Thermaltake Mozart Tx
Rany, jakie to wielkie! A jakie ciężkie! W czasach gdy typowy komputer Media Center (HTPC) staje się coraz mniejszy, mniejszy i mniejszy, firma Thermaltake postanowiła wszystkich zaskoczyć. Zamiast małego blaszanego pudełka zdecydowano się zaprojektować coś, co już na sam widok przyprawi o dreszcze. Widząc u kogoś w pokoju Thermaltake Mozart Tx nie sposób nie zapytać "Co to niby jest? Lodówka? Obok telewizora? Jak wygodnie!". Nie, nie, nie. Zaraz, zaraz. Jaka lodówka?! Toż to ważący ponad 20 kg, mierzący 72 cm wysokości wysokości komputer multimedialny!
Thermaltake Mozart Tx to obudowa nie miesząca się w żadnej klasie pojemnościowej. Big Tower? Nie. Midi Tower? Nie! Mini... O, nie, nie! Wysokość Mozart Tx to niemal dwie obudowy ATX typu Midi Tower. Wysoka na 72 cm, szeroka na 33 cm i głęboka na 36 cm obudowa raczej do biurkowych nie należy. Zalecana forma zastosowania obudowy to komputer typu Media Center, który najlepiej ustawić obok telewizora, gdzie mógłby jednocześnie służyć jako stolik.
To na co narzekać jej posiadacze nie będą mogli, to jej pojemność i przewiewność. W środku przygotowano miejsca na łącznie aż jedenaście wentylatorów, w tym dziesięć 120 mm i jeden 80 mm.
Testowany przez nas egzemplarz oznaczono symbolem VE1000BWS. To tylko jeden z czterech przedstawicieli obudów Mozart Tx. Czym różnią się pozostałe? Zostawmy to sobie na zakończenie.
VE1000BWS wykonana jest ze stali i wyposażona w drzwiczki z podwójnymi oknami z plexi. Sama obudowa (bez podzespołów wewnątrz) waży niemało, bo 16,5 kg. Przy takiej wadze i wymiarach dość łatwo ocenić jej mobilność. Czy ma ktoś pod ręką taczkę? :-)
Na panelu przednim umieszczono pięć komór 5,25" i jedną 3,5". Dodatkowo na samej górze znajduje się komora 7". Cóż można do niej włożyć? Zacznijmy może od tego, że w obudowie Mozart Tx jednocześnie pracować może nie jeden... a dwa komputery.
Pierwszy z nich oparty może być o płytę ATX, Micro ATX, BTX, Micro BTX, Nano BTX lub Pico BTX. Drugi komputer możemy zmontować w oparciu o płytę Mini ITX (np. taką jak opisywana niedawno VIA EPIA EX15000G. Po podłączeniu do obu z nich dwóch monitorów (lub telewizora/ów) możemy jednocześnie grać na jednym i słuchać muzyki, oglądać film, czy przeglądać zasoby Internetu na drugim. Konstrukcje Mini ITX firmy VIA do demonów szybkości nie należą, zatem taki podział ról będzie jak najbardziej odpowiedni.
Szkoda tylko, że producent nie chwali się potrzebą zakupu oddzielnego zestawu "BTX upgrade kit", aby w obudowie jakąkolwiek płytę główną typu BTX można było zainstalować. Kupując samą obudowę, kupujemy ją jako przystosowaną tylko do płyt głównych ATX i Mini ITX.
Do drugiego komputera podłączyć możemy specjalny moduł z monitorem o przekątnej 7". Niestety firma Thermaltake owych monitorów nie ma nawet w swojej bazie produktów, a zakupienie ich od ponad pół roku graniczy z cudem. Monitor ten co prawda wyposażony jest w panel dotykowy, ale dostarczany wraz z nim pilot odstraszy nawet wietnamskich handlarzy z bazarów.
Na panelu przednim umieszczono jeden port FireWire, cztery porty USB, gniazdo mikrofonu i słuchawkowe. Pod nimi umieszczono zewnętrzny port danych i zasilający eSATA, dzięki którym w łatwy sposób do komputera będziemy mogli podłączyć zewnętrzny dysk twardy lub na przykład nagrywarkę.
Tutaj musimy podrzucić na podwórko firmy Thermaltake trochę krytyki. Skoro Mozart Tx to konstrukcja Dual PC, to dlaczego na panelu przednim znajduje się tylko jedno wyjście słuchawkowe i mikrofonu? Jest to naszym zdaniem spore niedopatrzenie, gdyż posiadacz obudowy musi odgórnie podjąć decyzję o wyborze płyty głównej, do której je podłączy.
Poniżej pod przyciemnianą szybką zamontować możemy moduł Thermaltake Media Lab, dzięki któremu komputerem będziemy mogli sterować za pośrednictwem pilota zdalnego sterowania. Media Lab wraz z dołączanym oprogramowaniem pozwala także wyświetlać informacje na temat odtwarzanych plików. Rozwiązanie dla miłośników multimediów może i niezłe, jednakże uważamy, że nieprzemyślane i wciśnięte niejako tylko dla zwiększenia "szpanu". Po pierwsze, moduł Media Lab to koszt około 350 złotych, a w Polsce kupić go jest dość trudno. Ponadto, aby móc go zamontować w przeznaczonym dla niego miejscu, sami musimy go rozmontować (oddzielić elektronikę od obudowy). W innym wypadku nie zmieści się pod szybką. Standardowo jest przeznaczony do montażu w komorze 5,25". Po co więc całe to wydziwianie?
Pod szybką "Media Lab" znajduje się jedna zewnętrzna komora 3,5".
Pod komorami 5,25" umieszczono przyciski włącznika i resetowania komputera, a pod nimi dwie diody. Środkowa część przedniego panelu pokryta jest metalową siatką. Osłonki komór i wentylatorów z przodu dodatkowo zabezpieczono filtrami przeciwkurzowymi.
Z tyłu pierwsze co rzuca się w oczy to miejsce na aż pięć wentylatorów 120 mm i jeden 80 mm. Standardowo z tyłu zamontowane są trzy wentylatory. Dlaczego nie zapełniono od razu wszystkich miejsc na wentylatory?
Co ciekawe, na samym dole w metalu wycięto osiem otworów o średnicy 5/8", przez które użytkownicy zestawów chłodzenia wodnego będą mogli bez problemów przeprowadzić "sieć wodociągową".
Drzwiczki z jednej i drugiej strony nie są zdejmowane, a zamiast tego osadzono je na metalowych, chromowanych zawiasach. Jedne i drugie odchylają się o pełne 90 stopni.
Obie pary drzwiczek blokujemy za pomocą dwóch klamer, z czego jedna na każde drzwiczki wyposażona jest dodatkowo w zamek na kluczyk.
