Pamięć zabezpieczana
Zaraz po włączeniu urządzenia do portu USB (sprzęt wyposażono w interfejs USB 2.0, jednak jest on kompatybilny także ze złączem USB 1.1) na ekranie pojawia się niewielkie okienko pozwalające na dostanie się do zawartości wtyczki po poprawnym rozpoznaniu linii papilarnych lub, na szczęście, poprawnym wpisaniu hasła. Ponieważ sprzęt był nowy, wpisanie fabrycznego hasła dało nam dostęp do panelu konfiguracyjnego wtyczki, w tym możliwość zabezpieczenia jej na przyszłość własnymi liniami papilarnymi.

Aplikacja znajdująca się wewnątrz pamięci USB pozwala na wybranie palców przeznaczonych do skanowania. W sumie, możliwe jest wprowadzenie do pamięci wtyczki wzorów do dziesięciu palców, a więc pełnych obu dłoni.

Tutaj małe zastrzeżenie. Dostęp do pamięci ma tylko jedna osoba. W aplikacji nie przewidziano możliwości współdzielenia jej zasobów między kilku użytkowników. Obejściem dla tego kłopotu jest wykorzystanie sposobności zapamiętania przez gadżet do dziesięciu palców i po prostu podzielenie się tymi palcami między kilkoma osobami :). Skierowanie produktu tylko do pojedynczego użytkownika nie powinno dziwić. W końcu jednak jest to My Flash, a nie Our Flash :).

Palec wybrany do skanowania.

Może być ich pięć lub nawet dziesięć.
Aplikacja, która pozwala na wprowadzanie do pamięci flash obrazów linii papilarnych pozwala też na zarządzanie nimi. Wczytane wzorce można skasować, ale jeden zawsze musi pozostać. Na potrzeby naszych testów wprowadziliśmy do pamięci dziesięć wzorców palców, dla każdego palca obu dłoni. Obsługa tak skonfigurowanego zabezpieczenia nie sprawiała pamięci kłopotów. Kierunek przesuwania palców oznaczany był wytłoczoną strzałką.


Dla każdego z palców przewidziano po kilka prób.
A na czym polega działanie tego typu zabezpieczenia? Za pierwszym razem urządzenie sczytuje wzorce, do których później porównywane będą linie papilarne użytkowników próbujących dostać się do pamięci. Podczas sczytywania tych wzorców program może rejestrować wygląd każdego z opuszków co najmniej trzy razy. Ma to pozwolić na jak najdokładniejsze przeanalizowanie wyglądu linii papilarnych, a tym samym wykluczyć przyszłe pomyłki systemu.
Kiedy wzorzec zostanie już zapisany w pamięci (pod postacią wzoru charakterystycznych punktów), przy kolejnym włączeniu jej do portu USB wtyczka poprosi o przeciągnięcie palcem po sensorze. Okienko, które wtedy jest wyświetlane na ekranie wskazuje palce rejestrowane podczas skanowania wzorców, przez co nie trzeba przypominać sobie, który z dziesięciu palców był wcześniej zamieniany w biometryczny klucz.
Jeśli zapisany w pamięci wtyczki wzorzec i próbka wprowadzona przez użytkownika zgodzą się, ten otrzymuje dostęp do zawartości pamięci. W razie nieudanych prób, wynikających z nieprawidłowego rozpoznawania linii papilarnych korzystającym z My Flash pozostawiono furtkę w postaci wprowadzanego z klawiatury hasła. Jego ustawienie możliwe jest z poziomu panelu konfiguracyjnego pamięci.


Wyniki na "Tak" i na "Nie".
Kiedy zajrzymy do odbezpieczonej wtyczki znajdziemy tam folder nazwany FPManager. To pod nim kryją się programy, dające wtyczce dodatkowe funkcje. Dla wygody folder ten można ukryć by np. przypadkowo nie skasować go.

Do ukrytych we wtyczce programów dostać można się za pomocą specjalnego panelu sterowania. Ale o tym na następnej stronie.

Na zabezpieczonej wtyczce widać tylko tyle.
Zaraz po włączeniu urządzenia do portu USB (sprzęt wyposażono w interfejs USB 2.0, jednak jest on kompatybilny także ze złączem USB 1.1) na ekranie pojawia się niewielkie okienko pozwalające na dostanie się do zawartości wtyczki po poprawnym rozpoznaniu linii papilarnych lub, na szczęście, poprawnym wpisaniu hasła. Ponieważ sprzęt był nowy, wpisanie fabrycznego hasła dało nam dostęp do panelu konfiguracyjnego wtyczki, w tym możliwość zabezpieczenia jej na przyszłość własnymi liniami papilarnymi.

Aplikacja znajdująca się wewnątrz pamięci USB pozwala na wybranie palców przeznaczonych do skanowania. W sumie, możliwe jest wprowadzenie do pamięci wtyczki wzorów do dziesięciu palców, a więc pełnych obu dłoni.

Tutaj małe zastrzeżenie. Dostęp do pamięci ma tylko jedna osoba. W aplikacji nie przewidziano możliwości współdzielenia jej zasobów między kilku użytkowników. Obejściem dla tego kłopotu jest wykorzystanie sposobności zapamiętania przez gadżet do dziesięciu palców i po prostu podzielenie się tymi palcami między kilkoma osobami :). Skierowanie produktu tylko do pojedynczego użytkownika nie powinno dziwić. W końcu jednak jest to My Flash, a nie Our Flash :).


Aplikacja, która pozwala na wprowadzanie do pamięci flash obrazów linii papilarnych pozwala też na zarządzanie nimi. Wczytane wzorce można skasować, ale jeden zawsze musi pozostać. Na potrzeby naszych testów wprowadziliśmy do pamięci dziesięć wzorców palców, dla każdego palca obu dłoni. Obsługa tak skonfigurowanego zabezpieczenia nie sprawiała pamięci kłopotów. Kierunek przesuwania palców oznaczany był wytłoczoną strzałką.


A na czym polega działanie tego typu zabezpieczenia? Za pierwszym razem urządzenie sczytuje wzorce, do których później porównywane będą linie papilarne użytkowników próbujących dostać się do pamięci. Podczas sczytywania tych wzorców program może rejestrować wygląd każdego z opuszków co najmniej trzy razy. Ma to pozwolić na jak najdokładniejsze przeanalizowanie wyglądu linii papilarnych, a tym samym wykluczyć przyszłe pomyłki systemu.
Kiedy wzorzec zostanie już zapisany w pamięci (pod postacią wzoru charakterystycznych punktów), przy kolejnym włączeniu jej do portu USB wtyczka poprosi o przeciągnięcie palcem po sensorze. Okienko, które wtedy jest wyświetlane na ekranie wskazuje palce rejestrowane podczas skanowania wzorców, przez co nie trzeba przypominać sobie, który z dziesięciu palców był wcześniej zamieniany w biometryczny klucz.
Jeśli zapisany w pamięci wtyczki wzorzec i próbka wprowadzona przez użytkownika zgodzą się, ten otrzymuje dostęp do zawartości pamięci. W razie nieudanych prób, wynikających z nieprawidłowego rozpoznawania linii papilarnych korzystającym z My Flash pozostawiono furtkę w postaci wprowadzanego z klawiatury hasła. Jego ustawienie możliwe jest z poziomu panelu konfiguracyjnego pamięci.


Kiedy zajrzymy do odbezpieczonej wtyczki znajdziemy tam folder nazwany FPManager. To pod nim kryją się programy, dające wtyczce dodatkowe funkcje. Dla wygody folder ten można ukryć by np. przypadkowo nie skasować go.

Do ukrytych we wtyczce programów dostać można się za pomocą specjalnego panelu sterowania. Ale o tym na następnej stronie.

