Po opcjach Zena, których nie sposób porównać z podobnymi w odtwarzaczu Apple, zobaczmy, jak oba urządzenia radzą sobie w już możliwych do skonfrontowania zadaniach. To odtwarzanie muzyki oraz prezentacja fotografii. Ze względu na różny sposób sterowania odtwarzaczami, wygoda korzystania z nich nie jest identyczna.
Interfejsy odtwarzaczy bardzo podobne w oferowanych przez siebie funkcjach, w przypadku wybrania nagrań muzycznych dają dostęp do plików podzielonych ze względu na gatunki, wykonawców, czy ułożonych w listach odtwarzania. Dodatkowo, iPod oferuje wydzieloną zakładkę Podcast, gdzie znaleźć będzie można pobrane z sieci nagrania dźwiękowe tego typu. Z kolei w Zenie znaleźć można opcję Nagrania, która prowadzi do zbiorów dźwięków zapisanych mikrofonem lub przez wejście Line in.
Wyszukiwarka Apple jest wygodniejsza.
Warto zauważyć, że oba odtwarzacze oferują mini wyszukiwarki, pozwalające na szperanie w zbiorach muzycznych urządzeń. Nietrudno zgodzić się z opinią, że wyszukiwarka zaproponowana przez Apple jest dużo wygodniejsza w użyciu. Nie dlatego, że jest zbudowana w jakiś rewolucyjny sposób. Wybieranie poszczególnych liter poszukiwanej nazwy jest wyjątkowo wygodne dzięki kółku sterującemu. To także o wiele szybszy sposób wprowadzania kolejnych liter w porównaniu do zaproponowanego przez Creative mini jojsticka.
Ekrany podczas odtwarzania muzyki w obu przypadkach są niemal identyczne. Prezentują dane pochodzące z tagów ID3 plików dźwiękowych, paski obrazujące postępy odtwarzania, czas, który upłynął od początku nagrania i ten, który pozostał do zakończenia utworu, jak i liczbę plików w danym albumie czy folderze. W obu wypadkach możliwe jest obserwowanie zegarka (opcję tę można wyłączyć) oraz stanu naładowania baterii. Odtwarzacze pozwalają na wyświetlanie okładek odtwarzanych albumów, jednak w przypadku Apple rozwiązanie to o wiele łatwiej wykorzystywać.
Ekrany odtwarzania są wyjątkowo podobne.
Interfejsy odtwarzaczy bardzo podobne w oferowanych przez siebie funkcjach, w przypadku wybrania nagrań muzycznych dają dostęp do plików podzielonych ze względu na gatunki, wykonawców, czy ułożonych w listach odtwarzania. Dodatkowo, iPod oferuje wydzieloną zakładkę Podcast, gdzie znaleźć będzie można pobrane z sieci nagrania dźwiękowe tego typu. Z kolei w Zenie znaleźć można opcję Nagrania, która prowadzi do zbiorów dźwięków zapisanych mikrofonem lub przez wejście Line in.
Wyszukiwarka Apple jest wygodniejsza.
Warto zauważyć, że oba odtwarzacze oferują mini wyszukiwarki, pozwalające na szperanie w zbiorach muzycznych urządzeń. Nietrudno zgodzić się z opinią, że wyszukiwarka zaproponowana przez Apple jest dużo wygodniejsza w użyciu. Nie dlatego, że jest zbudowana w jakiś rewolucyjny sposób. Wybieranie poszczególnych liter poszukiwanej nazwy jest wyjątkowo wygodne dzięki kółku sterującemu. To także o wiele szybszy sposób wprowadzania kolejnych liter w porównaniu do zaproponowanego przez Creative mini jojsticka.
Ekrany podczas odtwarzania muzyki w obu przypadkach są niemal identyczne. Prezentują dane pochodzące z tagów ID3 plików dźwiękowych, paski obrazujące postępy odtwarzania, czas, który upłynął od początku nagrania i ten, który pozostał do zakończenia utworu, jak i liczbę plików w danym albumie czy folderze. W obu wypadkach możliwe jest obserwowanie zegarka (opcję tę można wyłączyć) oraz stanu naładowania baterii. Odtwarzacze pozwalają na wyświetlanie okładek odtwarzanych albumów, jednak w przypadku Apple rozwiązanie to o wiele łatwiej wykorzystywać.
Ekrany odtwarzania są wyjątkowo podobne.
