Zaplątani w marketingu
Nie sposób pisać o dzisiejszym bohaterze bez dokładniejszego przyjrzenia się strategii marketingowej towarzyszącej jego wprowadzeniu. Trudno sobie wyobrazić, jak tak duża i znana firma może popełniać tak śmieszne błędy.
Pierwszy z nich możecie dojrzeć porównując poniższą tabelę z użytą przy okazji testu płyt z nForce 650i SLI i 680i SLI LT tabelą z oficjalnej strony NVIDII.
Dotąd firma nie pisała nic o oficjalnym wsparciu FSB 333 MHz przez 650i Ultra. Przyczyna jest prosta – podczas bardzo ostrej promocji nForce 680i SLI starano się przekonywać do nabywania płyt z tymi układami. Z pewnością ich atrakcyjność by spadała, gdyby przyznano, że również płyty kilkukrotnie tańsze posiadają tę cechę. Jednakże w obliczu zagrożenia ze strony P35 naprawiono błąd i dziś już mamy nForce 650i Ultra z oficjalnym wsparciem dla magistrali 333 MHz (1333 MHz QPB).
Błąd drugi powtórzono już w obu tabelach. Przy ocenie zdolności O/C płyty nForce 650i Ultra zaklasyfikowano sporo poniżej 680. Jak duże to nieporozumienie, udowodnimy w dalszej części artykułu.
Błąd trzeci i najbardziej niezrozumiały – w promocji płyty kładzie się nacisk na jej optymalizację do współpracy z... GeForce 7300 GT i 7600 GS. Trudno się oprzeć wrażeniu, że w firmie mają problem z wewnętrznym kontaktem – część firmy wprowadza na rynek nowe karty z rodziny GeForce 8xxx, a część reklamuje optymalizację dla starych rozwiązań. Druga część tego samego błędu – NVIDIA założyła, że nabywcy płyt z nForce 650i Ultra będą korzystali z tanich kart graficznych. W świetle wyników testów trudno o większe nieporozumienie. Jest wręcz przeciwnie – płyty powinno się wyposażać w karty z najwyższej półki, poczynając od GeForce 8800 GTS 320 MB. Niezwykle korzystna cena płyty w porównaniu z jej właściwościami sprawia, że takie karty staną się dostępne dla znacznie szerszego kręgu nabywców, a co najważniejsze, będą oni mogli w pełni wykorzystać ich możliwości.
Cóż, tam jednak wiedzą lepiej, więc częstują nas takimi oto schematami. Może ktoś wyjaśni, co niby miałoby być atrakcyjnego w uzyskaniu dzięki optymalizacji jednego czy nawet trzech procent wydajności, jeśli kartę taką jak GF 7600 GS czy GF 7300 GT każdy może sobie bez kłopotu podkręcić i uzyskać dodatkowe kilkadziesiąt procent „mocy”?
Tyle względem sprostowania i wyjaśnienia, dlaczego nasze testy będą się różniły od tego, co zaprezentowała reszta świata – u nas będą one miały sens.
- Miejsce dla jedynaka
- Zaplątani w marketingu
- Płyta EVGA z bliska
- Sposoby testowanie, konfiguracja i FSB
- Testy standardowe
- Testy według NVIDII– GeForce 7600 GS i „potęga” optymalizacji
- Wymagamy więcej – 3 GHz na zegarze
- Podkręcanie
- Jakość dźwięku - kolejna niespodzianka
- Wpływ pamięci na wydajność
- Testy RAID
- Rewolucja
