Cooler Master Real Power Pro 850W (RS-850-EMBA)
Zasilacz sprzedawany jest w ogromnym, ciężkim pudełku (waży grubo ponad 3 kg). Na opakowaniu producent umieścił najistotniejsze dane techniczne produktu (z tyłu). Z przodu widzimy znaczek SLI, co sugeruje przeznaczenie do bardziej prądożernych systemów.
Obudowa zasilacza działa jak lustro - jest bardzo gładka i odbija dość wyraźnie wszystkie elementy otoczenia, co zresztą widać na poniższym zdjęciu. Co ciekawe, na zasilaczu praktycznie nie zostają odciski palców - widać tylko naprawdę ledwo widoczne ślady. Na zdrowie! ;-)
W zasilaczu umieszczono ogromny wentylator o średnicy łopatek 13,5 cm (16 cm wraz z ramką). Teoretycznie powinien on zagwarantować mniej hałaśliwą pracę od 80-milimetrowego wentylatora, który obecny jest w zasilaczu SilverStone. Jak jest w rzeczywistości? Już za kilka minut się o tym przekonacie.
W ściance wystającej na zewnątrz obudowy komputera wycięto okrągłe otworki. Z tyłu umieszczono oczywiście gniazdo zasilania sieciowego i diodę sygnalizującą pracę. Nie uświadczymy tutaj jednak... włącznika zasilacza. Najwyraźniej producent uznał, że jest to zbędny element. I faktycznie, większości użytkowników raczej się nie przydaje.
Dane z tabliczki znamionowej są tym razem bardzo dobrze widoczne. Jak widać, zasilacz udostępnia aż sześć linii +12 V, z których każda może dostarczyć 18 A. Ich maksymalne obciążenie nie może jednak przekroczyć 720 W, co przy 840 W modelu SilverStone nie jest już tak imponującą wartością.
Wraz z zasilaczem stajemy się szczęśliwymi posiadaczami czterech śrubek montażowych, instrukcji obsługi i kabla zasilającego.
