Smukłe sreberko i mały grubasek
Gabaryty obu odtwarzaczy pokazują różne podejście firm do kwestii projektowania odtwarzaczy. W przypadku modelu iPod nano postawiono na minimalną grubość urządzenia, co poskutkowało większym wzrostem. Z kolei Zen V Plus to krępy, obły "otoczak". Urządzenia kontrastują też ze sobą materiałami, z których je wykonano. Firma Creative postawiła na czarny, błyszczący plastik, przy Apple to zimne, srebrne aluminium.
Porównanie gabarytów.
Patrząc na fronty obu urządzeń łatwo zauważyć podobieństwa. Na przedzie umieszczono kolorowe ekrany, w przypadku iPoda to ekran LCD podświetlany diodami, a przy produkcie Creative to model wykonany w technologii OLED. Obie firmy podają, że zastosowane ekrany to modele 1,5-calowe. Nietrudno jednak ulec wrażeniu, że wyświetlacz Zena jest nieco większy. Jego monitor ma kształt kwadratu, a oferowana rozdzielczość to 128 na 128 pikseli. W przypadku urządzenia Apple, ekran nie jest kwadratowy, ale bardziej klasyczny, prostokątny, z rozdzielczością 176 na 132 punkty.
Obaj zawodnicy obok siebie w odpowiednich proporcjach.
Front urządzeń to także miejsce na podstawowe elementy sterujące, odpowiadające za sterowanie głównymi funkcjami gadżetów. W przypadku iPoda to słynne już kółko, które co prawda się nie obraca, ale umieszczone pod nim sensory oraz towarzyszący ich pracy dźwięk skutecznie taki ruch udają. Nie można nie pochwalić Apple za to rozwiązanie. Dzięki kółku i przyciskowi umieszczonemu wewnątrz rozwiązano praktycznie wszystkie kwestie związane ze sterowaniem. Jedyną funkcją "wyprowadzoną" poza kolisty sterownik jest suwak "hold". Kółko jest rzeczywiście bardzo wygodne, a dodatkowa pochwała należy się konstruktorom za zapewnienie prawdziwej obsługi urządzenia jednym palcem - kciukiem.
Słynne kółko rzuca się od razu w oczy.
Podstawowym palcem do obsługi Zena V Plus także jest kciuk, jednak w wypadku odtwarzacza Creative mamy do czynienia ze sterowaniem opartym o popularne rozwiązanie, którym jest mini joystick (to "mini" mogłoby być jednak nieco większe). Dodatkowo, towarzyszy mu sześć przycisków, w tym włącznik, przycisk nagrywania i głośności. Mimo dodatkowych przycisków, także tutaj możliwe jest obsługiwanie wszystkich funkcji jedną dłonią, choć oczywiście nie jest to tak łatwe, jak w przypadku urządzenia Apple.
Mini joystick byłby wygodny, gdyby nie to, że jest nieco za krótki.
Pofalowane "plecki" to znak rozpoznawczy wielu odtwarzaczy Creative.
Kolejna ważna różnica między odtwarzaczami to sposób łączenia z komputerem. Oba oczywiście komunikują się z nim przez port USB, jednak o ile Creative korzysta ze standardowego gniazda USB, to przy iPodzie zastosowano gniazdo kompatybilne z wtyczkami przygotowanymi przez Apple. To pewne ograniczenie, które ma i swoją dobrą stronę. Płaskie gniazdo pozwoliło na zbudowanie cieniutkiego odtwarzacza.
Szeroką wtyczkę przewodu USB widzieliśmy już wcześniej przy odtwarzaczu SanDisk Sansa e270.
Co jeszcze można wywnioskować oglądając obudowy? Zen V Plus oferuje przycisk nagrywania, gniazdo Line In i otwór mikrofonu. Brak tych elementów w nano pozwala sądzić, że takich funkcji w nim zabraknie. To potwierdzi się już za chwilę.
To jedyne gniazda iPoda.
Generalnie oba urządzenia wykonane są elegancko, jednak w tym porównaniu to iPod wysuwa się na prowadzenie. Zimny metal obudowy i kółko sterujące wygrywają z czarnym, eleganckim, ale jednocześnie tak przeciętnym plastikiem.
Wiele przycisków wyprowadzono na boki urządzenia.
masa dziur jak na tak mały odtwarzacz.
Gabaryty obu odtwarzaczy pokazują różne podejście firm do kwestii projektowania odtwarzaczy. W przypadku modelu iPod nano postawiono na minimalną grubość urządzenia, co poskutkowało większym wzrostem. Z kolei Zen V Plus to krępy, obły "otoczak". Urządzenia kontrastują też ze sobą materiałami, z których je wykonano. Firma Creative postawiła na czarny, błyszczący plastik, przy Apple to zimne, srebrne aluminium.
Porównanie gabarytów.
Patrząc na fronty obu urządzeń łatwo zauważyć podobieństwa. Na przedzie umieszczono kolorowe ekrany, w przypadku iPoda to ekran LCD podświetlany diodami, a przy produkcie Creative to model wykonany w technologii OLED. Obie firmy podają, że zastosowane ekrany to modele 1,5-calowe. Nietrudno jednak ulec wrażeniu, że wyświetlacz Zena jest nieco większy. Jego monitor ma kształt kwadratu, a oferowana rozdzielczość to 128 na 128 pikseli. W przypadku urządzenia Apple, ekran nie jest kwadratowy, ale bardziej klasyczny, prostokątny, z rozdzielczością 176 na 132 punkty.
Obaj zawodnicy obok siebie w odpowiednich proporcjach.
Front urządzeń to także miejsce na podstawowe elementy sterujące, odpowiadające za sterowanie głównymi funkcjami gadżetów. W przypadku iPoda to słynne już kółko, które co prawda się nie obraca, ale umieszczone pod nim sensory oraz towarzyszący ich pracy dźwięk skutecznie taki ruch udają. Nie można nie pochwalić Apple za to rozwiązanie. Dzięki kółku i przyciskowi umieszczonemu wewnątrz rozwiązano praktycznie wszystkie kwestie związane ze sterowaniem. Jedyną funkcją "wyprowadzoną" poza kolisty sterownik jest suwak "hold". Kółko jest rzeczywiście bardzo wygodne, a dodatkowa pochwała należy się konstruktorom za zapewnienie prawdziwej obsługi urządzenia jednym palcem - kciukiem.
Słynne kółko rzuca się od razu w oczy.
Podstawowym palcem do obsługi Zena V Plus także jest kciuk, jednak w wypadku odtwarzacza Creative mamy do czynienia ze sterowaniem opartym o popularne rozwiązanie, którym jest mini joystick (to "mini" mogłoby być jednak nieco większe). Dodatkowo, towarzyszy mu sześć przycisków, w tym włącznik, przycisk nagrywania i głośności. Mimo dodatkowych przycisków, także tutaj możliwe jest obsługiwanie wszystkich funkcji jedną dłonią, choć oczywiście nie jest to tak łatwe, jak w przypadku urządzenia Apple.
Mini joystick byłby wygodny, gdyby nie to, że jest nieco za krótki.
Pofalowane "plecki" to znak rozpoznawczy wielu odtwarzaczy Creative.
Kolejna ważna różnica między odtwarzaczami to sposób łączenia z komputerem. Oba oczywiście komunikują się z nim przez port USB, jednak o ile Creative korzysta ze standardowego gniazda USB, to przy iPodzie zastosowano gniazdo kompatybilne z wtyczkami przygotowanymi przez Apple. To pewne ograniczenie, które ma i swoją dobrą stronę. Płaskie gniazdo pozwoliło na zbudowanie cieniutkiego odtwarzacza.
Szeroką wtyczkę przewodu USB widzieliśmy już wcześniej przy odtwarzaczu SanDisk Sansa e270.
Co jeszcze można wywnioskować oglądając obudowy? Zen V Plus oferuje przycisk nagrywania, gniazdo Line In i otwór mikrofonu. Brak tych elementów w nano pozwala sądzić, że takich funkcji w nim zabraknie. To potwierdzi się już za chwilę.
To jedyne gniazda iPoda.
Generalnie oba urządzenia wykonane są elegancko, jednak w tym porównaniu to iPod wysuwa się na prowadzenie. Zimny metal obudowy i kółko sterujące wygrywają z czarnym, eleganckim, ale jednocześnie tak przeciętnym plastikiem.
Wiele przycisków wyprowadzono na boki urządzenia.
masa dziur jak na tak mały odtwarzacz.
