Podsumowanie
My Book 160 GB w wersji Essential nie rzucił nas na kolana. Po dysku o takich parametrach spodziewaliśmy się przynajmniej trochę lepszej wydajności. Być może ograniczenie stanowi tu sam interfejs USB 2.0, który jest wolniejszy od Serial ATA 150/300. W przyszłości postaramy się przetestować więcej zewnętrznych dysków i sprawdzić ich możliwości. Mimo tego, prędkość dysku wcale nie jest aż taka zła, wręcz przeciwnie. Do większości domowych zastosowań w zupełności wystarczy, zwłaszcza że produkt przeznaczono zasadniczo do magazynowania danych, a nie ich nieustannego kopiowania i przenoszenia. Czego jednak nie możemy darować, to bardzo głośnej pracy urządzenia. Gdyby był to dysk wewnętrzny, przykręcony w środku obudowy, to pewnie nie stanowiłoby to dużego problemu. Stojący na biurku My Book hałasuje naprawdę głośno.
Zawiodła nas także obudowa urządzenia. Na zdjęciach (zwłaszcza umieszczonych na kartonowym opakowaniu My Booka) produkt prezentuje się naprawdę świetnie, jednak wystarczy już pierwszy dotyk obudowy, by pierwsze pozytywne wrażenie prysło jak bańka mydlana... Oczywiście nie dla każdego wygląd czy jakość wykonania produktu jest istotna, a ważniejsza jest jego funkcjonalność, więc wspomniana przez nas cecha może nie być przez wiele osób uznana za znaczącą wadę.
Cieszy możliwość bardzo łatwego podłączenia i użytkowania dysku. Nie musimy martwić się o wolne złącza ATA lub SATA (choć tych drugich na większości nowoczesnych płyt nie brakuje), zasilanie czy miejsce w obudowie. Wygoda korzystania z zewnętrznego dysku jest bezdyskusyjna, jednak cena My Booka skłania do refleksji się nad alternatywnymi rozwiązaniami. Za 350 złotych możemy stać się bowiem posiadaczami pojemnego, 320-gigabajtowego dysku twardego. Koszt dodatkowej obudowy USB nie przekracza natomiast 80 złotych. To niemal dwukrotnie większa pojemność za niewiele większe pieniądze. A do tego możliwość wyboru znacznie cichszego modelu.
| Western Digital My Book 160 GB (Essential) |
|
| Zalety | Wady |
|
|
Cena: 360 złotych.
Do testów dostarczył:
Western Digital

Użyłem dysku Samsung 320 GB Paralell ATA (370 zł), przed zamocowaniem w blasze obudowy posmarowałem jego pokrywę białą pastą termoprzewodzącą.
Problem stanowiło zamocowanie wiatraczka, trzeba było użyć długich i bardzo cienkich śrubek, a ponadto okazało się że gniazdo do którego pasuje wtyczka od wiatraczka jest 12-woltowe i ma odwrotnie bieguny zasilania) Na szczęście obok było gniazdko 5V, niestety nie takie jak trzeba, poradziłem sobie demontując wtyczkę i wciskając złącza w piny gniazdek, dla zapobieżenia zwarciu masę wziąłem z gniazdka 12V a 5V z gniazdka 5V, odginając zbędne piny na bok.
Co do zasilacza, użyłem zasilacza AT od starego PC-ta, wiatraczek spowolniony opornikiem 100 Ohmów, ledwo się kręci i w ogóle go nie słychać.
Okazuje się że dysk ma duży pobór mocy podczas rozruchu i do jego zasilania potrzeba zasilacza dającego uczciwe 3A a nie 1,5A jak zaleca producent obudowy (zasilacz impulsowy 2,5A (chyba od starego laptopa) okazał się za słaby a ponadto paskudnie zakłócał telewizor.
Całość działa bardzo ładnie, po firewire mam 16MB/s transferu, co mi całkiem wystarcza do oglądania filmów i seriali SF. Co do grzania się, po kilku godzinach obudowa jest ciepła, ale nie parzy, dzięki wiatraczkowi, którego niestety nie było w zestawie (ale jest przewidziane miejsce na jego montaż).
UWAGA: ta obudowa nie działa ze starymi dyskami, dysków 340MB; 1,2 GB; 1,6 GB w ogóle nie udało się uruchomić, dysk Quantum 3,8 GB działał beznadziejnie, dopiero z nowoczesnymi dyskami Maxtor 300 GB i Samsung 320 GB działa bez zarzutu.
Ale i tak raczej kupię osobno dysk + kieszeń. Tak naprawdę to przydałby się dysk z... wtyczką sieciową i jakimś ftp/sambą wbudowaną żeby można go było bezpośrednio do routera wifi podłączyć
w komplecie jest malutki i b. lekki zasilacz impulsowy -jak w malych laptopach
kabel fireware ma duze wtyczki po obu stronach - laptopowcy musza sobie dokupic kabel standard-----mini fireware
dyski mozna laczyc w lancuch szeregowo ( modele premium/pro )
polecam wasnie wersje z fireware- jest szybsza i ma pare bajerow jak pokazywanie miejsca,
fajny sprzecik i jestem zadowolony:) nastepny bedzie taki sam
Mozna się podziewać ze kieszeń za 49,99 nie jest jakaś super - tyle to kosztują kieszenie montowane w zatokach 5,25''. Ja za swoja dałem 120 zł. Kieszeń ma ażurową siateczke z przodu i po bokach, wentylator który mozna recznie w razie potrzeby włączyć i wyłączyć, wykonana jest z aluminium, co do jakosci wykonania niespecjalnie jest czego się czepić. Dysk nawet po kilkugodzinnej pracy nie jest gorący, nawet bez pracującego wentylatora (który nawiasem mówiąc chyba niewiele daje ze wzgledu na azurową budowę kieszeni). I co najfajniejsze do kieszeni dostaje się taką fajną torebkę gdzie mozna spakować samą kieszeń, zasilacz i kable połączeniowe. Całość jest bardzo zgrabna i wygodna w użytkowaniu. Jak kogoś interesuje to test tych kieszeni był na dzikie.net
Z moich doświadczeń natomiast wynika że właśnie przegrzewanie się a nie wstrząsy są najczęstszą przyczyną awarii dysku. Wysiadają łożyska silnika ramienia dysku lub nawet głównego silnika obracającego talerzami.
Niestety ta obudowa którą kupiłem jest zamknięta niemal jak puszka sardynek, która pasuje do dysku "na styk".
Jej wentylacja to plastykowy "grill" z przodu z dziurkami przez które z trudem można wsadzić szpilkę (na szczęście można go nie zakładać) i otwory z tyłu w miejscu w którym powinien być malutki wentylatorek - jest miejsce na jego zamocowanie w blasze i na podłączenie ! Oszczędzanie na wiatraczku to moim zdaniem draństwo które narazi użytkownika po pewnym czasie na awarię dysku i utratę danych. Do tego wprawdzie obudowa kosztowała 49 zł + 13 zł koszty przesyłki, ale kable firewire i mini-USB 2.0 kosztowały 22+18 zł, a zasilacz stabilizowany 12V 1,5 A lub lepiej 2A też będzie kosztował co najmniej 50 zł. Nie można też zapomnieć o wiatraczku za 10 zł i brakujących śrubkach do skręcenia obudowy !
Już lepiej kupić sobie komplet za 150 zł - wyjdzie taniej !
To ja Cie pociesze - widzialem juz sporo roznych konfiguracji kieszen+dysk, czesc majaca juz ponad rok. Jedyne awarie byly spowodowane upadkiem calosci na podloge (uroki zycia w akademiku
Dzięki że mnie ostrzegłeś, właśnie zamówiłem obudowę Medion z FireWire i USB 2.0 za 49 zł ! Jak ją przetestuję to wywiercę w pokrywce otwory wentylacyjne, kurz dyskowi nie zaszkodzi tak jak nieodprowadzone ciepło, a szkoda by było stracić dysk 320 GB wypełniony nieobejrzanymi serialami SF, szczególnie że Barakudy są bardzo wrażliwe na przegrzanie z powodu łożysk olejowych.
Widziałem na giełdzie obudowy z firewire, ale za 140 zł, a mój laptop ma tylko firewire i USB 1.0 (co mnie podkusiło żeby kupować laptopa z chipsetem SiS'a