artykuły

Logitech MX Revolution - mysz rewolucyjna?

92
23 listopada 2006, 14:38 Paweł Pilarczyk

Wrażenie z użytkowania

Logitech MX Revolution to mysz o ergonomicznym, profilowanym kształcie, który został opracowany tak, by dłoń spoczywała na gryzoniu jak najbardziej naturalnie i wygodnie. I rzeczywiście, mysz świetnie leży w dłoni, chociaż mamy pewne zastrzeżenia. Po pierwsze, kanciasta obudowa sprawia, że gryzoń nie jest tak przyjemny w trzymaniu jak na przykład Logitech G7. Na to wrażenie wpływa przede wszystkim prawy "kant" myszy, na którym spoczywa palec serdeczny. Kant przestaje przeszkadzać, gdy się dłoń lekko cofnie. Kształt myszki każdy powinien oceniać jednak indywidualnie. Dla jednych ideałem jest G7, inni preferują kanciastą MX1000, a jeszcze inni wychwalają myszy Razera czy Microsoft IntelliMouse. Zwolennikom MX1000 mysz MX Revolution na pewno przypadnie do gustu. Ci, którzy przyzwyczaili się do obłych G5 czy G7, mogą mieć niewielkie problemy z przystosowaniem się do nowej obudowy myszy Revolution. Z drugiej jednak strony nowa mysz Logitecha nie jest kierowana dla graczy, więc raczej mało kto będzie wybierał pomiędzy G7 a MX Revolution.

Problematyczne może być też boczne kółko. Jeśli swobodnie położymy dłoń na myszy, na kółku automatycznie znajdzie się opuszek naszego kciuka. Wystarczy lekko dotknąć pokrętło, by na ekranie ukazał się "Przerzutnik dokumentów". By temu zapobiec, trzeba podkurczyć kciuk lub wręcz cofnąć całą dłoń. Może to być nieco problematyczne.

Poza wymienionymi - nie tak istotnymi - problemami MX Revolution sprawuje się świetnie. Dzięki laserowemu sensorowi potrafi pracować na większości typowych powierzchni, z wyjątkiem szyby czy lustra. Jeśli korzystacie z nowoczesnego, szklanego i przezroczystego biurka, musicie zainwestować w podkładkę. Jej rolę może za to pełnić blat drewnianego biurka, kawałek kartki lub gazety czy nawet kolano.

Komunikacja radiowa z odbiornikiem odbywa się bardzo sprawnie. Podczas typowej pracy nie czuć opóźnień między ruchem myszy a przemieszczaniem się kursora. Opóźnienia te są odczuwalne dopiero podczas grania w dynamiczne gry FPP (sprawdzaliśmy w Far Cry). Większość graczy go nie zauważy, ale ci bardziej wyczuleni mogą narzekać. Tym ostatnim nadal polecamy G7 lub myszkę przewodową.

Swobodnie obracającą się rolkę, od której także pochodzi nazwa myszy ("Revolution" to po angielsku nie tylko "rewolucja", ale także "obrót"), chwaliliśmy już w naszej recenzji myszy Logitech VX Revolution, jednak musimy się powtórzyć. Uważamy, że to naprawdę rewelacyjna funkcjonalność. Szybkie pchnięcie rolki powoduje natychmiastowe przełączenie się jej w tryb swobodnego obrotu, gdy ta zachowuje się jak koło zamachowe i kręci, i kręci... nawet około dziesięciu sekund, cały czas przewijając przeglądany dokument. Jednym energicznym ruchem palca możemy przewinąć kilka tysięcy wierszy w arkuszu kalkulacyjnym lub kilkaset stron w edytorze tekstowym. Szybkie przewijanie na pewno przyda się wszystkim osobom uzależnionym od internetowych for dyskusyjnych, zwłaszcza przy ustawieniu np. 100 odpowiedzi na jednej stronie. Błyskawicznie można przewinąć ekran ku dołowi lub z powrotem ku górze. Jeśli chcemy zjechać do połowy wątku (np. o 50 wypowiedzi), wystarczy pchnąć energicznie rolkę, zaczekać sekundę, po czym położyć na niej znów palec i zatrzymać obrót. To trzeba samemu wypróbować. Rewelacyjna sprawa.

Gdy zaledwie po kilku godzinach używania myszy MX Revolution (lub VX Revolution) przesiadamy się na inną mysz (nawet wysokiej klasy, jak G7), okazuje się, że nowej funkcjonalności naprawdę mocno brakuje.

Rolka główna jest też pochylana na boki ("tilt-wheel"). Ułatwia to przewijanie zawartości okien w poziomie, na przykład folderów z plikami czy arkuszy kalkulacyjnych. To również bardzo przydatna funkcja, chociaż kółko w MX Revolution przechyla się w prawą stronę z nieco większym oporem niż w stronę lewą.

Wygodnie usytuowano przyciski Wstecz i Dalej pod kciukiem. Znajdują się dokładnie tam, gdzie byśmy ich szukali palcem. Pracują bardzo miękko i cicho, chociaż są dość wąskie, kanciaste i nie tak miłe w dotyku, jak boczny przycisk w Logitech G7.

Logitech MX Revolution nie jest ciężka - waży 147 gramów. To aż o 25 gramów mniej niż MX700 (172 g), o 21 gramów mniej niż MX1000 (168 g) i tylko o 14 gramów więcej niż lekka G7 (133 g). Oczywiście VX Revolution jest tu najlżejsza - waży tylko 113 gramów. Masa MX Revolution sprawia, że mysz dobrze się prowadzi, chociaż dla delikatnych niewiast gryzoń może być już zbyt ciężki.

5