Chłodzenie
Artykuł
Andrzej Urbankowski, Niedziela, 24 czerwca 2007, 22:34
Każde urządzenie wykonujące pracę zużywa energię. Ponieważ według aktualnie obowiązujących praw termodynamiki stworzenie perpetuum mobile jest niemożliwe, część tej energii jest tracona i w znakomitej większości przypadków zamieniana w ciepło. Nie inaczej rzecz się ma w naszej ulubionej zabawce - komputerze. CPU, GPU, chipsety, RAM, HDD, PSU i cała reszta – grzeją się niemiłosiernie. Ogólnie rzecz biorąc, elementy elektroniczne niezbyt lubią wysokie temperatury i powstałe, chociaż niechciane ciepło trzeba odprowadzić do otoczenia, aby zapewnić bezawaryjną pracę komputera.

Jak chłodzić?

Praktycznie rzecz biorąc, elementy komputera można chłodzić dwoma sposobami: powietrzem lub cieczą. Z premedytacją pomijam ekstremalne systemy chłodzenia, oparte na sprężarkach. To są zabawki dla entuzjastów, którzy z podziwu godną determinacją walczą o uzyskanie najlepszych rezultatów w benchmarkach. To świat problemów i zagadnień niedostępny i nieznany przeciętnemu użytkownikowi PC. Ale – niech każdy robi to, co lubi. Przecież o gustach i smakach się nie dyskutuje... Air Cooling (AC) polega na skierowaniu na gorący element strumienia zimnego powietrza. Water Cooling (WC) polega na odbiorze ciepła z gorącego elementu przez wodę. Podstawową różnicą między tymi sposobami, oczywiście poza rodzajem chłodzącego medium, jest sposób jego kontaktu z elementem wydzielającym ciepło. W przypadku AC, do wymagającego chłodzenia elementu mocujemy radiator, często wspomagany technologią Heat-Pipe (system ciepłowodów czy – inaczej – rurek cieplnych) i kierujemy nań strumień zimnego powietrza z wentylatora. Powietrze odbiera wydzielające się ciepło i odprowadza je do otoczenia. W przypadku WC kontakt gorącego elementu z wodą jest pośredni i odbywa się poprzez umocowanie na nim tzw. bloku wodnego, który za pośrednictwem przepływającej przez niego wody odbiera wydzielające się ciepło i poprzez radiator chłodnicy odprowadza je do otoczenia. Czasami spotykany system chłodzenia grzejących się elementów polegający na wykorzystaniu do tego celu ogniwa Peltiera, w rezultacie sprowadza się do użycia metody WC, ponieważ najbardziej wydajny system AC nie jest w stanie odebrać ogromnych ilości ciepła, które pojawia się przy użyciu tego sposobu, zwłaszcza gdy w grę wchodzą CPU wydzielające dużą moc.

Który sposób jest lepszy?

Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Wszystko zależy od przeznaczenia komputera i częstotliwości jego używania, ilości wydzielanego ciepła, tolerancji użytkownika na hałas i wreszcie jego indywidualnych preferencji, uwzględniających wady i zalety każdego sposobu chłodzenia. Moim zdaniem dla maszyn, w których moc wydzielana przez CPU nie przekracza 70 W, optymalnym rozwiązaniem jest chłodzenie AC. Jest stosunkowo tanie, wydajne i niezbyt hałaśliwe. W przedziale mocy 70 – 100 W można stosować obie metody, na zasadzie – co kto lubi. Natomiast dla mocy powyżej 100 W hałas wytwarzany przez wszystkie pracujące w obudowie wentylatory staje się nie do wytrzymania. Przynajmniej ja tak uważam. Jeżeli ktoś w tej kwestii ma inne zdanie – mnie to naprawdę nie przeszkadza. Wszak wolnoć Tomku w swoim domku...

WC – zalety, wady

Tytuł artykułu obliguje mnie do bardziej szczegółowego zajęcia się metodą WC. Jej podstawowe zalety to – w porównaniu z AC – większa zdolność do odbioru ciepła i o wiele mniejszy hałas towarzyszący pracy instalacji WC. Obie wynikają z większej zdolności odbierania ciepła z nagrzanego elementu przez wodę, niż przez powietrze. Różnica jest około dwudziestokrotna! Skoro więc blok wodny w tym samym czasie odbiera dwudziestokrotnie więcej ciepła niż radiator chłodzony powietrzem, staje się jasne, dlaczego wydajność wentylatora chłodnicy cieczy, a zatem i wytworzony hałas, mogą być mniejsze niż zapewniające identyczne warunki cieplne urządzenia do chłodzenia metodą AC. Wadą systemu WC jest wyższa cena i niebezpieczeństwa, z istnienia których nieświadomy użytkownik nie zdaje sobie sprawy.

Chcę podkreślić, że niegdyś demonizowane wycieki z instalacji WC, obecnie są praktycznie wykluczone. Oczywiście pod warunkiem, że instalację zmontuje fachowiec. I nie ma z tym nic wspólnego rodzaj zastosowanej instalacji: otwartej lub zamkniętej. Jaka by ona nie była, to użytkownikowi WC grozi tylko jedno poważne niebezpieczeństwo: zanik przepływu cieczy w instalacji. Również wzrost temperatury cieczy chłodzącej i zmniejszenie się jej ilości w układzie WC z reguły jest pochodną tej usterki. Stosując odpowiednie czujniki zostaniemy w porę poinformowani o tych kłopotach. Jednak tylko brak przepływu może być prawdziwą katastrofą. Ponieważ układu WC, zwłaszcza dobrej klasy, praktycznie nie słychać podczas pracy, brak przepływu cieczy bardzo szybko doprowadzi do zniszczenia CPU, a także GPU, jeżeli są chłodzone wspólną instalacją. Klęska. Jednak już słyszę chór: przecież zadziała zabezpieczenie termiczne procesora! Teoretycznie macie rację, ale nie wszystkie CPU mają wewnętrzny pomiar temperatury i nie wszystkie płyty główne mają wbudowane odpowiednie układy i czujniki zabezpieczające przed taką przykrością. Czasami jest też tak, że układ jedynie ostrzega i sygnalizuje, ale nie wyłącza komputera. Wtedy, pod nieobecność użytkownika, bolesna finansowo awaria jest pewna. Co więc robić? Lekarstwem na to niebezpieczeństwo jest umieszczenie czujnika przepływu cieczy w układzie WC.

Ocena artykułu:
Ocen: 2
Zaloguj się, by móc oceniać
DirtZ (2007.06.24, 22:37)
Ocena: 0

0%
Od dawna czekałem na art tego typu!
cyriak (2007.06.24, 22:39)
Ocena: 0

0%
no no art diy... jestem pod wrazeniem smilies/smile.gif
Siever (2007.06.24, 22:42)
Ocena: 0

0%
Tytuł konkretnie rozbawił mojego starszego smilies/thumbup.gif smilies/wink.gif
flaK (2007.06.24, 22:47)
Ocena: 0

0%
URAN? Na PcLabie? O kurczę, widzę Piła chwycił lasso i na ostro wziął się za łowienie świetnych redaktorów.
Jonatan007 (2007.06.24, 23:03)
Ocena: 0

0%
CYTAT(flaK @ 24 czerwca 2007, 22:47) <{POST_SNAPBACK}>
URAN? Na PcLabie? O kurczę, widzę Piła chwycił lasso i na ostro wziął się za łowienie świetnych redaktorów.

Dzicy w tej chwili praktycznie stoją w miejscu (a szkoda, swego czasu bardzo ich ceniłem), nie dziwię się, że URAN kręci z PCLab'em.
flaK (2007.06.24, 23:14)
Ocena: 0

0%
Ta, ale ostatni artykuł URANa tamże (o - nomen omen - tym samym tytule) sugerował (albo ja tak zrozumiałem), że chce sobie dać spokój z pisaniem artykułów/felietonów w ogóle. A tu taka niespodzianka smilies/smile.gif
*Konto usunięte* (2007.06.24, 23:14)
Ocena: 0
Uran, witamy na PCL!!! smilies/luxhello.gif


Jak tylko zobaczyłem tytuł nowego arta, coś mnie tknęło... smilies/Up_to_something.gif


CYTAT
24 Użytkowników czyta ten temat (13 Gości i 1 Anonimowych użytkowników)
10 Zarejestrowanych: Robbol, Pynio, marcindlug, glazar, Martin, edo, kowboy, MDX, fil20, Misiek.175
A publiki przybywa w tempie wykładniczym... smilies/wink.gif
Robbol (2007.06.24, 23:20)
Ocena: 0

0%
Gratule za następny z nietypowych a ciekawych tematów / artów. Teraz tylko utrzymywać ten kierunek ! smilies/smile.gif
Pynio (2007.06.24, 23:25)
Ocena: 0

0%
Rownierz gratuluje panowie!!!

Tak trzymac!
Nexus (2007.06.24, 23:28)
Ocena: 0

0%
Z forum zrobiła sie '"piaskownica"
Dobrze ze choć artykuły takie ta ten wnoszą jakieś nowości.

Kiedy rusza produkcja - jestem zainteresowany smilies/bigsmile.gif
(jeśli prawa autorskie pozwalają to przydałby sie rys płytki)
Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane