Montaż...
Montaż całości sprowadza się do podłączenia przewodu zasilania, odpowiedniego kabla do komunikacji X Craft <-> PC, wybrania właściwego położenia obudowy oraz oczywiście wsunięciu w szczelinę odpowiedniego dysku SATA. Instalacja dysku 3,5" odbywa się tutaj całkowicie beznarzędziowo, co skraca tenże proceder do raptem kilkunastu sekund.
...oraz krótkie testy.
Testy postanowiliśmy przeprowadzić przy użyciu programu HD Tach. X Craft 360 łączyliśmy z komputerem zarówno za pomocą kabla USB w standardzie 2.0, przewodem eSATA, jak i zwykłym kablem SATA jako dysk wewnątrz komputera. Za swoisty poligon posłużył nam dysk Western Digital Caviar RE2 o pojemności 500 GB i 16 MB cache.
Jak się można było spodziewać, wyniki średniego odczytu i zapisu, podczas gdy dysk jest podłączony za pomocą przewodu eSATA, dorównują tym uzyskiwanym przez dysk zamontowany wewnątrz komputera i podłączony za pomocą standardowego kabla SATA. Transmisja danych przy pomocy przewodu USB 2.0 objawia się drastycznym spadkiem mierzonych wartości.
Przy okazji sprawdziliśmy jeszcze osiągane czasy dostępu we wszystkich trzech "konfiguracjach". Prezentują się one następująco:
Dla wzrokowców zrzuty z programu.

(Cooler Master X Craft 360 - wewnętrzny SATA)
(Cooler Master X Craft 360 - eSATA)
(Cooler Master X Craft 360 - USB 2.0)
Kolejnym ciekawym elementem badawczym było sprawdzenie poziomu nagrzewania się X Crafta oraz skuteczności aluminiowej obudowy w procesie rozpraszania nagromadzonego ciepła. Poza temperaturą samej obudowy zmierzyliśmy także temperaturę otoczenia (redakcyjne ciepełko) oraz dysku podczas silnego obciążenia.
Jak widać, X Craft daje sobie całkiem nieźle radę z przekazywaniem ciepła do otoczenia. Podczas ciągłego obciążenia dysku można było chwilowo przyłożyć dłoń do obudowy, jednakże po dłuższym kontakcie można było się delikatnie sparzyć. Po wyłączeniu, obudowa wraca do swojej nominalnej temperatury w czasie krótszym niż 3 minuty.
W planach mieliśmy także przeprowadzenie testów za pomocą programu SiSoft Sandra 2007, jednakże program ten w zaskakujący sposób odmawiał współpracy, twierdząc że sprawdzany dysk powinien być pusty, a innym razem podając czas dostępu podczas zapisu na poziomie wziętych z sufitu 3-4 ms. Najprawdopodobniej Sandra obraziła się na nas ze względu na uszczypliwe i niecenzuralne komentarze pod jej adresem na chwilę przed rozpoczęciem testów :-).
