwości mają bardzo duże, w przypadku SP-510 - biorąc pod uwagę koszt zakupu - nawet bardzo duże. Manualne ustawianie praktycznie wszystkich potrzebnych (a niekiedy i tych mniej potrzebnych) parametrów to cecha aparatów z wyższej półki, a tu w cenie wcale nie najlepszego kompaktu dostajemy wirtualnie wszystko, o czym może zamarzyć amator fotografii. Z tych powodów SP-510 wydaje się atrakcyjną propozycją na tle konkurencyjnych aparatów z długimi, dziesięciokrotnymi zoomami. W dodatku SP-510 jest dość lekki, można go schować do większej kieszeni, nosić na imprezy i używać w każdej sytuacji.
Nieco inaczej wygląda sytuacja z SP-550. Bardzo długi, osiemnastokrotny zoom sprawia, że aparat jest wyraźnie cięższy i większy od SP-510, ale to nie jest jego największą wadą. Parametry hiperzooma, choć nie można spodziewać się cudów, są na tyle dobre, że sprawność technologiczna Japończyków budzi prawdziwy podziw. Jednak biorąc pod uwagę cenę zauważamy, że zbliża się ona niebezpiecznie do najtańszych lustrzanek cyfrowych, a jakość zdjęć z SP-550 jest zdecydowanie gorsza. Poza tym, w praktyce amatorskiej tak długi zoom nie sprawdza się - celowanie z ręki przy długich ogniskowych jest trudne, przy czym nie ułatwia go elektroniczny wizjer zastosowany w aparacie. Dlatego też w "boju" aparat okazuje się znacznie mniej atrakcyjny, niż można by było wnioskować na podstawie lektury materiałów reklamowych.
Oba aparaty są przeznaczone raczej dla zaawansowanych amatorów. Pytanie jednak, czy - jeśli rozpatrujemy możliwość zakupu SP-550 - nie lepiej by było kupić raczej lustrzankę? Oczywiście, nie dostaniemy do niej tanio tak długiego zooma, ale powiedzmy sobie szczerze - nie jest on bardzo potrzebny. Robienie zdjęć przy bardzo długich ogniskowych służy albo do osiągnięcia specyficznych efektów ("kompresja"; perspektywy daje fotografującemu bardzo ciekawe środki wyrazu, które mogą być twórczo wykorzystane), albo do zdjęć "szpiegowskich". Jednak w przypadku tych drugich SP-550, choćby ze względu na leniwe działanie elektroniki i trudne celowanie z ręki, nie sprawdza się zbyt dobrze. W efekcie jego większą zaletą jest raczej szeroki kąt 28 mm, którego brak w SP-510, niż najwyższy zakres ogniskowych. Tylko żeby mieć aparat z obiektywem szerokokątnym nie trzeba od razu kupować hiperzooma. Tak więc osiemnastokrotny zoom Olympusa to raczej doskonały chwyt reklamowy czy technologiczne osiągnięcie, które w praktyce niekoniecznie musi się sprawdzić. Dążenie do uniwersalności za wszelką cenę zazwyczaj nie jest słuszne i jeśli marzymy o aparacie, którym można robić wszystko, czas chyba uświadomić sobie, że jest to marzenie, którego spełnienie nie da oczekiwanych efektów.

- Dobra relacja możliwości do ceny
- Dużo opcji, pozwalających zmieniać ustawienia aparatu w trybie manualnym
- Relatywnie niewielkie rozmiary
- Brak stabilizacji
- "Szumiąca" matryca

- Zoom o wyjątkowej rozpiętości
- Dużo opcji, pozwalających zmieniać ustawienia aparatu w trybie manualnym
- Stabilizacja obrazu
- Skomplikowana obsługa menu
- "Szumiąca" matryca

Jedyny jego minus po włożeniu do niego 4ch baterii już nie jest taki lekki ale myśle, że to nie jest najważniejsze.
A jak ktos chce tani kompakt (bez superzoomow) z swietnym ISO, niech sprawdzi Fuji F20/F30/F40... Wiem,ze to niewarygodne, ale wysokie iso do 1600 szumia jak w srednich lustrzankach. Fuji opatentowalo jakis sensor specjalny... Kurcze gdyby cos takiego bylo w innych super-zoomach
Czepiam sie, ale fotkom brak EXIFa
Poza tym - S2 ma stabilizacje optyczna, a Fuji zdaje sie nie oferuje tego w zadnym modelu - to nie jest wiec argument
Przyklady: Wszystkie 820mm (max zoom z tc), robione z reki:
Panaszumiks
Stalki po 5k- 8k(dlugie, np 500mm, wiecej, oczywiste) to w kazdym systemie sa najlepsze szkla, nie sensowne
W obiektywach systemowych Canona chyba nie ma, ale ... Sigma 28-200 mm f/3.5-5.6 dg macro jak najbardziej istnieje
Stabilizacja przy dlugich obiektywach jest jak najbardziej potrzebna, lepsza matrycowa niz zadna. Jasne, lepiej miec stabilizacje w obiektywie ale to kosztuje a taki np pentax k10d pokazuje ze w puszce tez mozna to z powodzeniem uzywac.
Superzomow jest masa(nikon, canon, tamron, sigma, tokina, w 4/3 tez pewnie cos jest), tylko co z tego skoro to sie juz z samego zalozenia gryzie z idea lustra. Jakosc przewaznie gorsza niz w kompaktach.
A aparaciki to raczej zabawki niz aparaty, ale litosci, czy szary czlowiek zwraca uwage na znieksztalcenia czy tresc? Jesli w miare widac to 90% ludzi bedzie wystarczac(via zdjecia z komorek), zwlaszcza jesli moga pobawic sie takim "zoomem". Bajer, patrzac z perspektywy zwyklego jasia takie cos to marzenie, sasiadke mozna podejrzec i w szkole/przed sasiadem przyszpanowac. A ze szumi i mydlo? A gdzie to i co to?
A 1300zl to na dzien dzisiejszy nie jest majatek, nie przesadzajmy...
"Fragment tego samego zdjęcia wycięty z pełnego wymiaru bez żadnej korekcji ujawnia mankamenty obrazu mimo zastosowania stabilizacji matrycy."
Oczywiście - mankamenty tego obrazu nie mają związku ze stabilizacją, która w tym aparacie działa według innych testerów co najmniej poprawnie.
Przeciez im wiekszy zoom, tym wieksze znieksztalcenia spowodowane cieplym, falujacym powietrzem, dymem, spalinami itd. Fotka robiona widac nad droga w miescie, wiec zawsze beda takie znieksztalcenia, nawet robiac to jakims innym super tele obiektywem i aparatem.
"Widok na Aleje Jerozolimskie w Warszawie od wieży wiaduktu Poniatowskiego w kierunku Pałacu Kultury (1/640, F4,5, ISO 50, ogniskowa 84, 24 [ekwiwalent 504 mm])."
"Fragment tego samego zdjęcia wycięty z pełnego wymiaru bez żadnej korekcji ujawnia mankamenty obrazu mimo zastosowania stabilizacji matrycy."
Lamusem kiedys kazdy z nas byl , oceniasz ludzi po ubraniu? Daj zyc. Jesli sie nie myle , siedzisz tez na Pure...
Dziubek , z calym szacunkiem , ale nie zgadzam sie. Odpowiedz mi na proste pytanie : siedzisz tylko na jednym portalu i oczekujesz artow jak zbawienia? Nie zartujmy , badzmy powazni. Do czego pije? A no do tego , ze kazdy z nas zapewne odwiedza Egielde , Pure , OCM , Techworksa , Laba , Anandtecha , XtremeSystemsa , CoputerBaze , VRZone , OCWorkBencha.... Po co ta wyliczanka? Juz mowie. Siedzisz na portalu dla kogos , czy siebie? Kazdy z nas jesli chce sie rozwinac to szuka , czyta jak najwiecej i nie ogranicza sie do jednego portalu , jednego forum a skacze po rozmych. Chcesz sam siebie ograniczac tylko do jednego....nie wieze
Skoro ten Ci nie odpowiada to przeca nikogo nie trzymaja sila. Powiem szczerze , bez obludy. Nie siedze na Labie dla artykulow , bo te czytam miedzy innymi na Egieldzie i innych portalach , siedze tutaj dla tak zwanego klimatu i ludzi. A jesli sa jakies konkretniejsze arty to wtedy mozna poczytac , nie ma o co sie zoladkowac
Skoro tyle razy kazdy z nas czytal prosby Forumowiczow i nadal nic..to po prostu olac to , beda? Poczytamy , nie bedzie? Poczytamy o tym gdzie indziej.
Tak mi sie wydaje , wlasnie taka role maja portale i tyle.
A co do tematu. Sam mam A640 i jestem megazadowolony , poznaje tejemnice manuala.
Dla mnie sytuacja wygląda tak, dostajecie dwa ochłapy sprzętu i cośtam o nich piszecie, żeby nie było, że serwis/portal 'nie żyje'. Jednakowoż to w żadnych stopniu nie pomaga ani w zdobyciu wiedzy na jakiś temat, ani w wyborze sprzętu w danej kategorii. Chyba o wiele bardziej sensownie byłoby zrobić test kilku aparatów do 800zł niż dwóch wziętych 'z kosmosu' i to jeszcze tego samego producenta.
A ja mam ciągle w pamięci słowa kowboy'a, który jakieś dwa miesiące temu mówił, że za tydzień ukaże się kompleksowy artykuł o kartach graficznych.
Nie skomentuję także braku zdjęć w oryginalnej wielkości różnego rodzaju (krajobraz, portret, makro, siatka ukazująca zniekształcenia itd.), aby zademonstrować jak te zdjęcia naprawdę wyglądają.
Na koniec wspomnę, że na szczęście niektórzy redaktorzy zawyżają poziom (wiwat rs!).