No właśnie – wydajność!
Z punktu widzenia indywidualnego użytkownika wirtualizacja to pieśń odległej przyszłości, bo jeszcze daleko do rozwiązania problemów wirtualizacji urządzeń wejścia/wyjścia. Nie interesuje go również przesadnie energooszczędność – najwyżej założy się lepszy cooler. Najważniejsza jest wydajność! A pod tym wzgledem K10 nie przyniesie rozczarowania.
W benchmarku SPECint_rate2006 czterordzeniowy K10 uzyskuje 21% przewagi nad podobnie taktowanym Xeonem „Clovertown” 5355. To sporo, ale prawdziwa rewelacja dopiero się szykuje...
W testach SPECfp_rate 2006 K10 uzyskuje nawet 50% przewagi nad podobnie taktowanym układem „Clovertown”. To już naprawdę bardzo dużo! Ale nie rozpędzajmy się z entuzjazmem – to są porównania „zegar w zegar”. Tymczasem zarówno czterordzeniowy Opteron, jak i Phenom, debiutują z maksymalnymi zegarami na poziomie 2,5-2,66 GHz. Nie dlatego, by nie mogły pracować szybciej – przyczyną ograniczenia jest konieczność zachowania mocy TDP w granicach 95 W. Tymczasem najszybsze układy konkurencji pracują z zegarem 3 GHz. Te kilkanaście procent różnicy częstotliwości zegarów w pewnym stopniu niweluje przewagę K10, która jednak pozostanie niezachwiana, przynajmniej do chwili debiutu Penryna. Ale znając już obecnie jego architekturę możemy powiedzieć, że o ile nie nastąpi znaczne przyspieszenie częstotliwości zegara tego procesora, to co najwyżej wyrówna on poziom wydajności do układów AMD.
