Podsumowanie
Pierwsze słowo, którym można określić odtwarzacz Bellwood to "wytrzymały". Podczas prób sprzęt kilka razy przypadkowo upadł, zawsze ze sporych wysokości. Za żadnym razem jednak nic mu się nie stało, a na obudowie nie pojawiły się nawet zadrapania. Sprzęt, oferując niewielką dawkę urody, ale dużą wytrzymałość, może być alternatywą dla delikatnych i eleganckich urządzeń, na których widać każdą, pojedyncza nawet rysę.
130 złotych za sprzęt z 2 GB pamięci to niezła cena. Nie tak dawno jeszcze tego typu pojemności oferowały wtyczki z pamięcią USB z najwyższej półki. Dzisiaj to już niemal standard. Niestety minusem jest to, że pamięć ta działa zbyt wolno. Przenoszenie zbiorów, szczególnie dużych pojedynczych plików, powinno trwać nieco krócej.
Menu odtwarzacza, mimo pozornego skomplikowania, może się w końcu spodobać. Po kilku chwilach staje się przejrzyste, a jego spolszczenie tylko czasami pozostawia coś do życzenia. Nie można jednak nie zauważyć, że można byłoby je nieco lepiej skomponować. Warto zauważyć, że wśród opcji językowych menu nie ma wielkiego wyboru. Bellwood do dyspozycji daje tylko dwa języki, polski oraz angielski.
Dwukolorowy ekran OLED spełnia swoje zadanie, a prezentowane na nim informacje łatwo odczytać nawet w bezpośrednim oświetleniu słonecznym.

W sumie, jeśli poszukujecie czegoś co będzie w miarę dobrze grało (a na pewno nieźle po zmianie słuchawek), ale jednocześnie nie chcecie zbytnio dbać o sprzęt, rozważcie to urządzenie. Być może to właśnie te 2 GB będą warte zainteresowania.
Do testów dostarczył:
Bellwood
www.bellwood.pl
Cena: 130 złotych
Pierwsze słowo, którym można określić odtwarzacz Bellwood to "wytrzymały". Podczas prób sprzęt kilka razy przypadkowo upadł, zawsze ze sporych wysokości. Za żadnym razem jednak nic mu się nie stało, a na obudowie nie pojawiły się nawet zadrapania. Sprzęt, oferując niewielką dawkę urody, ale dużą wytrzymałość, może być alternatywą dla delikatnych i eleganckich urządzeń, na których widać każdą, pojedyncza nawet rysę.
130 złotych za sprzęt z 2 GB pamięci to niezła cena. Nie tak dawno jeszcze tego typu pojemności oferowały wtyczki z pamięcią USB z najwyższej półki. Dzisiaj to już niemal standard. Niestety minusem jest to, że pamięć ta działa zbyt wolno. Przenoszenie zbiorów, szczególnie dużych pojedynczych plików, powinno trwać nieco krócej.
Menu odtwarzacza, mimo pozornego skomplikowania, może się w końcu spodobać. Po kilku chwilach staje się przejrzyste, a jego spolszczenie tylko czasami pozostawia coś do życzenia. Nie można jednak nie zauważyć, że można byłoby je nieco lepiej skomponować. Warto zauważyć, że wśród opcji językowych menu nie ma wielkiego wyboru. Bellwood do dyspozycji daje tylko dwa języki, polski oraz angielski.
Dwukolorowy ekran OLED spełnia swoje zadanie, a prezentowane na nim informacje łatwo odczytać nawet w bezpośrednim oświetleniu słonecznym.

W sumie, jeśli poszukujecie czegoś co będzie w miarę dobrze grało (a na pewno nieźle po zmianie słuchawek), ale jednocześnie nie chcecie zbytnio dbać o sprzęt, rozważcie to urządzenie. Być może to właśnie te 2 GB będą warte zainteresowania.
| Zalety | Wady |
|
|
Bellwood
www.bellwood.pl
Cena: 130 złotych

A po przeczytaniu recenzji każdy sobie sam zdecyduje co nabyć, po to między innymi
Wiesz...twoj sposob myslenia nasunal mi jedno powiedzenie dotyczace naszych rodakow :
-nie stac cie?? To kup raz a dobrze.
Jestes studentem i ciezko , bla , bla ,bla. Nie tylko ty jeden. Jednak wiekszosc forumowiczow wyjdzie z tego samego zalozenia co ja. Majac 100..doloz 50 lub kup cos z mniejsza pamieca ale firmowego. Masz pewnosc co do serwisu , wsparcia technicznego (sterownikow) oraz tego , ze nie padnie ci tydzien po okresie gwarancyjnym. Takie wywalanie kasy na ten szajs na pewno sie zemsci...bo w krotkim czasie zapewne kupisz kolejny. Juz ludzie MP4 Powerami sie podniecali bo tanie , dobre , ladne. A pozniej : pomozcie , nie dziala i nie wiem co zrobic , nie odpala , nie botuje.
Ja mowie dzieki. Wole dac nawet 100 za Creative niz to cos. Predzej kupie iRivera Refrubisheda niz to cos.
Bo jak mam wybierać mp3, albo mp3+ spodnie to wybiorę to drugie. Dla mnie omawiany player to doskonała propozycja, za tą cenę taka pamięć - rewelacja, a wady znikome.
Niestety czasami jest tak, że rodzice ani grosza się nie mogą dołożyć ani do zakupów ani do utrzymania, stąd dla takich ludzi jak ja (na studia dzienne, dojazd itp sam sobie zarabiam popołudniami) to dobrze, iż pojawił się taki test, pośród licznych recenzji cholernie drogiego i nei dla każdeg odostepnego sprzętu innych firm.
A po przeczytaniu recenzji każdy sobie sam zdecyduje co nabyć, po to między innymi
a teraz z takim szmelcem wyjeżdżają. No ludzie, zdecydujecie się.
Wiesz...nie jestem tutaj 5 lat a ledwo od czerwca..ale zuwazylem , ze takie "ogloszenia" roznie sie maja do prezentowanego stanowiska. O cio lazi?? Przeczytalem twojego posta , pamietam to co pisal KHEDRON. Dziwnie to wyglada. Rozumiem , ze PILA jest tutaj wazniejszy i jego slowa wiecej znacza. Idac tym torem...LAB to portal dla entuzjastow wszelkiej masci. Teraz czytajac testy Khedrona dowiadujemy sie , ze LAB to nie portal dla entuzjastow , maniakow o/c bo LAB to nie portal do o/c..a dla szerszej masy ludzi. W tym momencie widze "konfilkt interesow"...Faktycznie , dziwnie to wyglada.
Przepraszam za OT.
a teraz z takim szmelcem wyjeżdżają. No ludzie, zdecydujecie się. A gdzie zapowiadany przez VEGE test kart dźwiękowych?
A gdzie zapowiadane wcześniej PORADNIKI? Od początku istnienia PClab pojawiło sie ich zaledwie 9 (ostatni z 2005 roku).
Jest tyle ciekawych sprzętów i tematów, a wy się zajmujecie dziadoskim odtwarzaczem mp3.
Piła, co wy za szmelc tutaj testujecie / publikujecie. Taki tekst, że odtwarzanie musyki powoli zanika byłby dobry przy np. PMP240, iPodzie 5.5G czy innych bestiach a nie tanim chińskim dziadostwie, które nie ma nawet USB 2.0
Odezwał się ten co miał porównanie z innymi odtwarzaczami PORZĄDNYCH firm...