artykuły

Thermaltake Soprano Vx i Mozart Tx - jak Midi z Maxi

45
6 lipca 2007, 21:28 Piotr Gontarczyk

Wystrój wnętrz

Od lewej strony (płyty ATX i BTX) miejsca jest całkiem sporo. U góry po prawej umieszczono zdejmowaną klatkę na dyski twarde oraz stacje dyskietek 3,5" i ewentualnie różnego typu kontrolery, panele We/Wy. Napędy w klatce montujemy za pomocą śrubek.

W obudowie umieszczono czujniki otwarcia drzwiczek. Raczej mało komu taki gadżet się przydaje, ale dla formalności odnotować jego obecność musimy :-).

Podobnie jak w obudowie Soprano Vx, także i tutaj karty rozszerzeń instalujemy bez użycia narzędzi. Klamry blokujące są co prawda trochę inne, ale zasada ich działania jest identyczna. Może nie są tak wygodne w użyciu, ale swoje zadanie wykonują z należytą gracją.

Z przodu, na wysokości płyty głównej mamy zainstalowany jeden wentylator 120 mm, a nad nim i pod nim łącznie miejsca na trzy dodatkowe. Wszystkie wentylatory zainstalowane fabrycznie mają na kablach wtyczki typu HDD Molex.

Po zdjęciu klatki na dyski twarde naszym oczom ukazuje się miejsce na jeszcze jeden wentylator. Tutaj jednak nie musimy się o nic martwić. Wentylator 120 mm przymocowany jest bezpośrednio do klatki na dyski twarde. Na samej górze zza metalowej tacki montażowej dla modułu Media Lab wystają kable połączeniowe gniazd We/Wy panelu przedniego. Pragniemy pogratulować producentowi pomysłu powiązania kabli... w tak niedostępnym miejscu.

Po prawej stronie obudowy, na dole, mamy miejsce na płytę główną Mini ITX oraz zasilacz (z podpórką). I tutaj producent dał plamę. Umiejscowienie zasilacza w tym miejscu, w przypadku wielu urządzeń może uniemożliwiać podłączenie ich do płyty głównej! Wykonane na dole i po lewej otwory, przez które można przeprowadzić kable, na nic się mogą nie zdać w przypadku zasilacza. Jeśli na Waszej płycie głównej gniazdo zasilania nie znajduje się przy brzegu płyty głównej, tuż za slotami pamięci RAM, to możecie mieć problem z przeciągnięciem kabla z zasilacza. Oczywiście można go przełożyć górą, ale w przypadku obudowy z oknami w drzwiach kwestia uporządkowania kabli wewnątrz jest przecież wyjątkowo istotna.

A co gorsza, po zainstalowaniu płyty Mini ITX na dole tracimy dolny otwór po lewej i jeden nad nim (lekko na lewo od niego). Zostaje nam tylko jeden. Aby móc skorzystać z dodatkowej płyty głównej, musimy dodatkowo zakupić specjalny zasilacz pasujący do komory 5,25".

W przeciwieństwie do napędów 3,5", urządzenia 5,25" montujemy bez użycia narzędzi. Zamiast nich mamy inne niż w przypadku Soprano Vx klamry blokujące. Niestety mniej wygodne w użyciu. Czasami trzeba użyć siły, aby klamrę jednocześnie ścisnąć i przesunąć.

W klatce na napędy 3,5" chyba wkradł się mały błąd. Obudowa ma tylko jedną zewnętrzną komorę 3,5" (np. dla stacji dyskietek), ale otwory montażowe dla nich dwa. Na szczęście przy odrobinie gimnastyki można w niej zainstalować szósty dysk twardy. Pamiętajmy, że Mozart Tx to obudowa przeznaczona dla dwóch komputerów, a więc liczba komór montażowych napędów jest dość istotna. Cieszy obecność silikonowych podkładek pod śrubki dla dysków twardych. Dzięki nim wibracje tych urządzeń są skutecznie odcinane od obudowy.

W zestawie z obudową Thermaltake Mozart Tx otrzymujemy instrukcję obsługi, trzy opaski zaciskowe do spinania kabli, cztery osłonki na twory 5/8" (osłaniające przed ostrymi kantami), kabel transmisyjny SATA i PATA dla płyty głównej Mini ITX (są znacznie dłuższe aby umożliwić połączenie urządzeń), parę kluczyków, pokaźną garść śrubek i wkrętów oraz plastikowe, samoprzylepne osłonki - przyklejamy je pod płytę główną w wyznaczonych miejscach w celu zabezpieczenia przed zwarciem.

Tak natomiast wygląda wnętrze obudowy po zainstalowaniu w niej komputera z płytą ATX. Niestety platformą Mini ITX w trakcie testów Mozart Tx nie dysponowaliśmy. Trzeba przyznać, że praca z obudową do najłatwiejszych nie należy. Ciężar, duże wymiary i niespecjalnie ergonomiczne wnętrze z pewnością nie uprzyjemniają grzebania w jej wnętrzu. Mozart Tx to raczej obudowa typu złóż-i-zapomnij, czyli po zmontowaniu zestawu należy jak najrzadziej grzebać w środku.

4