artykuły

Cooler Master Stacker 830, czyli obudowa za tysiaka

67
27 lutego 2007, 21:30 Piotr Gontarczyk

Zachodzimy od tyłu

Za dobrze przemyślany należy uznać system blokowania bocznych klap. Jak widać na poniższym zdjęciu, po obu stronach wnęki zasilacza znajdują się zatrzaski blokujące obie klapy obudowy. Sam proces blokowania i odblokowywania jest bardzo prosty. Tymczasem nad samymi klapami firma Cooler Master mogła jednak popracować trochę staranniej, gdyż ich zaczepy są krótkie i płytkie, a same klapy dość giętkie. Takie "combo" sprawia, że nie raz można spędzić stanowczo zbyt dużo czasu na dopasowanie klap bocznych do obudowy. Także w tej kwestii konstrukcja Stackera okazuje się być niedopracowana.

W konsternację wprawiać może też montaż zasilacza. W przypadku Stackera 830 ten podzespół komputera musimy montować nie od strony bocznej, a od tyłu. Aby to zrobić, musimy jednak najpierw odblokować obie klapy boczne, odkręcić widoczne na zdjęciu poniżej cztery śrubki mocujące maskownicę zasilacza, wyjąć ją, zamontować zasilacz na maskownicy, wsunąć do środka, przykręcić i zablokować klapy boczne. Trudno nie zadać pytania: czy całe to kombinowanie nie jest lekką przesadą? Co tak złego jest w metodzie klasycznej?

Z tyłu obudowy mamy jeden grill, pod którym zamontować możemy wentylator 120 mm. Oczywiście tylko wtedy, gdy zechcemy wymienić ten, który jest montowany fabrycznie.

Zaletą Stackera z pewnością jest możliwość montowania płyty głównej po obu stronach obudowy. Dzięki temu Stacker 830 może bez problemów stać się obudową dla płyty głównej w formacie BTX. Panel tylny We/Wy wraz z tacką płyty głównej stanowią jednolitą konstrukcję. Takie rozwiązanie poza zapewnieniem obudowie zgodności ze standardem BTX ma dodatkowo ułatwiać modernizację komputera. Wystarczy wysunąć tackę z płytą główną i już mamy dostęp do zamontowanych na niej podzespołów. Zaraz, zaraz... Nie tak szybko! Wszystko byłoby, mówiąc kolokwialnie "wporzo", gdyby nie drobny szczegół. Za szczegół uznajemy fakt, iż kable łączące przedni panel We/Wy z płytą są tak krótkie, że aby wysunąć płytę główną na tacce trzeba je wszystkie odłączać. Do tego doliczmy odłączanie zasilania płyty głównej i być może także napędów optycznych i dysków twardych. W sumie prawie wszystkiego. Jaki zatem mamy z tego wszystkiego zysk? Marny. No chyba, że bawi nas wyciąganie i wkładanie wtyczek w gniazdka. Bez podtekstów, szanowna młodzieży!

Jest jeszcze jedna zastanawiająca kwestia – widoczny na poniższych zdjęciach wystający, malutki uchwyt. Nie wiemy jak małe trzeba mieć palce, aby go pewnie złapać. Może dostaliśmy wersję dla dzieci do lat sześciu?

Aby wysunąć tackę, wystarczy odblokować dwa zaczepy. Jeden znajduje się na górze, tuż pod zasilaczem (na zdjęciu poniżej), a drugi u podstawy obudowy.

3