Pytanie wydawałoby się proste, patrząc na różnice dzielące ten sprzęt. Odpowiedź nie jest jednak taka łatwa. Kiedy w naszej redakcji znalazły się odtwarzacze multimedialne o identycznej pojemności pamięci, ale pochodzące od konkurentów z rynku gadżetów grających plikami dźwiękowymi, postanowiliśmy postawić je naprzeciw siebie. Stawiając je do boju, nie kierowaliśmy się identyczną ceną, ani tym bardziej identycznym zestawem funkcji. Tym, co pozwoliło zorganizować tę potyczkę była tylko pojemność pamięci, no i podstawowa cecha – możliwość odtwarzania muzyki. Z tego też względu już na początku zapowiadamy, że z pojedynku nie wyjdzie jeden zwycięzca i jeden przegrany.
Spis treści
Na przykładzie tych dwóch urządzeń postaramy się pokazać, co ciekawego znaleźć można w każdym z odtwarzaczy, czego w nich zabrakło, a może też co warto poprawić. Zainteresowani? Zajrzyjcie na kolejne strony. Ponieważ nasze odtwarzacze to przedstawiciele największych konkurentów na rynku odtwarzaczy, a jeden z nich określany jest nawet mianem ikony, może być ciekawie.
Oczywiście łatwo znaleźć więcej cech łączących oba modele. Jedną z nich jest pozycja w ofercie odtwarzaczy obu z firm. W dwóch przypadkach to modele ze środka stawki, pracujące z pamięcią flash i wyposażone już w niewielkie, ale kolorowe wyświetlacze. Nad nimi, w cennikach u obu dostawców znajdują się modele wyposażone w dyski twarde, zapewniające dużo większe pojemności pamięci, ale i droższe. Z kolei poniżej Zena i iPoda oferowane są modele prostsze, a niekiedy nawet bardzo proste, wręcz pozbawione ekranów.
Pudełka
Jak zwykle na początek zaglądamy do opakowań. Już tutaj dostrzec można pewne różnice. O ile paczka z Zenem V Plus to pokaźny kartonik, w przypadku iPoda dostajemy mini pudełko wykonane z przezroczystego plastiku. Ponieważ iPod nano oferowany jest z obudowami w kilku kolorach, taki zabieg pozwala bez wątpliwości wybrać odpowiadający kupującemu model. Niestety już na pierwszy rzut oka pojawia się też pytanie. Gdzie jest oprogramowanie do iPoda? W tak małym pudełku nie można zmieścić przecież nawet 8-centymetrowej płyty. I rzeczywiście. Wewnątrz jej nie ma.
Przezroczyste opakowanie iPoda ujawnia zawartość bez otwierania.
Cieniutka instrukcja nie daje odpowiedzi na wszystkie pytania dotyczące sprzętu.
To, co dostajemy z iPodem nano to przewód USB, słynne białe słuchawki, przejściówkę pozwalającą na stosowanie mniejszego modelu nano z peryferiami przeznaczonymi dla większych urządzeń odtwarzających od Apple oraz cieniutką instrukcję, która na kilku stronach opisuje podstawowe funkcje odtwarzacza. Zaleca ona też połączenie się z siecią. Po co, o tym za chwilę. Fanom "jabłuszek" spodobają się jeszcze dwie naklejki, z jabłuszkami właśnie.
"Standardowy", większy karton od Creative to miejsce dla odtwarzacza, słuchawek, przewodu USB i kabelka do wprowadzania do urządzenia dźwięku ze źródeł zewnętrznych. Ponadto paczka zawiera instrukcję w kilku językach, w tym także po polsku, płytę z oprogramowaniem oraz czarny materiałowy futerał dla odtwarzacza. W przypadku zawartości opakowań zwycięzcą jest niewątpliwie model Creative.
Kable, kabelki, smyczki.

zdjęcie mogło przedstawiać wszystko czego dusza zapragnie podaj żelazny dowód ze to foty z fabryki. co do wynagrodznia w Chinach to także bzdury gadasz to samo moga powiedzieć o nas np Francuzi że pracujemy za śmieszne pieniądze 8 lub więcej godzin.
Podpisuję się rękami i nogami pod tym, co napisał emstar. Po przećwiczeniu n różnych odtwarzaczy, zarówno dyskowych jak i flashowych; palmtopów i muzycznych telefonów, skończyło się na iPodzie nano 2G 8GB. Uważam, że nie ma w tej chwili na rynku bardziej praktycznego odtwarzacza - pamięć flash i metalowa obudowa gwarantują trwałość (dyskowy iPod przeżywał u mnie zwykle ok. 7-8 miesięcy - potem padał mu napęd), sprawdzone, ergonomiczne rozwiązania (kółko, iTunes) uprzyjemniają korzystanie z grajka; jakość dźwięku jest na wystarczająco wysokim poziomie, a bateria trzyma naprawdę długo. Do tego coraz szerzej dostępne akcesoria (stacje dokujące, głośniki).
Oczywiście, jest to pewnego rodzaju komplromis - mieści mniej muzyki niż iPod 80GB, jest większy niż Cube i droższy niż jakiś Sandisk albo inne MuVo. Mimo wszystko, uważam, że jest to zdecydowanie jeden z najbardziej udanych odtwarzaczy dostępnych na rynku. I dlatego właśnie tak dobrze się sprzedaje.
Teorie nt. wszechmocnego marketingu radzę odłożyć tam, gdzie ich miejsce - na półki w muzeum. Takie przekonanie było dominujące we wczesnych latach rozwoju mediów elektronicznych, czyli jakieś 60-70 lat temu.
To mój pierwszutki post na forum PCLab.
Porównanie Ipoda do Zena bardzo mi się spodobało, chociaż nie raz czytało się dokładniejsze recenzje i testy.
Piszę bo wczoraj zamówiłem sobię ipoda nano 2g 4GB i pomimo przeczytania każdego postu w tym topicu i tak kupił bym ipoda bez chwili zawahania
(nie jest drogi, ja znalazłem na ebay za 134euro czyli jakieś 500zł nowy nie rozpakowany jeszcze, w francji)
Nie jestem melomanem ani audiofilem, tym bardziej specjalistą od odstępu szumu do dźwięku czy innych sofistykowanych dupereli, poprostu od 7 lat co dzień co najmniej 2h słucham jakiegoś przenośnego grajka mp3. Przerobiłem już masę playerów.
Pierwszy na CD (PANASONIC SL-CT800) i byłem bardzo zadowolony, playery na kartę nie były jeszcze monstrami pojemności, ceny magia a i wybór niesamowity nie był. Panasonic grał super S-XDB sprawiało że słuchało się bardzo przyjemnie. Playera targało się w plecaku pilot gdzieś wlepiony i było lajt.
Aż pewnego pięknego dnia apple wypuściło wersję MINI ipoda, i taką wersję też nabyłem. 4 Giga w kieszeni, małe, lekkie szok, dźwięk na pewno nie był lepszy niż w panasonicu ale kupno lepszych słuchawek wszystko załatwiło, nie widziałem różnicy. Masa muzy, wszystko idealnie pod ręką no ale nic nie trwa wiecznie i bateryjka w ipodzie zaliczyła zgon, wymiana ipoda na nowego poprzez gwarancje i ogromne zniechęcenie (kto wtedy wiedział że na ebayu baterie schodzą jak ciepłe bułeczki). Sprzedany na allegro. Generalnie zadowolony poza tą słaba bateria która po prostu skreślała go z listy.
Kolejnym playerem był telefon nokia hehe ale tu nie ma się co rozpisywać.
Później Amreykański wynalazek całkiem niezłej jakości ARCHOS GMINI XS100 3GB. 3gb na dysku twardym cornice, szmelc tandeta i nie wiem co jeszcze, playerek ok mały, ładny ,lżejszy od ipoda, baterie trzymał ze 2 dni przy moim słuchaniu ale podziałał aż 2 miesiące później dysk przestał czytać.... (Chce może ktoś na części?)
(FOTKI ARCHOS)
No i tutaj oświecenie i pojawia się CREATIVE ZEN MICRO (tuturutututuuu fanfary) z dotykową klawiaturą a la IPod z wymienną baterią 5GB normalnie cudo. Nic nie może się stać ! HAHA
Wracając do tematu creative: może i apple to są seryjnie robione playerki dla mas ale przynajmniej jakoś to wygląda i ma w sobie to coś !
A teraz dedykacja dla Pana IGI jako że niektórzy kpili sobie z "marnego obrazka zrobionego w photoszopie"
Niżej zamieszczam kilka linków do fotek pokazujących jak to bardzo dokładnie wykonany jest player "lepszy od ipoda":
LINK: Zaczeło się od niewinnego upadku Przy którym zresztą uszkodził się dysk i teraz jego pojemnośc wynośi aż 2 Gb
Kolejnym "małym problemem" jest rysoawnie się powłoki ultra plastikowej:
Słabo widać ale tego jest na prawdę dużo!:
rysy
Jakieś 3 miesiące temu zaczął "skrzeczeć" wtyk do słuchawek i tego już nie wytrzymałem. NIGDY WIęCEJ PLAYERA CREATIVE !
O zawieszaniu się, błędnych odczytach plików, czu innych anomaliach nie wspomnę.
A ekran tego nowego ZENA wyglada a la "niby wiświetlacz" w najtańszych telefonach marki SAGEM, niestety
Reszta fotek:
ZEN
Później zakupiłem SE W810i jestem super zadowolony, dostarczone słuchawki douszne są po prostu super, wcześniej nie wiedziałem o istnieniu takowych, Głęboki bass, wysokie tony też niczego sobie. Tylko 512 MB i to skłoniło mnie do zakupu jakiegoś pojemniejszego playera.
Wziąłem moje słuchaweczki sprawdziłem na ipodzie nano 1g i okazało się że gra świetnie. Decyzja podjęta. Zadnego iriviera i audio...
Malutki IPOD + Creative EP-603 (Tutaj creative zwracam honor bo za 100 zł oferuje słuchawki w których się po prostu zakochałem a nie stać mnie na shenizery za XXXX złotych) i żyć nie umierać. Nie mam ochoty nosić tych kilowych grajków z dyskami i ponoć świetnymi przetwornikami które sprawią różnicę w dźwięku której ja i tak nie usłyszę ! A takich jak ja jest więcej, i nigdy nie kupił bym jakiegoś czegoś zęby tylko mieć świadomośc że mam lepszy dźwięk od tych mających ipoda. Grunt to zadowlonenie jakie daje ipod a doszukać sie tutaj jakiś na prawdę negatywnych cech to szukanie igły w stogu siana!
Wiem że pewnie polecą obelgi i masa krytyk na temat tego co i jak napisałem (bo redaktorem nie jestem) ale większość ludzi tak czy siak kupi ipoda bo po prostu jest dobry, reklama wszystkiego nie załatwi, jakoś przecież ipod stał się ikoną
8GB można dostać za ~750zł - mówię oczywiście o nowym, z legalnego kanału dystrybucji (zn. z gwarancją SAD). Wybór jest chyba oczywisty.
Obsługują więcej formatów (Cowon) w tym bezstratne APE i FLAC.
iPod tez ma bezstratne: AIFF, WAV oraz Apple Lossless. Poza tym obsluguje doskonaly kodek AAC. Nie wiem gdzie ty dostrzegasz "o niebo lepsza jakosc" jesli oba playery pracuja w przedziale 20Hz-20kHz i maja stosunkowo niewielka moc wyjsciowa oraz odstep sygnalu. Nastepny autobusowy audiofil
tak ? nie wiedziałam. no ale przynajmniej już wiem
Albo cowon D2. Mają radio, lepszy design, O NIEBO lepszą jakość dźwięku...
Obsługują więcej formatów (Cowon) w tym bezstratne APE i FLAC.
D2 ma ponadto dotykowy ekran, rozszerzalną pamięć (SDHC).
Clixy mają doskonałe, dopracowane sterowanie (lepsze IMHO niż ipody).
No i są w stanie wysterować porzadne słuchawki, czego nano2 nie potrafi (już nie wspominam, ze jakość dźwięku tego playera to porażka)
Nie ma iPodow z wbudowanym radiem