artykuły

Pentagram Vanquish RT Video - mniej osobisty PMP

20
16 listopada 2006, 11:16 Piotr Bulski
Muzyka gra

Włączenie Vanquisha wymaga dłuższego przytrzymania głównego przycisku. Szczerze mówiąc mogłoby to trwać o sekundę, a może dwie krócej. Następnie ekran rozświeca się, a potem krótka animacja prezentuje demoniczne oko osobnika z opakowania. Niestety tej sekwencji nie da się pominąć i wita ona użytkowników za każdym razem. Jakby oka było za mało, zaraz po nim pojawiają się "skaczące" animowane wskaźniki equalizera zabierające dodatkowo czas. Kiedy na ekran "wskoczy" w końcu menu, od razu zauważyć można doskonałej jakości ekran OLED z jasnymi żywymi, rzec by można świeżymi barwami. Dobre wrażenie robią też kąty widzenia wyświetlanej na ekranie grafiki (bez przekłamywania kolorów). Odczytywanie informacji z ekranu możliwe jest też w ostrym oświetleniu słonecznym, choć, co oczywiste, nie daje to takich wrażeń, jak w mniej oświetlonych miejscach.

Główne menu z animowanymi ikonami oznaczającymi poszczególne jego działy pozwala na szybkie zorientowanie się, z jaką funkcją będzie mieć do czynienia użytkownik po wybraniu danej opcji, nawet bez czytania opisów. Dodatkowo, każda ze stron menu prezentuje opis poprzedniej funkcji oraz następnej po aktualnie wybieranej. Do dyspozycji dano osiem pozycji – Music, Movie, Photo, eBook, FM, Rec, File i Setup. Opis kryjących się pod tymi hasłami funkcji nie jest konieczny by domyślić się, za co odpowiadają. Jest tam jednak kilka ciekawostek.



Wybranie opcji Music prowadzi użytkownika do zbioru nagrań, które użytkownik może skatalogować wygodnie w folderach. Ich nazwy składać mogą się nawet z 19 znaków. Jeśli jest ona dłuższa, niepełna wyświetlana nazwa zakończona jest trzykropkiem.

Niestety, o ile sprzęt radzi sobie z odtwarzaniem zawartości poszczególnych folderów, to odtworzenie muzyki zapisanej np. w kilku nie jest możliwe. Po odtworzeniu zawartości jednego z nich, urządzenie nie przechodzi automatycznie do kolejnego katalogu.



Po wybraniu nagrania odtwarzacz przenosi użytkownika na główny ekran odtwarzania, który prezentuje podstawowe informacje o pliku i trybie pracy. Mamy tam więc tytuł i wykonawcę utworu (odczytywaną z tagów plików muzycznych, odmiennie od nazw prezentowanych w katalogach, gdzie prezentowane są nazwy zbiorów), opis podstawowych parametrów pliku (bitrate), czas trwania nagrania i czas odtwarzania zbioru, liczbę zbiorów w wybranym folderze, rodzaj wybranego equalizera (6 ustawień) oraz wskaźniki trybu odtwarzania (pojedyncze, z powtórzeniem itp.), wskaźnik pozostałej w zintegrowanym akumulatorze energii oraz poziom głośności (25 poziomów).





To jednak nie wszystko, co związane jest w Vanquishu z muzyką. Odtwarzacz pozwala na wyświetlanie na ekranie tekstów piosenek zapisanych w specjalnych plikach .lrc (prostych plikach tekstowych podobnych do liter dołączanych do filmów XviD czy DivX). Warunkiem wyświetlania tekstu piosenki jest posiadanie przez oba pliki (muzykę i tekst) takich samych nazw.



Szkoda tylko, że o ile odtwarzacz oferuje opcję "karaoke", na płytce z oprogramowaniem nie znalazł się nawet prosty edytor do samodzielnego tworzenia tego typu napisów. Na szczęście sporo plików .lrc można znaleźć w sieci.





O ile rodzaj equalizera można zmieniać podczas odtwarzania jednym z klawiszy, to modyfikacja trybu odtwarzania zbiorów (tych również jest sześć), wymaga przejścia do panelu ustawień (Setup). Do wyboru producent dał możliwość odtwarzania zbiorów w trybie normalnym, powtórzenie pojedynczego pliku, powtórzenie wszystkich, tryb shuffle, tryb shuffle z powtórzeniem oraz intro (oferujący możliwość posłuchania pierwszych dziesięciu sekund każdego z nagrań). Niestety wszystkie z ustawień trybu odtwarzania dotyczą grupy zbiorów w danym katalogu. Jeśli więc użytkownik zechce mieć kontrolę nad wszystkimi plikami muzycznymi w pamięci, musi zamieścić je w jednym miejscu.



Standardowe słuchawki zestawu nie są najlepszej jakości. Funkcjonujące też jako smyczka dla odtwarzacza nie kwalifikują się oczywiście do natychmiastowej wymiany, jednak oczekujący uderzenia głębokich basów będą z pewnością zawiedzeni. Ostre wysokie tony dominują szczególnie przy większej głośności odtwarzania. Wymiana słuchawek na lepsze modele nie będzie w tym wypadku złym pomysłem, a zmiana w odbieranym dźwięku okaże się wtedy z pewnością zauważalna.

Jak zwykle "ratować" można się też modyfikowaniem ustawień equalizera, jednak warto tu uważać. Nie wiedzieć czemu przy różnych nastawach tego parametru zmienia się znacznie głośność odtwarzania, co nie jest przyjemnym zaskoczeniem.





3