artykuły

Razer Pro|Type - pierwsza klawiatura z interfejsem dla iPoda

36
25 kwietnia 2007, 00:11 Piotr Bulski
Sprzęt - lodówka na dwa kable

Razer Pro|Type jest biała jak śnieg. Dla sprzętu, który pretenduje do miana przygotowanego do pracy z popularnymi odtwarzaczami iPod (na opakowaniu znalazło się nawet logo "Made for iPod"), to niemal konieczność. Choć jak wiecie, już od dawna Apple zerwało z jedynie białymi obudowami iPodów, z tymi odtwarzaczami klawiatura Razera będzie współgrać najlepiej (kolorystycznie, oczywiście). Zanim jednak o tym i o innym współgraniu, przyjrzyjmy się sprzętowi.

Opakowanie Pro|Type jest nad wyraz solidne, jakby miało chronić coś więcej, niż tylko klawiaturę. Sprzęt zamknięty jest w styropianowym pudełku, niczym najczulsza aparatura. Po zdjęciu wieka, w środku znaleźć można typowy zestaw: klawiaturę, oprogramowanie i instrukcję. Dodatkiem są dwie przejściówki pozwalające na dopasowanie sprzętu do konkretnego modelu iPoda. Niestety producent w komplecie nie dołącza samego odtwarzacza ;).



W instrukcji jest jeszcze płytka.

Obudowa klawiatury to dwa rodzaje plastiku. Biały i matowy w części przeznaczonej na nadgarstki (matowe są też same klawisze) oraz biały i błyszczący, niczym lodówka, w pozostałych fragmentach obudowy, tych pod klawiszami głównymi oraz po bokach.



Pierwsze wrażenie bardzo dobre - biała, czysta, elegancka.

Prócz przycisków typowo multimedialnych, znacznie mniejszych od pozostałych i umieszczonych na skrajach urządzenia, w oczy rzucają się od razu dwie grupy guzików funkcyjnych, opisanych literami "L" i "R". Te pierwsze trafiły na lewą stronę klawiatury, po prawej znalazły się guziki "R". W każdej z grup dostępnych jest po pięć takich guzików.



L na lewo, R na prawo.

Prócz nich reszta to niemal standardowy zestaw klawiszy spotykanych na każdej z klawiatur. Nieco zamieszania wprowadzać może jeszcze przycisk nazwany "Profile". To przycisk związany z guzikami "L" i "R", a o jego działaniu napiszemy później.

Część z bocznych przycisków multimedialnych (w sumie jest ich 15) została ułożona w lekkim zagłębieniu, co być może ma chronić je przed przypadkowym naciśnięciem. Jednak te, znajdujące się bliżej przodu klawiatury, umieszczono na tej samej wysokości co inne guziki. Odpowiadają one m.in. za uruchamianie komputera, pracę z plikami graficznymi oraz obsługę innych multimediów. To tam także można zmieniać głośność odtwarzania oraz modyfikować powiększenie wyświetlanego pliku graficznego.





Głośniej, ciszej, bliżej, dalej.

Warto jeszcze wspomnieć o podkładce pod nadgarstki. Na jej środku znalazło się logo firmy Razer, które zresztą powtórzono na jednym z klawiszy (odpowiadającym za otwieranie menu w danej aplikacji czy na pulpicie). Ponieważ zarówno ten znak, jak i kilka z klawiszy klawiatury zamiast nadrukowanych napisów posiadało wyraźne przezroczyste litery, mogliśmy być pewni, że po podłączeniu sprzętu do zasilania, niektóre z guzików rozświetlą się. Zapowiada to zresztą już opakowanie sprzętu, prezentujące podświetlenie w pełnej okazałości.

Górna część klawiatury, idealnie płaska, mieści trzy diody sygnalizujące m.in. wciśnięty przycisk Caps Lock, a w centralnej części, miejsce dla iPoda. Ziejącą "dziurę" ze znajomym każdemu posiadaczowi tego odtwarzacza interfejsem na dnie można zapełnić jedną z dwóch plastikowych wkładek z opakowania klawiatury. Umożliwiają one podłączenie iPodów tzw. czwartej generacji. Takie zresztą urządzenie widoczne jest na opakowaniu klawiatury. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, by w tym slocie, wyposażonym w standardowe złącze Apple, umieścić iPody piątej generacji, ale i inne, mniejsze modele tego producenta. W naszym wypadku spróbowaliśmy takiego właśnie "innego" odtwarzacza, był to iPod nano, mniejszy, ale wyposażony standardowo w przejściówkę umożliwiającą bezproblemowy montaż.





Z iPodem sprzedawana jest odpowiednia przejściówka.

Po odwróceniu klawiatury nie znajdziemy tam żadnych rewelacji. Ot, cztery gumowe nóżki umieszczone na planie prostokąta oraz dwie proste, odchylane stopki. Nic szczególnego, ale wystarczająco wiele, by sprzęt nie "jeździł" po biurku.

Po prawej stronie klawiatury, na jej tylnej części producent zdecydował się umieścić dwa złącza USB oraz gniazdo dla wyprowadzenia dźwięku. Dobrze wybrane miejsce dla podpięcia peryferiów lub systemu głośnikowego nie powinno kłopotać przyszłego użytkownika plątaniną kabli. A skoro przy kablach jesteśmy, przyjrzyjmy się przewodowi łączącemu klawiaturę z komputerem.



Jak się okaże, porty USB nie są wcale szybkie.

Przewód nie jest cienki, ale mimo to, raczej elastyczny. Jego grubość tłumaczy końcówka kabla, która rozdziela się na dwa przewody zakończone złotymi wtyczkami USB. By skorzystać z pełni oferowanych przez Pro|Type funkcji, potrzebne są dwa popularne złącza. Jedno odpowiada za obsługę klawiatury, drugie za współpracę odtwarzacza iPod z komputerem. By się nie pomylić, użytkownicy otrzymują obie wtyczki wyraźnie opisane jako "Razer" (to ta od klawiatury) i "Dock", czyli ta od iPoda. Długość przewodu to 180 cm.



Końcówki wtyczek są podobno pozłacane.

2