Złożono i uruchomiono
Po zmontowaniu całego zestawu w środku miejsca dla chomika może i nie będzie zbyt wiele, ale jeśli zdobędziemy takiego, który będzie załatwiał swoje potrzeby do małej kuwety, to czemu nie? No tak, tylko te wentylatory! ;-)
Jak już zapewne zdążyliście zauważyć, wentylator zamontowany z tyłu jest wzbogacony przyjemnym, niebieskim światłem.
W zestawie przez nas złożonym wszystkie kontrolery i interfejsy zintegrowane są na płycie głównej. Dzięki temu nie potrzebujemy żadnych dodatkowych kart rozszerzeń, których obecność mogłaby tylko zwiększać tłok wewnątrz obudowy. Niemniej jednak nie ma żadnych przeciwskazań, aby w takim komputerze zainstalować dodatkowo np. kartę dźwiękową, tuner telewizyjny, kartę sieci bezprzewodowej, czy wreszcie, kartę graficzną jeśli zintegrowana nam nie wystarczy (np. do gier).
W obudowie zainstalować możemy każdą kartę graficzną, której długość nie przekracza 25,5 cm. Ponadto karta nie powinna mieć żadnych elementów wystających ku górze, ponad krawędzią laminatu (PCB). Z tego powodu w obudowie nie da się zainstalować np. kart GeForce 8800 GTX (26,7 cm długości). Z kartami Radeon HD X2900 XT także może być problem, ale tutaj z powodu wystających ku górze gniazdek zasilania. Teoretycznie plastikowe osłonki można wysunąć i wyprostować złącza tak, aby nie wystawały ku górze, tylko prostopadle do płaszczyzny karty. To już jest jednak kwestia uporu posiadacza lub jego braku. Dla chcącego nic trudnego przecież! :-)
Dla formalności pragniemy zauważyć, że zdejmowane ścianki obudowy nie są jedną całością. Każda ścianka zdejmuje się oddzielnie. To pewnie bardziej spostrzegawczy czytelnicy zdążyli już pewnie zauważyć, przy poprzednim zdjęciu
Po złożeniu całości pozostaje nam tylko cieszyć się posiadaniem malutkiego, poręcznego komputerka, który w każdej chwili możemy przenieść w inne miejsce i co najważniejsze, nie musimy go stawiać na podłodze, gdzie łykałby kurz jak młody pelikan rybki.
W zupełnych ciemnościach komputer prezentuje się nawet jeszcze ciekawiej niż przy oświetleniu. Co nas jednak irytowało, to... brak możliwości wyłączenia chociażby podświetlenia panelu przedniego - przycisków i pokręteł. W trakcie nocnego seansu filmowego aż się chce zarzucić kocem na bądź co bądź efektownie wyglądający komputer. Może i podświetlenie nie jest jakoś przesadnie mocne, to jednak po postawieniu komputera tuż obok telewizora czy monitora skutecznie utrudni nam czerpanie przyjemności z oglądania filmów. Bardzo duży minus.
Potencjalny nabywca zapewne podobnie jak my zechce rozebrać panel przedni i wyrwać diody pozbywając się problemu raz na zawsze. Dlaczego nikt w firmie Aerocool o czymś tak banalnym nie pomyślał? Haaalooo!
