Kamera - prawie jak iPod
"Prawie" robi oczywiście różnicę. Opakowanie z kamerką Optia kryje prócz urządzenia ochronne etui, krótką instrukcję, płytę z oprogramowaniem oraz słuchawki i mikrofon. Ten ostatni dodatek sugeruje, że sama kamera nie ma otworu, za którym kryje się mikrofon.

Urządzenie ma atrakcyjny kształt. Dostępne w białym kolorze z dodatkowym przezroczystym pokryciem, wygląda jak gadżet przygotowany dla amatorów białych urządzeń firmy Apple. Posiadacze innego sprzętu klasy PC nie powinni się jednak niepokoić, kamera zadziała także z ich komputerami.

Szczęśliwie, producent zrezygnował z zastosowania najczęściej spotykanego zawiasu, kiedy to kamerę z podstawą łączy pojedynczy pałąk, najczęściej zakończony kulką. W tym wypadku Creative zdecydowało się na nieco inne rozwiązanie połączenia podstawy kamery z samym urządzeniem. Optia została przyłożona bokiem do podstawy.
Element z soczewką można obracać w zakresie 270o wokół osi biegnącej wzdłuż elementu, oraz, dla lepszego ustawienia obrazu, zaginać w miejscu mocowania z podstawą, a tym samym zmieniać kąt ustawienia o 15o w przód i w tył.
Moduł z optyką wieńczy srebrny pierścień umożliwiający manualne dostosowanie ostrości prezentowanego obrazu.
Ponieważ przewód USB łączący kamerę z komputerem nie jest wprowadzany do samej kamery, ale do podstawy, nie ma obawy, że ewentualne jego naprężenia spowodują zmianę pozycji urządzenia, z czym można było spotkać się także w przypadku innych produktów Creative.
Obracając kamerę względem podstawy można wyczuć delikatny, stopniowany opór, co pozwala na precyzyjne dopasowanie ustawienia sprzętu.

Ciekawe jest, że producent nie zdecydował się na zastosowanie klapki zasłaniającej obiektyw kamery. Osoby obawiające się skrytego podglądania ich przez hakerów nie powinny się jednak obawiać, bowiem brak klapki nie oznacza, że producent nie zadbał o możliwość wyłączania kamery. By tego dokonać wcale nie trzeba wyciągać wtyczki USB z komputera. Wystarczy obrócić element z obiektywem tak, by kamera "patrzyła" prostopadle w dół. To pozycja, w której urządzenie się wyłącza.

Ważnym elementem, o którym trzeba wspomnieć przy okazji opisywania każdej z kamer, jest podstawa. Ta zastosowana w Live! Cam Optia ma być rozwiązaniem sprzyjającym zastosowaniu gadżetu zarówno z komputerem przenośnym, ale i stacjonarnym z cienkim ekranem LCD oraz starszymi monitorami CRT. Przezroczysta podstawa otrzymała gumowe, szare wykończenia, sprawiające, że postawiona wprost na biurku nie przesunie się zbyt łatwo. Dla chętnych umieszczenia kamery na ekranie przygotowano sprężynujący uchwyt, ukryty w podstawie. Pozwalać ma on na pewne przytrzymanie kamery na górnej krawędzi monitora LCD oraz wyświetlaczy w notebookach. Po jego rozwarciu ekran, na który nakładany jest uchwyt, może mieć nawet 5 cm grubości.


Niestety klips nie we wszystkich typach ekranów sprawdza się równie dobrze i biada tym z użytkowników, których tylne panele monitorów nie są płaskie w ich górnej części. Jeśli obudowa jest zakrzywiona, klips z trudem się utrzymuje. Sprawę załatwić można stawiając kamerę na szczycie ekranu, jednak jest to mniej pewny sposób od pochwycenia panelu klipsem.
Komunikacja z komputerem zapewniana jest przez połączenie USB 2.0. Długość przewodu to około 170 cm.

Dołączony do kamery mikrofon ze słuchawkami mierzy niecałe 200 cm (licząc od mikrofonu). Słuchawki, podobne do tych dołączanych do odtwarzaczy muzycznych firmy, z niesymetrycznej długości przewodami, łącza się w pojedynczy przewód w mikrofonie, obok którego umieszczono ruchomy klips do mocowania urządzenia np. do ubrania. Sprzęt zakończony jest dwiema wtyczkami, w standardowych seledynowym i różowym kolorze. O tym jak sprawuje się mikrofon i kamera już niebawem. Tymczasem zajrzyjmy na płytę CD.

Testowy zapis dźwięku z mikrofonu Optii.
"Prawie" robi oczywiście różnicę. Opakowanie z kamerką Optia kryje prócz urządzenia ochronne etui, krótką instrukcję, płytę z oprogramowaniem oraz słuchawki i mikrofon. Ten ostatni dodatek sugeruje, że sama kamera nie ma otworu, za którym kryje się mikrofon.

Urządzenie ma atrakcyjny kształt. Dostępne w białym kolorze z dodatkowym przezroczystym pokryciem, wygląda jak gadżet przygotowany dla amatorów białych urządzeń firmy Apple. Posiadacze innego sprzętu klasy PC nie powinni się jednak niepokoić, kamera zadziała także z ich komputerami.

Szczęśliwie, producent zrezygnował z zastosowania najczęściej spotykanego zawiasu, kiedy to kamerę z podstawą łączy pojedynczy pałąk, najczęściej zakończony kulką. W tym wypadku Creative zdecydowało się na nieco inne rozwiązanie połączenia podstawy kamery z samym urządzeniem. Optia została przyłożona bokiem do podstawy.
Element z soczewką można obracać w zakresie 270o wokół osi biegnącej wzdłuż elementu, oraz, dla lepszego ustawienia obrazu, zaginać w miejscu mocowania z podstawą, a tym samym zmieniać kąt ustawienia o 15o w przód i w tył.
Moduł z optyką wieńczy srebrny pierścień umożliwiający manualne dostosowanie ostrości prezentowanego obrazu.
Ponieważ przewód USB łączący kamerę z komputerem nie jest wprowadzany do samej kamery, ale do podstawy, nie ma obawy, że ewentualne jego naprężenia spowodują zmianę pozycji urządzenia, z czym można było spotkać się także w przypadku innych produktów Creative.
Obracając kamerę względem podstawy można wyczuć delikatny, stopniowany opór, co pozwala na precyzyjne dopasowanie ustawienia sprzętu.

Ciekawe jest, że producent nie zdecydował się na zastosowanie klapki zasłaniającej obiektyw kamery. Osoby obawiające się skrytego podglądania ich przez hakerów nie powinny się jednak obawiać, bowiem brak klapki nie oznacza, że producent nie zadbał o możliwość wyłączania kamery. By tego dokonać wcale nie trzeba wyciągać wtyczki USB z komputera. Wystarczy obrócić element z obiektywem tak, by kamera "patrzyła" prostopadle w dół. To pozycja, w której urządzenie się wyłącza.

Ważnym elementem, o którym trzeba wspomnieć przy okazji opisywania każdej z kamer, jest podstawa. Ta zastosowana w Live! Cam Optia ma być rozwiązaniem sprzyjającym zastosowaniu gadżetu zarówno z komputerem przenośnym, ale i stacjonarnym z cienkim ekranem LCD oraz starszymi monitorami CRT. Przezroczysta podstawa otrzymała gumowe, szare wykończenia, sprawiające, że postawiona wprost na biurku nie przesunie się zbyt łatwo. Dla chętnych umieszczenia kamery na ekranie przygotowano sprężynujący uchwyt, ukryty w podstawie. Pozwalać ma on na pewne przytrzymanie kamery na górnej krawędzi monitora LCD oraz wyświetlaczy w notebookach. Po jego rozwarciu ekran, na który nakładany jest uchwyt, może mieć nawet 5 cm grubości.


Niestety klips nie we wszystkich typach ekranów sprawdza się równie dobrze i biada tym z użytkowników, których tylne panele monitorów nie są płaskie w ich górnej części. Jeśli obudowa jest zakrzywiona, klips z trudem się utrzymuje. Sprawę załatwić można stawiając kamerę na szczycie ekranu, jednak jest to mniej pewny sposób od pochwycenia panelu klipsem.
Komunikacja z komputerem zapewniana jest przez połączenie USB 2.0. Długość przewodu to około 170 cm.

Dołączony do kamery mikrofon ze słuchawkami mierzy niecałe 200 cm (licząc od mikrofonu). Słuchawki, podobne do tych dołączanych do odtwarzaczy muzycznych firmy, z niesymetrycznej długości przewodami, łącza się w pojedynczy przewód w mikrofonie, obok którego umieszczono ruchomy klips do mocowania urządzenia np. do ubrania. Sprzęt zakończony jest dwiema wtyczkami, w standardowych seledynowym i różowym kolorze. O tym jak sprawuje się mikrofon i kamera już niebawem. Tymczasem zajrzyjmy na płytę CD.

