artykuły

Pentagram Vanquish R Touch - do dotykania, nie do wciskania

58
3 lipca 2007, 14:24 Piotr Bulski
Mała płyta, mało programów

8-centymetrowy krążek z opakowania mieści niewiele programów, choć wszystkie z nich to przydatne aplikacje. Producent zaoferował na nim kilka instrukcji obsługi, w tym wersję po polsku, plik z oprogramowaniem firmware dla odtwarzacza oraz program do aktualizowania tego typu programów.



Ostatnią aplikacją z płyty jest AVIConverter 3.0, 30-megabajtowy program pozwalający dostosować filmy do zbiorów o parametrach umożliwiających odtworzenie ich w Vanquishu.

Prosta aplikacja pozwala na konwertowanie filmów do rozdzielczości 320 na 240 punktów. Umożliwia ona wskazanie miejsca na dysku, w którym będą zapisywane przetworzone zbiory, oraz wybranie ich nowych nazw. Aplikacja daje też możliwość wybrania jednego z trzech poziomów jakości pliku docelowego oraz możliwość wyboru formatu wideo. Tu także przedstawiono trzy opcje, wypełniającą ekran, 4:3 oraz 16:9.



Dla chcących skonwertować jedynie fragment filmu udostępniono opcję umożliwiającą "docięcie" konwertowanego materiału.

Proces konwertowania można rozpocząć chwilę po wyborze wszystkich parametrów operacji. Zależnie od wprowadzanego materiału filmowego może on trwać z różną długością. W naszej próbie konwersja minutowego fragmentu filmu w formacie XviD zajęła aplikacji w komputerze Pentium 4 2,4 GHz z 256 MB pamięci RAM niecałe 2 minuty, a plik wynikowy zajął 4,65 MB (w trybie najwyższej jakości nagranie oferowało jakość 128 Kb/s). W trybie najniższej jakości ten sam fragment zajął 2,75 MB (jakość nagrania to 64 Kb/s). W trybie pośrednim, plik zajmował 3,45 MB (jakość 64 Kb/s). W niższych trybach jakości szybkość konwersji nieco wzrasta.



Proces konwertowania przedstawiany jest w nieco skomplikowanej tabeli, w której najwyraźniej producent programu zechciał umieścić informacje o wszystkich z wybranych przez użytkownika parametrów konwersji. Niestety co za dużo, to niezdrowo ;). Nie wpływa to na szczęście na prostotę jej wykorzystania, a praca z konwerterem nie wymaga czytania instrukcji.



Niestety to już wszystkie aplikacje, które producent dodał do odtwarzacza. Patrząc na zapowiadane przez niego możliwości urządzenia, naszym zdaniem zabrakło w tym składzie pewnych narzędzi. Przydałaby się zapewne aplikacja do prostych operacji na plikach dźwiękowych zapisywanych przez urządzenie, ale i aplikacja do pracy z plikami tekstów piosenek, bo i taką opcję oferuje sprzęt Pentagrama. O tym jednak, co potrafi i jak działa, już na następnej stronie.

3