ASUS M2-Crosshair
Płytę otrzymujemy w dużym, kartonowym opakowaniu wyposażonym w plastikowy uchwyt. W środku mamy dwa mniejsze opakowania: plastikowe, z płytą główną i częścią akcesoriów oraz drugie, kartonowe, z resztą akcesoriów. Crosshair (lub M2-Crosshair, jak głosi nalepka na pudełku płyty) skierowana jest przede wszystkim do graczy, miłośników modyfikacji (przede wszystkim posiadaczy obudów z oknami) oraz zapalonych overclockerów. Czy rzeczywiście ma wszystko to, co każda z tych grup może oczekiwać? Zobaczmy!

ASUS Crosshair oparta jest na najnowszym chipsecie NVIDII dla procesorów AMD, nForce 590 SLI AMD Edition. Płyta obsługuje wszystkie procesory AMD Athlon 64, FX, X2 oraz procesory Sempron przeznaczone dla podstawki AM2. M2-Crosshair zaopatrzono w cztery sloty pamięci DDR2 umiejscowione tak daleko od linii podstawowego slotu PCI Express x16, że na pewno zamontowana karta graficzna nie będzie kolidować z modułami pamięci RAM.
Crosshair wyposażona jest w dwa sloty PCI Express x16 (z obsługą SLI x16), jeden slot PCI Express x4 i trzy sloty PCI. Co prawda pierwszy od prawej mały slot przypomina PCI Express x1, to na pewno żadnej karty dla tego interfejsu weń nie wetkniemy. Slot ten jest bowiem obrócony o 180 stopni i pasuje do niego wyłącznie karta dźwiękowa ASUS Supreme-FX, o której napiszemy za chwilę.
M2-Crosshair udostępnia ponadto jedno gniazdo ATA133 (przez dwa kanały może obsłużyć dwa napędy), sześć gniazd Serial ATA 3,0 Gb/s, trzy gniazda USB, do których podłączyć możemy sześć urządzeń korzystających z tego interfejsu, jedno gniazdo FireWire i FDD.
Za chłodzenie mostka północnego, południowego oraz regulatorów napięcia odpowiada system miedzianych radiatorów połączonych ze sobą miedzianymi ciepłowodami (heat-pipe). Radiator odpowiadający za chłodzenie mostka północnego jest co prawda malutki, ale dzięki ciepłowodowi połączonemu z systemem listków radiatorów chłodzących układy Mosfet okazuje się być w pełni wystarczający. Podczas testów temperatura radiatora na mostku północnym nie przekraczała 50°C. Dopiero w testach podkręcania radiator tegoż układu osiągał temperatury około 55 stopni Celsjusza.
Warto także zwrócić uwagę na fakt, iż do M2-Crosshair możemy podpiąć łącznie aż osiem wentylatorów! Żeby było ciekawej, wszystkie z nich BIOS płyty może automatycznie dostosowywać do temperatur wskazywanych przez dwa czujniki temperatury znajdujące się na płycie i trzy dołączone do zestawu.
W bardzo dobrych miejscach rozlokowano gniazda zasilania. Jedno umieszczono za slotami pamięci RAM, a drugie (ATX12V) po drugiej stronie płyty, w samym jej rogu, tuż za panelem We/Wy. Co prawda na M2-Crosshair znalazło się ośmiopinowe gniazdo zasilania 12V, to bez problemu płyta może pracować z zasilaczami, które posiadają wtyczki czteropinowe. Jak na topową płytę główną ASUS-a przystało, Crosshair korzysta z ośmiofazowego systemu zasilania.
M2-Crosshair to jedna z najlepiej zaprojektowanych płyt głównych. Ustawienie gniazda zasilającego i ATA prostopadle do krawędzi płyty przede wszystkim może ułatwić prowadzenie kabli wewnątrz obudowy. Zarówno gniazdo ATA, jak i szóstka Serial ATA nie kolidują z zamontowanymi w slotach PCI Express x16 kartami graficznymi. Na duży plus należy zaliczyć rozmieszczenie slotów PCI, których deficyt na płytach głównych staje się coraz bardziej zauważalny. Zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę karty graficzne z dwuslotowymi systemami chłodzenia. Nawet jeśli takową posiadamy, to dopóki nie dokupimy drugiej aby połączyć je w systemie SLI, dopóty do dyspozycji mamy wszystkie trzy sloty PCI.

Na panelu We/Wy płyty M2-Crosshair niemało ciekawostek. Od lewej mamy dwa gniazda PS/2, elektryczne i optyczne gniazda S/PDIF i... no właśnie! W następnej kolejności mamy mały, podświetlany na niebiesko wyświetlacz LCD, dzięki któremu szybko dowiemy się, na jakim etapie procedury POST jest nasz komputer. Dodatkowo w razie wystąpienia błędów BIOS płyty, na ekraniku ukaże się informacja, co dokładnie zawiodło. Niby nic takiego specjalnego, ale z pewnością jest to rozwiązanie wygodniejsze niż odczytywane dwucyfrowych kodów błędów, czy wsłuchiwanie się w liczbę piknięć głośnika systemowego. Jeśli w ogóle takowego jeszcze posiadamy ;-)
Pod wyświetlaczem znajduje się podświetlany na niebiesko przycisk z wzorem małej żaróweczki. O tym, cóż robi ten mały, niepozorny przycisk dowiecie się za chwilę! A tymczasem wyliczankę czas dokończyć. Pod wyświetlaczem mamy jeden port FireWire i dwa porty eSATA2 (3,0 Gb/s) i z prawej dwa porty sieciowe RJ-45 oraz cztery USB 1.1/2.0.

