Klatka na ptaszka
Aby dostać się do klatki na dyski twarde, należy usunąć trzy osłonki zatok 5,25". To akurat rozwiązano perfekcyjnie. Każda osłonka ma dwa wygodne zatrzaski. Wystarczy je lekko ścisnąć i wysunąć osłonkę. Naszym oczom ukazuje się front klatki dysków twardych, czyli duży, podświetlany na niebiesko wentylator 120 mm. Warto dodać, że równie cichy co ten z tyłu. Aby wyjąć klatkę, należy zwolnić dźwignię blokującą klatkę tak, jak zwykły napęd 5,25".
Na poniższym zdjęciu mamy kolejny przypadek niedoskonałości Stackera 830. Przyjrzyjcie się lewej krawędzi obudowy, na dole. To białe zadrapanie to plastik. Obudowa dotarła już do nas w takim stanie. No ale co to jest? Czy to możliwe? Tak! Plastik podstawy jest biały. Pokryto go cienką warstwą farby i tyle. Kilka nieudanych prób założenia klapy bocznej i mamy pamiątkę na zawsze. Dlaczego ten plastik nie jest czarny? Jeśli przyjrzycie się zdjęciu na pierwszej stronie artykułu, to będziecie mogli przekonać się, że to niestety widać... Podczas pracy z obudową na własnej skórze przekonaliśmy się, że te pęknięcia plastiku zrobić jest dziecinnie łatwo, nawet tego nie zauważając.
Po obu stronach klatki zamontowane są specjalne osłonki, oddzielone od niej samej silikonowymi podkładkami. Dzięki temu wibracje nie są przenoszone ani z klatki na obudowę, ani na odwrót. Istny majstersztyk. Tutaj pomyślano też o kurzu. O ile przednie drzwiczki obudowy wyposażono tylko w metalową siatkę, o tyle brak filtra przeciwkurzowego nadrabia grill umieszczony na wentylatorze i osłona w postaci podziurkowanej ściany klatki pod nim. Ale żeby nie było aż tak słodko, zwracamy uwagę na fakt, iż dyski w klatce montujemy za pomocą śrubek i śrubokręta. Nie bądźmy jednak wredni. I tak jest naprawdę dobrze!
