Podsumowanie
Który model jest zwycięzcą? Cóż, odpowiedź nie jest łatwa, choć początkowo mogłaby wydawać się prosta. Zen V Plus jest przecież znacznie tańszy (kosztuje 599 złotych, podczas gdy na iPoda nano trzeba wydać 869 złotych), a do tego lepiej wyposażony. I rzeczywiście, takie dodatki jak tuner radiowy czy funkcje dyktafonu cyfrowego, nie wspominając już o odtwarzaczu wideo, będące uzupełnieniem 4-gigabajtowej pamięci mogą skłaniać w stronę produktu Creative. O ile jednak tuner radiowy okazać może się wyjątkowo często wykorzystywaną funkcją, to pozostałe, czy to ze względu na ograniczone możliwości mikrofonu, czy też niewygodę mini projekcji filmowych, są tylko dodatkiem, który może być szybko zapomniany.
W pierwszym rzędzie, brawa dla obu producentów za polskie menu. To ważne, że produkty dopasowano do naszego rynku. O ile jednak odtwarzacze oferują menu po polsku, a w przypadku iPoda nawet możliwość odczytywania zbiorów tekstowych z polskimi znakami, to oferowane przez producentów oprogramowanie jest jak na razie bez "ogonków".
iTunes prezentuje się znakomicie, a trójwymiarowa płytoteka wygląda imponująco, jednak w porównaniu do aplikacji Creative spełnia podobne funkcje, a wygoda korzystania z obu programów jest bardzo zblizona. Szkoda, że program dla iPoda trzeba pobierać z sieci.
Zapewnienia o żywotności w obu przypadkach wbudowanych na stałe akumulatorów odtwarzaczy należy brać z rezerwą. Wykorzystując sprzęt w różnoraki sposób trudno zbliżyć się do wartości podawanych przez producentów. Generalnie jednak słuchając muzyki, radia, przeglądając zdjęcia czy zerkając od czasu do czasu na filmy, spokojnie można liczyć na ponad 10 godzin pracy.
Brzmienie, z grubsza rzecz biorąc jest podobne, a różnice wynikają w znacznej mierze z zastosowanych słuchawek. Przeciętni użytkownicy powinni być zadowoleni. Czy czarne modele Zena, czy też te białe od iPoda sprawują się nieźle, a bogate opcje modyfikacji dźwięku umożliwiają dobranie odpowiedniej charakterystyki.
Jeśli za główne kryterium oceny odtwarzaczy obrać wygodę posługiwania się nimi, niewątpliwie pierwsze miejsce należy się Apple. Ci, którzy próbowali bawić się kółkiem sterującym iPoda wiedzą o co chodzi, ci z kolei, których przyjemność ta jak na razie ominęła, powinni spróbować. To rewelacyjne sterowanie, pozwalające na szybkie przedzieranie się przez zbiory multimedialne w pamięci odtwarzacza. Interfejs Zena jest bardzo podobny, jednak zrzucenie jego obsługi na barki nieco zbyt krótkiego mini joysticka nie może na równi konkurować z tym, co daje iPod.
Oba modele są estetycznie wykonane, i choć chłód aluminiowej obudowy nano kusi, to obłe, czarne kształty Zena też robią pozytywne wrażenie. Mikołaj szukający prezentów pod choinkę może mieć nie lada kłopot. Podpowiedzmy więc. Szukający wielofunkcyjnego gadżetu z wodotryskami, którzy nie oglądają się na ogólnie panujące trendy mody, mogą wybrać produkt Creative. Ci, którzy chcą dołączyć do wielomilionowej rzeszy fanów odtwarzaczy iPod, a jednocześnie stać ich na to, by za sporo więcej otrzymać sterowane kółkiem "mniej", powinni poszukać iPoda.
Creative Zen V Plus 4GB:
Do testów dostarczył:
Creative
www.creative.pl
Cena: 599 złotych (z podatkiem VAT)
iPod nano 4GB:
Do testów dostarczył:
Apple IMC Poland
www.apple.pl
Cena: 869 złotych (z podatkiem VAT)
Który model jest zwycięzcą? Cóż, odpowiedź nie jest łatwa, choć początkowo mogłaby wydawać się prosta. Zen V Plus jest przecież znacznie tańszy (kosztuje 599 złotych, podczas gdy na iPoda nano trzeba wydać 869 złotych), a do tego lepiej wyposażony. I rzeczywiście, takie dodatki jak tuner radiowy czy funkcje dyktafonu cyfrowego, nie wspominając już o odtwarzaczu wideo, będące uzupełnieniem 4-gigabajtowej pamięci mogą skłaniać w stronę produktu Creative. O ile jednak tuner radiowy okazać może się wyjątkowo często wykorzystywaną funkcją, to pozostałe, czy to ze względu na ograniczone możliwości mikrofonu, czy też niewygodę mini projekcji filmowych, są tylko dodatkiem, który może być szybko zapomniany.
W pierwszym rzędzie, brawa dla obu producentów za polskie menu. To ważne, że produkty dopasowano do naszego rynku. O ile jednak odtwarzacze oferują menu po polsku, a w przypadku iPoda nawet możliwość odczytywania zbiorów tekstowych z polskimi znakami, to oferowane przez producentów oprogramowanie jest jak na razie bez "ogonków".
iTunes prezentuje się znakomicie, a trójwymiarowa płytoteka wygląda imponująco, jednak w porównaniu do aplikacji Creative spełnia podobne funkcje, a wygoda korzystania z obu programów jest bardzo zblizona. Szkoda, że program dla iPoda trzeba pobierać z sieci.
Zapewnienia o żywotności w obu przypadkach wbudowanych na stałe akumulatorów odtwarzaczy należy brać z rezerwą. Wykorzystując sprzęt w różnoraki sposób trudno zbliżyć się do wartości podawanych przez producentów. Generalnie jednak słuchając muzyki, radia, przeglądając zdjęcia czy zerkając od czasu do czasu na filmy, spokojnie można liczyć na ponad 10 godzin pracy.
Brzmienie, z grubsza rzecz biorąc jest podobne, a różnice wynikają w znacznej mierze z zastosowanych słuchawek. Przeciętni użytkownicy powinni być zadowoleni. Czy czarne modele Zena, czy też te białe od iPoda sprawują się nieźle, a bogate opcje modyfikacji dźwięku umożliwiają dobranie odpowiedniej charakterystyki.
Jeśli za główne kryterium oceny odtwarzaczy obrać wygodę posługiwania się nimi, niewątpliwie pierwsze miejsce należy się Apple. Ci, którzy próbowali bawić się kółkiem sterującym iPoda wiedzą o co chodzi, ci z kolei, których przyjemność ta jak na razie ominęła, powinni spróbować. To rewelacyjne sterowanie, pozwalające na szybkie przedzieranie się przez zbiory multimedialne w pamięci odtwarzacza. Interfejs Zena jest bardzo podobny, jednak zrzucenie jego obsługi na barki nieco zbyt krótkiego mini joysticka nie może na równi konkurować z tym, co daje iPod.
Oba modele są estetycznie wykonane, i choć chłód aluminiowej obudowy nano kusi, to obłe, czarne kształty Zena też robią pozytywne wrażenie. Mikołaj szukający prezentów pod choinkę może mieć nie lada kłopot. Podpowiedzmy więc. Szukający wielofunkcyjnego gadżetu z wodotryskami, którzy nie oglądają się na ogólnie panujące trendy mody, mogą wybrać produkt Creative. Ci, którzy chcą dołączyć do wielomilionowej rzeszy fanów odtwarzaczy iPod, a jednocześnie stać ich na to, by za sporo więcej otrzymać sterowane kółkiem "mniej", powinni poszukać iPoda.
Creative Zen V Plus 4GB:
| Zalety | Wady |
|
|
Creative
www.creative.pl
Cena: 599 złotych (z podatkiem VAT)
iPod nano 4GB:
| Zalety | Wady |
|
|
Apple IMC Poland
www.apple.pl
Cena: 869 złotych (z podatkiem VAT)

Jestem już po lekturze artykułu i ciągle mam dylemat :/
Kiedy będzie jakaś recka z grafami? coś tam radeon szykuje
Dobra, koniec mojego wywodu. Creative to szit.
Swoją drogą recka nawet udana, tylko trochę malo obiektywna moim zdaniem
A szkoda , ze punkt brzeminie/odsłuch potrakotwano troche tak po macoszemu i ledwie poświęcono temu kilka linijek a przecież bywa to często ważniejsze od samych funkcji
Ktos chce miec ladny, solidny i niezle grajacy - to ma iPoda
Kotś chce prawdziwej jakosci dżwięku - wezmie iAudio albo irivera