Podsumowanie
ABIT AN9 32X wywołała w nas mieszane uczucia. Pierwsze spojrzenie na płytę obiecuje wielką zabawę z podkręcaniem, ale rzeczywistość brutalnie sprowadza na ziemię już przy pierwszych próbach. Trudno obecnie dociec przyczyny takiego stanu rzeczy, ale leży ona raczej w samej płycie. Zmiana pozostałych komponentów komputera nie pozwoliła na uzyskanie lepszych wyników OC. Złe wrażenie robi również umieszczenie slotu PCI i mało wydajny system chłodzenia.
W najbliższym czasie będziemy próbowali powrócić do testów tej płyty, być może uda się wycisnąć z niej coś więcej niż marne kilkadziesiąt megaherców HT.
Z drugiej strony w standardowych ustawieniach ABIT sprawuje się bardzo dobrze i może stanowić ciekawą podstawę dla komputera z procesorem AMD, choć od płyty za tę cenę wymaga się jednak nieco więcej.
| Zalety | Wady |
|
|
Do testów dostarczył:
ABIT
Cena: około 620 złotych z podatkiem VAT

Smie twierdzic ze ten chipset jest gorszy do o/c niz Via.
Tu akurat masz rację, cała seria nforce 5xx jest do niczego, DFI Lanparty na 590SLI kończy kręcenie z HT na poziomie niecałych 290mhz, więc coś tu jest nie tak, bo DFI raczej nigdy tandety nie robiło. Ja uważam, że nvidia spieprzyła po całości serie 5xx i 6xx (6xx - pod obie platformy to szmelc), dobre to były nf4 i taka jest niestety prawda.
Moglibyście teraz dla równowagi wrzucić arta z płytą Abit IN9 32X-MAX.
Wygląda niezwykle kusząco, posiada 5-fazową cyfrową sekcje zasilania:
czyli dobrze słyszałem...