artykuły

A-Data My Flash Fingerprint Disk FP1 - pamięć chroniona palcem

14
31 lipca 2006, 10:40 Piotr Bulski
Opakowanie, a w nim...

Opakowanie z pamięcią A-Data nie jest spektakularne, ale i niewiele prócz „głównego aktora” tego testu tam można znaleźć. Prócz samej pamięci USB, producent dołączył w nim niewielki dysk CD z oprogramowaniem oraz przewód USB, stanowiący przedłużenie dla trudnodostępnych portów komputera.



Na płytce znalazło się niewiele więcej niż znaleźć można w samej pamięci flash. Producent umieścił tam aplikacje, które standardowo znalazły się na wtyczce. O nich napiszemy później. Prócz aplikacji zaoferowano tylko dwie wersje instrukcji użytkownika, w języku angielskim i chińskim.





Przewód przedłużający, dostępny w opakowaniu mierzy nieco ponad 60 cm. Okazać może się on pomocny dla każdego, kto posiada obudowę z niewygodnie umieszczonymi interfejsami USB. W przypadku komputerów przenośnych, dodatek ten jest raczej zbędny, w nich bowiem każdy port USB znajduje się „pod ręką”.

Pamięć, którą otrzymaliśmy na nasze próby miała pojemność 512 MB. To jedna z czterech wersji pojemnościowych gadżetu. Inne modele mieszczą 256 MB, ale i 1 GB oraz 2 GB danych. Plastikowa, biała obudowa mierzy 66,4 mm na 24 mm na 9,3 mm, waga sprzętu to około 15 gramów. Sprzęt opakowano w biały, połyskujący plastik sprawiający eleganckie wrażenie. Na zewnątrz prócz okrągłego otworu spełniającego rolę uchwytu oraz uszka pozwalającego na przyczepienie smyczki nie ma nic.





Obudowa jest dwuczęściowa. Po jej otwarciu, w czym pomagają chropowate wypustki „skuwki”, odsłania się nam główny element odpowiedzialny za zabezpieczanie zawartości pamięci – sensor odczytujący linie papilarne. Czujnik wymaga od użytkownika podczas procesu skanowania przesunięcia po nim palca. W odróżnieniu od tych modeli, którym wystarcza jedynie przyłożenie opuszka, tutaj rozwiązanie wymaga nieco więcej aktywności użytkownika, ale rekompensuje to niewielkimi rozmiarami. Podobne sensory spotkać można dziś np. w wielu komputerach osobistych, zabezpieczających przechowywaną zawartość w podobny sposób.





Oczywiście poza sensorem, po zdjęciu pokrywy odsłania się także interfejs USB, a na tylnej ściance pamięci jej nazwa, My Flash. Na obudowie wtyczki zaprojektowano też niewielki otworek, w którym zielonym kolorem miga dioda sygnalizująca funkcjonowanie urządzenia.



Ponieważ niewiele więcej można powiedzieć o wyglądzie sprzętu, podłączmy go.

2