artykuły

Genius SlimStar 250, 310 i 820 Solargizer - klawiatury na światło i przeciw zarazkom

43
21 marca 2007, 09:57 Piotr Bulski

SlimStar 820 Solargizer - pisanie bez światła też możliwe

Trzecia z klawiatur, którymi się zajęliśmy, to bezprzewodowy model o dość niespotykanej konstrukcji. Ekologiczne zapędy tajwańskiego producenta sprawiły, że na model opisywany nazwą Solargizer trafiła bateria słoneczna. Ten ciekawy element umożliwiający doładowywanie akumulatorów urządzenia to część zestawu, który Genius nazywa "leading desktop combo of green protection". W jego skład wchodzi prócz klawiatury także mysz, o której wspomnimy nieco po opisaniu samej klawiatury.



Prócz zwracającego uwagę panelu słonecznego, klawiatura nie odbiega znacznie swoim wyglądem od poprzednich modeli. Tak jak poprzednicy, oferuje - prócz typowych klawiszy - sekcję multimedialną, najwyraźniej wydzieloną spośród całej trójki, a dodatkowo podzieloną na dwie części, multimedialno-biurową, odpowiadającą za sterowanie nagraniami oraz pracę z programami Word, Excel czy PowerPoint, oraz część internetową, związaną z operacjami na dysku i drukowaniem. To tu można m.in. uruchomić program pocztowy czy przeglądarkę WWW, ale i zapisać plik czy wystartować komunikator.



Uwagę zwraca brak lampek sygnalizujących wciśnięcie choćby przycisku CapsLock. Jedyna lampką urządzenia jest dioda sygnalizująca ładowanie wewnętrznego akumulatora klawiatury.



Poza chromowanymi i błyszczącymi przyciskami multimedialnymi, całość wykonana jest z matowego, czarnego plastiku. Klawiatura prezentuje się raczej smukło, a na efekt ten dodatkowo wpływa otoczenie obudowy elementem wykonanym z przezroczystego tworzywa.

O ile SlimStar 820 Solargizer proponuje swoim użytkownikom duży prawy Alt (wspominamy o nim często, bo to przycisk dość istotny dla osób piszących z "ogonkami"), oraz duży Backspace, to niestety ponownie, tak jak w modelu SlimStar 250, mamy tutaj płaski, podłużny Enter oraz "mikroskopijne" przyciski F1...F12 i Esc. Określenie "mikroskopijne" to niewielka przesada, a guziki te są najmniejszymi spośród tych z trzech oglądanych modeli.



Reszta przycisków jest już zbliżona do standardu, a za mankament uznać można przycisk kursora położony zbyt blisko prawego guzika Shift. Klawisze niemal się stykają, co może prowadzić, przynajmniej na początku, do omyłkowych wciśnięć.

Kłopoty z wielkością klawiszy 820-tki można wybaczyć konstruktorom klawiatury. Musieli oni bowiem wygospodarować znaczną część jej górnej, prawej strony na baterię słoneczną. Panel ma wymiary 7 cm na 3,5 cm i podobno w nasłonecznionych miejscach potrafi zasilać klawiaturę. By lepiej wychwytywać promienie słoneczne, panel można ustawiać w czterech pozycjach, zmieniając nieco kąt nachylenia baterii względem reszty klawiatury.



Mimo że klawiatura ekologicznie czerpie siły do działania ze światła, jej konstrukcja przewiduje zastosowanie baterii. Producent wspomina, że to jedynie wspomagające źródło zasilania, do wykorzystania w czasie, gdy bateria słoneczna nie ma dostępu do wystarczającej ilości światła, a akumulatory wewnątrz klawiatury są już puste. W sprzęcie instalowane są dwie baterie typu AA. By korzystać z klawiatury, ich umieszczenie wewnątrz urządzenia nie jest jednak konieczne.

Tak jak model SlimStar 310, ta klawiatura nie boi się, w odpowiednio zaaranżowanych sytuacjach, płynów ani przemywania. Podobnie jak we wspomnianym już przypadku mycia, sprzęt nie może być zanurzany, jednak dzięki otworom w dolnej partii klawiatury, te można przemywać.

Spód klawiatury nie jest wybitnie intrygujący. Poza otworami odwadniającymi mamy tam gumowe stopki, w tym jedną zainstalowaną na odchylanym panelu słonecznym. Po jego ewentualnym odchyleniu klawiatura nie traci stabilności, a to dzięki podstawie zapewnianej przez pozostałe stopki oraz przesuniętej bardziej w stronę osi środkowej klawiatury odchylanej nóżce (jednej z trzech).



Sprzęt jako jedyny pracuje bezprzewodowo. Połączenie radiowe w częstotliwości 2,4 GHz zapewniać ma mu możliwość pracy nawet w odległości 10 metrów od komputera z odpowiednią wtyczką z odbiornikiem. Z minionych doświadczeń wiadomo jednak, że radiową komunikację można czasem zaburzyć, a prostym na to sposobem jest metalowe biurko. Stawiając na nim radiowe gadżety można mieć kłopoty, szczególnie jeśli chodzi o mysz. A ta w zestawie SlimStar 820 Solargizer to model laserowy.

Mysz nie ma już żadnych "ekologicznych" dodatków, a za oszczędzanie prądu z jej baterii odpowiadać ma wyłącznik, odłączający zasilanie od układów myszy, gdy ta nie jest wykorzystywana.

Srebrno-czarny model o dwóch przyciskach dostał rolkę z funkcją zaproponowaną niegdyś przez Microsoft, a zwaną TiltWheel, która pozwala na pochylanie jej na boki i obsługiwanie tym sposobem dodatkowych funkcji.



Mysz nie jest przystosowana do wybranych dłoni i sprawdzić powinna się zarówno w rękach użytkowników leworęcznych i praworęcznych.



Laserowy sensor obiecuje możliwość pracy z czułością od 800 DPI do 1600 DPI. Jednak prawdziwi gracze, którym taka technologia mogłaby się przydać, wybierają zwykle myszy przewodowe, a czułość 1600 DPI w zadaniach biurowych, oznaczająca większą precyzję działania gadżetu, to raczej zbytek. Minusem dla graczy może okazać się także "nieciekawe" wyważenie myszy, która wraz z bateriami ma trochę nadsterowny tył ;).



Na uwagę zasługuje prosty, ale skuteczny sposób transportowania radiowej wtyczki USB, trzeciego elementu zestawu. Na czas przenoszenia myszy, wtyczkę można po prostu umieścić w specjalnie na tę okazję przygotowanej wnęce w spodniej części "gryzonia".



Tak jak i klawiatura, tak i mysz posiada miejsce na dwie baterie typu AA. Tutaj jednak są one podstawowym i jedynym źródłem zasilania. W razie wystąpienia niskiego poziomu energii myszka może o tym poinformować specjalnym wskaźnikiem świecącym na czerwono.

4