artykuły

Logitech MX Revolution - mysz rewolucyjna?

92
23 listopada 2006, 14:38 Paweł Pilarczyk

MX Revolution i jej poprzednicy

Logitech MX Revolution sprzedawana jest w gustownym, kartonowym pudełku o czarno-zielonej kolorystyce. Odmiennie od innych myszek Logitecha, nowego gryzonia zapakowano tak, że nie widać go opakowanego w plastikowy blister - przynajmniej na pierwszy rzut oka. Dopiero uchylenie ku górze kartonowych "drzwiczek" odsłania bohaterkę artykułu.

Wewnątrz pudełka schowano samą mysz, podstawkę pełniącą jednocześnie rolę ładowarki, zasilacz sieciowy (łączony z podstawką), miniaturowy odbiornik radiowy, instrukcję obsługi oraz płytę ze sterownikami i oprogramowaniem SetPoint 3.01. Mysz działa także bez sterowników, jednak do jej pełnej funkcjonalności zalecana jest instalacja SetPoint.

Logitech MX Revolution prezentuje się naprawdę wyjątkowo. Zaokrąglone linie w połączeniu z ostrymi krawędziami odróżniają urządzenie od obłego kształtu obudowy MX700, którą Logitech eksploatował zresztą intensywnie przez ostatnie trzy lata (patrz myszy MX510, MX518, MX900, G5 czy G7). Logitech MX Revolution pod względem wyglądu bardziej przypomina pierwszą laserową mysz Logitecha, MX1000, zwłaszcza jeśli zwrócimy uwagę na charakterystyczne "skrzydełko" po lewej stronie, na którym oprzeć można kciuk. Myszka znacznie różni się też od notebookowej VX Revolution, nie tylko pod względem rozmiarów, ale także wielkością wspomnianego skrzydełka.


Logitech MX Revolution obok myszy Logitech MX1000


MX Revolution i VX Revolution


MX Revolution, G7 Limited Edition i VX Revolution


Logitech MX1000, G7 Limited Edition, MX Revolution i VX Revolution

2