Granie i oglądanie
Opcje muzyczne menu dają dostęp do katalogów zbiorów muzycznych dzielonych według jednej z kilku kategorii, takich jak gatunek muzyki czy wykonawca. To stąd można też dostać się do połączonego zbioru wszystkich nagrań oraz plików utworzonych dzięki wbudowanemu mikrofonowi (nagrania zapisywane są w zbiorach WAV). Sprzęt pracuje z plikami MP3, WMA i WAV.

Podczas odtwarzania na ekranie pojawia się pasek postępu w odtwarzaniu utworu, tytuł i pozostałe dane danego nagrania, odczytywane z tzw. tagów pliku oraz ewentualnie towarzyszące mu zdjęcie okładki płyty. To tutaj także z podręcznego menu wybrać można sposób odtwarzania muzyki, w tym odtwarzanie zapętlone lub losowe. Niestety, producent nie zdecydował się na umieszczenie w dziale poświęconemu muzyce opcji ustawień equalizera. Te znajdują się w ustawieniach systemowych odtwarzacza.




Wejście do opcji zdjęć daje dostęp do zgromadzonych w sprzęcie fotografii. Zbiory te można katalogować, a dla szybszego wyszukiwania oglądać na ekranie za pomocą kilkudziesięciu miniatur jednocześnie. Wybraną fotografię można powiększyć na cały ekran, obracać i oceniać w systemie "gwiazdkowym" dla łatwiejszego odszukania później.




Zbiory można też pokazywać w postaci pokazu slajdów (z towarzyszącą muzyką) z jednym z kilku efektów specjalnych przejścia między poszczególnymi fotografiami (najlepiej wygląda naszym zdaniem wygasanie) oraz ustalanym czasem trwania pojedynczego ujęcia na ekranie (najmniej to 3 sekundy). Także w dziale zdjęć można poznać, podobnie jak miało to miejsce w przypadku muzyki, szczegóły dotyczące plików.

Zakładkę wideo podzielono na kilka części mających grupować nagrania w zależności od ich pochodzenia. W każdej grupie materiałów wideo prezentowane są nazwy plików filmowych oraz czas trwania nagrań. W czasie projekcji możliwe jest wyświetlenie belki informacyjnej, pokazującej jak wiele nagrania już zobaczyliśmy i ile z niego zostało do końca.
Producent oferuje kilka sposobów wyświetlania obrazu filmowego. Można zdać się oczywiście na standardową rozdzielczość pliku, ale w zanadrzu kryje się też opcja wypełnienia ekranu odtwarzacza filmem (przydatna np. do "rozciągania" formatu 4:3) czy też jego powiększenia. Niekiedy wpływa to na zniekształcenie obrazu, ale jest skutecznym sposobem na wykorzystanie pełnej powierzchni wyświetlacza.

Podczas projekcji można uruchomić opcje pozwalającą na wyszukiwanie konkretnego fragmentu filmu. Za pomocą klawiszy umieszczonych w urządzeniu po prawej stronie ekranu, tuż nad głośnikiem możliwe jest przewijanie filmów, przełączanie się pomiędzy kolejnymi zbiorami i pauzowanie odtwarzania.


Żeby jednak coś obejrzeć, najpierw konieczne jest przygotowanie materiału. Producent informuje o kompatybilności sprzętu z formatami WMV9, MPEG-1, MPEG-2, MPEG-4-SP, M-JPEG, DivX i XviD-SP (Simple Profile). Z doświadczenia jednak wiadomo, że wprowadzane filmy często wymagają przetworzenia. Konwertowanie ich do formatu kompatybilnego z odtwarzaczem Creative nie jest czynnością przyjemną, bo może zabierć sporo czasu. W naszych próbach postanowiliśmy sprawdzić jak sprawnie poradzi sobie komputer (P4 2,4 GHz) z oprogramowaniem odtwarzacza przy zamianie typowego pliku filmowego XviD o wielkości 700 MB na zbiór w pełni kompatybilny z Zen Vision W.


Konwerter, który jest częścią programu Media Explorer oferuje możliwość wybrania jednej spośród trzech jakości, z którą zostanie przerobiony wprowadzany film. Do dyspozycji użytkownik dostaje opcję najlepszej jakości filmu, optymalnej wielkości pliku oraz pliku o dobrej jakości. Ostatnie z ustawień to opcja pośrednia.

Zbiory za każdym razem konwertowane są do rozdzielczości odpowiedniej do pokazania na ekranie o rozmiarach 480 na 272 punkty. Za każdym razem jest to zbiór WMV odtwarzany z szybkością 30 klatek na sekundę. Przed przystąpieniem do konwertowania aplikacja podaje przybliżoną wielkość zbioru filmowego w zależności od wybranej jakości. W przypadku zbioru o objętości 700 MB wyliczenia przedstawiały się następująco: 206 MB dla pliku o optymalnej wielkości, 375 MB dla pliku o dobrej jakości i 409 MB dla zbioru o najlepszej jakości.
Przyznać warto, że estymacje programu okazały się trafne. Skonwertowany film w najlepszej jakości zajmował 403 MB. O ile jednak w obliczeniu jego wielkości aplikacja nie pomyliła się, to styl, w którym dokonywała się konwersja był bardzo kiepski. 700-megabajtowy plik z filmem Mission Impossible 2 był przetwarzany przez 3 godziny i 24 minuty. Przez te trzy długie godziny praca postawiona przed Zenem wydawała się rzeczywiście zadaniem niemożliwym do dokończenia.

Po ukończeniu konwertowania program może automatycznie wysłać przerobiony zbiór do pamięci odtwarzacza. Transfer pliku zajął w wypadku 403-megabajtowego pliku niemal równą minutę. W przypadku tworzenia zbioru o jak najmniejszej objętości, wynikowy zbiór zajął niecałe 202 MB. Jego stworzenie trwało 2 godziny i 16 minut.
Różnica w jakości filmów dostosowywanych w różnych trybach jest widoczna. Wielkość pliku wyjściowego zmniejszyła się w naszych próbach o połowę, co nie pozostało bez śladu na jakości filmu. Możecie to ocenić na podstawie dwóch poniższych ujęć. To te same klatki tego samego filmu, z mniejszą i większą kompresją.

O ile niższa jakość mniej przeszkadza za bardzo w przypadku oglądania filmów na ekranie odtwarzacza, to staje się dużo wyraźniejsza, kiedy obraz z urządzenia zaczyna być wysyłany na zewnętrzny ekran (telewizory działające w systemach PAL lub NTSC). Pliki filmowe konwertowane z najlepszą jakością prezentują się nieźle. Obraz jest co prawda delikatnie rozmywany z powodu niższej rozdzielczości oferowanej przez źródło, jednak pamiętając, że film pochodzi z przenośnego odtwarzacza można to wybaczyć.
Przy okazji filmów konwertowanych ze zbiorów XviD i DivX wspomnieć warto, że niestety producent nie pokusił się o wprowadzenie do odtwarzacza możliwości odtwarzania razem z filmem przeznaczonych im napisów TXT. Ten przydatny dodatek mógłby znacznie zwiększyć atrakcyjność filmowych funkcji sprzętu. Jedynym sposobem na wprowadzenie napisów do oglądanych na ekranie Zena filmów to ich wcześniejsze "wtopienie" w obraz podczas konwersji w komputerze. To w miarę skuteczny sposób, niestety zabierający sporo czasu.
Opcje muzyczne menu dają dostęp do katalogów zbiorów muzycznych dzielonych według jednej z kilku kategorii, takich jak gatunek muzyki czy wykonawca. To stąd można też dostać się do połączonego zbioru wszystkich nagrań oraz plików utworzonych dzięki wbudowanemu mikrofonowi (nagrania zapisywane są w zbiorach WAV). Sprzęt pracuje z plikami MP3, WMA i WAV.

Podczas odtwarzania na ekranie pojawia się pasek postępu w odtwarzaniu utworu, tytuł i pozostałe dane danego nagrania, odczytywane z tzw. tagów pliku oraz ewentualnie towarzyszące mu zdjęcie okładki płyty. To tutaj także z podręcznego menu wybrać można sposób odtwarzania muzyki, w tym odtwarzanie zapętlone lub losowe. Niestety, producent nie zdecydował się na umieszczenie w dziale poświęconemu muzyce opcji ustawień equalizera. Te znajdują się w ustawieniach systemowych odtwarzacza.




Wejście do opcji zdjęć daje dostęp do zgromadzonych w sprzęcie fotografii. Zbiory te można katalogować, a dla szybszego wyszukiwania oglądać na ekranie za pomocą kilkudziesięciu miniatur jednocześnie. Wybraną fotografię można powiększyć na cały ekran, obracać i oceniać w systemie "gwiazdkowym" dla łatwiejszego odszukania później.




Zbiory można też pokazywać w postaci pokazu slajdów (z towarzyszącą muzyką) z jednym z kilku efektów specjalnych przejścia między poszczególnymi fotografiami (najlepiej wygląda naszym zdaniem wygasanie) oraz ustalanym czasem trwania pojedynczego ujęcia na ekranie (najmniej to 3 sekundy). Także w dziale zdjęć można poznać, podobnie jak miało to miejsce w przypadku muzyki, szczegóły dotyczące plików.

Zakładkę wideo podzielono na kilka części mających grupować nagrania w zależności od ich pochodzenia. W każdej grupie materiałów wideo prezentowane są nazwy plików filmowych oraz czas trwania nagrań. W czasie projekcji możliwe jest wyświetlenie belki informacyjnej, pokazującej jak wiele nagrania już zobaczyliśmy i ile z niego zostało do końca.
Producent oferuje kilka sposobów wyświetlania obrazu filmowego. Można zdać się oczywiście na standardową rozdzielczość pliku, ale w zanadrzu kryje się też opcja wypełnienia ekranu odtwarzacza filmem (przydatna np. do "rozciągania" formatu 4:3) czy też jego powiększenia. Niekiedy wpływa to na zniekształcenie obrazu, ale jest skutecznym sposobem na wykorzystanie pełnej powierzchni wyświetlacza.

Podczas projekcji można uruchomić opcje pozwalającą na wyszukiwanie konkretnego fragmentu filmu. Za pomocą klawiszy umieszczonych w urządzeniu po prawej stronie ekranu, tuż nad głośnikiem możliwe jest przewijanie filmów, przełączanie się pomiędzy kolejnymi zbiorami i pauzowanie odtwarzania.


Żeby jednak coś obejrzeć, najpierw konieczne jest przygotowanie materiału. Producent informuje o kompatybilności sprzętu z formatami WMV9, MPEG-1, MPEG-2, MPEG-4-SP, M-JPEG, DivX i XviD-SP (Simple Profile). Z doświadczenia jednak wiadomo, że wprowadzane filmy często wymagają przetworzenia. Konwertowanie ich do formatu kompatybilnego z odtwarzaczem Creative nie jest czynnością przyjemną, bo może zabierć sporo czasu. W naszych próbach postanowiliśmy sprawdzić jak sprawnie poradzi sobie komputer (P4 2,4 GHz) z oprogramowaniem odtwarzacza przy zamianie typowego pliku filmowego XviD o wielkości 700 MB na zbiór w pełni kompatybilny z Zen Vision W.


Konwerter, który jest częścią programu Media Explorer oferuje możliwość wybrania jednej spośród trzech jakości, z którą zostanie przerobiony wprowadzany film. Do dyspozycji użytkownik dostaje opcję najlepszej jakości filmu, optymalnej wielkości pliku oraz pliku o dobrej jakości. Ostatnie z ustawień to opcja pośrednia.

Zbiory za każdym razem konwertowane są do rozdzielczości odpowiedniej do pokazania na ekranie o rozmiarach 480 na 272 punkty. Za każdym razem jest to zbiór WMV odtwarzany z szybkością 30 klatek na sekundę. Przed przystąpieniem do konwertowania aplikacja podaje przybliżoną wielkość zbioru filmowego w zależności od wybranej jakości. W przypadku zbioru o objętości 700 MB wyliczenia przedstawiały się następująco: 206 MB dla pliku o optymalnej wielkości, 375 MB dla pliku o dobrej jakości i 409 MB dla zbioru o najlepszej jakości.
Przyznać warto, że estymacje programu okazały się trafne. Skonwertowany film w najlepszej jakości zajmował 403 MB. O ile jednak w obliczeniu jego wielkości aplikacja nie pomyliła się, to styl, w którym dokonywała się konwersja był bardzo kiepski. 700-megabajtowy plik z filmem Mission Impossible 2 był przetwarzany przez 3 godziny i 24 minuty. Przez te trzy długie godziny praca postawiona przed Zenem wydawała się rzeczywiście zadaniem niemożliwym do dokończenia.

Po ukończeniu konwertowania program może automatycznie wysłać przerobiony zbiór do pamięci odtwarzacza. Transfer pliku zajął w wypadku 403-megabajtowego pliku niemal równą minutę. W przypadku tworzenia zbioru o jak najmniejszej objętości, wynikowy zbiór zajął niecałe 202 MB. Jego stworzenie trwało 2 godziny i 16 minut.
Różnica w jakości filmów dostosowywanych w różnych trybach jest widoczna. Wielkość pliku wyjściowego zmniejszyła się w naszych próbach o połowę, co nie pozostało bez śladu na jakości filmu. Możecie to ocenić na podstawie dwóch poniższych ujęć. To te same klatki tego samego filmu, z mniejszą i większą kompresją.

O ile niższa jakość mniej przeszkadza za bardzo w przypadku oglądania filmów na ekranie odtwarzacza, to staje się dużo wyraźniejsza, kiedy obraz z urządzenia zaczyna być wysyłany na zewnętrzny ekran (telewizory działające w systemach PAL lub NTSC). Pliki filmowe konwertowane z najlepszą jakością prezentują się nieźle. Obraz jest co prawda delikatnie rozmywany z powodu niższej rozdzielczości oferowanej przez źródło, jednak pamiętając, że film pochodzi z przenośnego odtwarzacza można to wybaczyć.
Przy okazji filmów konwertowanych ze zbiorów XviD i DivX wspomnieć warto, że niestety producent nie pokusił się o wprowadzenie do odtwarzacza możliwości odtwarzania razem z filmem przeznaczonych im napisów TXT. Ten przydatny dodatek mógłby znacznie zwiększyć atrakcyjność filmowych funkcji sprzętu. Jedynym sposobem na wprowadzenie napisów do oglądanych na ekranie Zena filmów to ich wcześniejsze "wtopienie" w obraz podczas konwersji w komputerze. To w miarę skuteczny sposób, niestety zabierający sporo czasu.
