W pracy
Zanim porównamy w pracy oba urządzenia, popatrzmy na funkcje jednego z nich, te, których drugiemu brakuje. Chodzi tu o dodatki Zena sprawiające, że model ten może pochwalić się szerszym portfolio multimediów.
Zen V Plus wyposażono po pierwsze w tuner radiowy (to jedna z cech odróżniających Zen V Plus od modeli bez "plusa"). To proste rozwiązanie, bez możliwości zapisywania dźwięku, ale mimo to poszerzające zbiór dostępnych z odtwarzacza dźwięków. Aż dziw bierze, że iPodom brakuje tej prostej funkcji. Zen V Plus potrafi zapisać w pamięci do 32 stacji radiowych (z zakresu 87,5 MHz -108 MHz). Ekran opcji radiowej jest prosty, a jedynym "fajerwerkiem" jest możliwość własnoręcznego opisania zapisanych stacji radiowych.
Kolejną cechą obcą iPodowi jest możliwość zapisywania dźwięków z wbudowanego mikrofonu. Jak zwykle możecie sprawdzić, jak rozwiązanie to sprawuje się w tym urządzeniu, odsłuchując poniższe zbiory. Pliki zapisywane są w formacie WAV bez możliwości wpłynięcia na jakość zapisu.
Przykładowe nagranie z odległości 20 cm
Przykładowe nagranie z odległości 50 cm
Przykładowe nagranie z odległości 200 cm
Inaczej jest w przypadku zapisu z wejścia liniowego (Line In), zapewniającego urządzeniu od Creative możliwość przechwycenia dźwięków z dowolnego źródła, z którym można połączyć się za pomocą przewodu zakończonego wtyczką mini jack. W tym wypadku dostępne tryby zapisu przewidują jakość 128 Kb/s i 160 Kb/s. Zapisywane pliki to zbiory WMA. Jak to brzmi, możecie posłuchać klikając na link poniżej.
Przykładowe nagranie z wejścia line in
W przypadku zapisu mikrofonem oraz z wejścia Line In, plikom nadawane są nazwy, w których podawane jest źródło dźwięku oraz dokładny czas nagrania. To często spotykany i wygodny sposób.
Tak wygląda ekran Zena, gdy użytkownik zdecyduje się nagrywać dźwięki mikrofonem lub przez złącze Line In.
Ostatnią z opcji, która wyraźnie odróżnia sprzęt Creative od iPoda nano jest funkcja pracy z nagraniami wideo. To także cecha szczególna rodziny odtwarzaczy Zen V Plus (modele bez "plusa" w nazwie nie udostępniają tej funkcji). Odtwarzacz jest kompatybilny z wieloma różnymi formatami filmów, jednak każdy, przed przeniesieniem go do pamięci Zen V Plus, wymaga konwertowania.
TVN24 wygląda na małym monitorku Zena całkiem dobrze, choć szczegółów brak.
Film można skonwertować tylko z jednym ustawieniem jakości – Good Quality. Powstający plik filmowy będzie mierzyć 128 na 128 punktów i będzie odtwarzany z szybkością 15 klatek na sekundę.
Konwertowanie filmów nie jest procesem długotrwałym. W naszych próbach pierwszy z plików o wielkości około 440 MB został przetworzony do postaci "zjadliwej" dla Zena w niecałe 9 minut. Plik z typowymi dla filmu pełnometrażowego 700 MB przetwarzał się nieco dłużej.
Niezłe czasy konwersji odbijają się na wielkości zbiorów wynikowych. Pierwszy w naszych próbach urósł do 582 MB, drugi zaś sięgnął ponad 1 GB. To dużo jak na pliki o rozdzielczości, która pasuje bardziej do telefonów komórkowych niż dla urządzeń odtwarzających wideo. Zaraz po skonwertowaniu, zbiory mogą być automatycznie przenoszone do odtwarzacza. Korzystający z 4 GB pamięci flash Zen jest w stanie poradzić sobie z nawet tak niekorzystnie skompresowanymi filmami.
Generalnie rzecz biorąc, prezentowane przez Zena filmy są niezłej jakości. Brakuje im co prawda nieco płynności, a i szczegółów nie ma też na ekranie zbyt wiele, jednak obraz jest niezłej jakości, a kolory żywe (no chyba, że akurat skonwertowany film nie był obrazem barwnym ;)). Film może być przewijany, a o postępie w tym procesie informuje użytkownika zmieniająca się belka na dole ekranu.
Filmy można przewijać.
Zanim porównamy w pracy oba urządzenia, popatrzmy na funkcje jednego z nich, te, których drugiemu brakuje. Chodzi tu o dodatki Zena sprawiające, że model ten może pochwalić się szerszym portfolio multimediów.
Zen V Plus wyposażono po pierwsze w tuner radiowy (to jedna z cech odróżniających Zen V Plus od modeli bez "plusa"). To proste rozwiązanie, bez możliwości zapisywania dźwięku, ale mimo to poszerzające zbiór dostępnych z odtwarzacza dźwięków. Aż dziw bierze, że iPodom brakuje tej prostej funkcji. Zen V Plus potrafi zapisać w pamięci do 32 stacji radiowych (z zakresu 87,5 MHz -108 MHz). Ekran opcji radiowej jest prosty, a jedynym "fajerwerkiem" jest możliwość własnoręcznego opisania zapisanych stacji radiowych.
Kolejną cechą obcą iPodowi jest możliwość zapisywania dźwięków z wbudowanego mikrofonu. Jak zwykle możecie sprawdzić, jak rozwiązanie to sprawuje się w tym urządzeniu, odsłuchując poniższe zbiory. Pliki zapisywane są w formacie WAV bez możliwości wpłynięcia na jakość zapisu.
Przykładowe nagranie z odległości 20 cm
Przykładowe nagranie z odległości 50 cm
Przykładowe nagranie z odległości 200 cm
Inaczej jest w przypadku zapisu z wejścia liniowego (Line In), zapewniającego urządzeniu od Creative możliwość przechwycenia dźwięków z dowolnego źródła, z którym można połączyć się za pomocą przewodu zakończonego wtyczką mini jack. W tym wypadku dostępne tryby zapisu przewidują jakość 128 Kb/s i 160 Kb/s. Zapisywane pliki to zbiory WMA. Jak to brzmi, możecie posłuchać klikając na link poniżej.
Przykładowe nagranie z wejścia line in
W przypadku zapisu mikrofonem oraz z wejścia Line In, plikom nadawane są nazwy, w których podawane jest źródło dźwięku oraz dokładny czas nagrania. To często spotykany i wygodny sposób.
Tak wygląda ekran Zena, gdy użytkownik zdecyduje się nagrywać dźwięki mikrofonem lub przez złącze Line In.
Ostatnią z opcji, która wyraźnie odróżnia sprzęt Creative od iPoda nano jest funkcja pracy z nagraniami wideo. To także cecha szczególna rodziny odtwarzaczy Zen V Plus (modele bez "plusa" w nazwie nie udostępniają tej funkcji). Odtwarzacz jest kompatybilny z wieloma różnymi formatami filmów, jednak każdy, przed przeniesieniem go do pamięci Zen V Plus, wymaga konwertowania.
TVN24 wygląda na małym monitorku Zena całkiem dobrze, choć szczegółów brak.
Film można skonwertować tylko z jednym ustawieniem jakości – Good Quality. Powstający plik filmowy będzie mierzyć 128 na 128 punktów i będzie odtwarzany z szybkością 15 klatek na sekundę.
Konwertowanie filmów nie jest procesem długotrwałym. W naszych próbach pierwszy z plików o wielkości około 440 MB został przetworzony do postaci "zjadliwej" dla Zena w niecałe 9 minut. Plik z typowymi dla filmu pełnometrażowego 700 MB przetwarzał się nieco dłużej.
Niezłe czasy konwersji odbijają się na wielkości zbiorów wynikowych. Pierwszy w naszych próbach urósł do 582 MB, drugi zaś sięgnął ponad 1 GB. To dużo jak na pliki o rozdzielczości, która pasuje bardziej do telefonów komórkowych niż dla urządzeń odtwarzających wideo. Zaraz po skonwertowaniu, zbiory mogą być automatycznie przenoszone do odtwarzacza. Korzystający z 4 GB pamięci flash Zen jest w stanie poradzić sobie z nawet tak niekorzystnie skompresowanymi filmami.
Generalnie rzecz biorąc, prezentowane przez Zena filmy są niezłej jakości. Brakuje im co prawda nieco płynności, a i szczegółów nie ma też na ekranie zbyt wiele, jednak obraz jest niezłej jakości, a kolory żywe (no chyba, że akurat skonwertowany film nie był obrazem barwnym ;)). Film może być przewijany, a o postępie w tym procesie informuje użytkownika zmieniająca się belka na dole ekranu.
Filmy można przewijać.
