artykuły

HuntKey DH Power LW-6500HDP i LW-6400SG - dwa solidne zasilacze ATX

28
30 października 2006, 14:00 Sebastian Stolarczyk

Testy

Zasilacze zostały przetestowane na następującej platformie sprzętowej:

  • Intel Pentium D 805 @ 3,6 GHz 1,45 V
  • wentylator Arctic Cooling Freezer 7 Pro
  • ASUS P5B
  • 2 GB MDT PC6400 (dual 2x1 GB, 4-4-4-12)
  • Radeon X1900 XT 512 MB
  • Samsung SP1203N 120 GB
  • NEC ND-4571 DVD-RW

Jak widać, to dość prądożerny sprzęt. Zamiast podłączać kilka dysków i napędów, postanowiliśmy obciążyć zasilacze mocnym procesorem - nasza jednostka po podkręceniu pobiera około 140 W mocy! Dokładając do tego dość mocną i łakomą na prąd kartę graficzną (Radeon X1900 XT szczytowo pobiera ponad 100 W), a także resztę zestawu, bez trudu dotarliśmy do granicy 300 W. Trudno powiedzieć, jakiej dokładnie mocy potrzebowała platforma testowa, w każdym razie nie było to mało. Zasilacz testowany był zarówno w trybie spoczynku (WWW, MP3, praca biurowa), jak i obciążenia (3DMark06 + Prime95).

Nasza platforma kładzie główny nacisk na linię +12 V. Zasilany jest z niej procesor oraz w głównej mierze karta graficzna. Linie +5 V oraz +3,3 V nie mają zbyt dużo do roboty. Zresztą sytuacja wygląda podobnie we wszystkich nowszych komputerach.

Napięcia zostały zmierzone standardowym miernikiem cyfrowym. Wykresy przedstawiają wartości maksymalnie odbiegające od wzorcowych (zaznaczonych przerywaną linią). Oto, jak się prezentowały:

Testy

Testy

Testy

W zasilaczu DH Power LW-6500HDP napięcia +5V i +3,3 V są lekko podniesione. Napięcie +12 V jest natomiast niższe od nominalnej wartości. Mieści się to jednak w granicach nawet najostrzejszych norm. HuntKey LW-6400SG posiada z kolei nieco obniżone napięcia na liniach +5 V i +3,3 V, a także nieco wyższe napięcie na linii +12 V, ale tylko w czasie spoczynku.

W przypadku obu zasilaczy zauważyliśmy niekorzystne zjawisko: stosunkowo wysokie wahania napięć na istotnej linii +12 V. Widać nasza platforma dosyć mocno obciążała obie linie zasilaczy. Wahania napięć na liniach +5 V i +3,3 V są albo niewielkie, albo nie odnotowaliśmy żadnej zmiany wartości.

Sprawdziliśmy również, jakie temperatury osiągają obudowy zasilaczy. W trakcie spoczynku, czyli typowej pracy biurowej, bez zbytniego angażowania procesora i karty graficznej, obudowy są delikatnie ciepłe. Zaczynając od modelu DH Power LW-6500HDP, w zależności od konkretnego miejsca, jej temperatura wahała się w granicach 36-39°C. Pod pełnym obciążeniem wzrasta zaś do 43-48°C. W przypadku tańszego zasilacza, LW-6400SG, zmierzone przez nas temperatury to odpowiednio 35-37°C w spoczynku i 39-44°C w trakcie obciążenia. 300-watowy model jest zatem zauważalnie chłodniejszy.

Aby nieco urozmaić test, dokonaliśmy także pomiaru głośności wentylatorów zasilaczy. Pomiaru dokonaliśmy w odległości 10 cm od źródła hałasu, jakim w tym przypadku był wbudowany wiatrak. W naszym komputerze zainstalowaliśmy bezgłośnie chłodzoną kartę graficzną XFX GeForce 7950 GT 570M, a wentylator na procesorze przestawiliśmy w tryb Silent (450-500 obr./min.). Pozostałe komponenty, jak np. płyta główna, były chłodzone pasywnie. Dzięki tak dobranym podzespołom mogliśmy w miarę obiektywnie ocenić głośność obu jednostek. Cichszym modelem okazał się DH Power LW-6500HDP - w czasie spoczynku odnotowaliśmy hałas na poziomie 25,1 dB, natomiast przy obciążeniu wartość ta wzrosła do 31 dB. Zasilacz HuntKey LW-6400HDP w spoczynku generował hałas 28 dB i odpowiednio 33,7 dB w trakcie obciążenia. Obie jednostki były jednak ogólnie ciche.

5