Podsumowanie
Odtwarzacz radzi sobie ze wszystkimi popularnymi nośnikami, zarówno zapisywalnymi, jak i tłoczonymi. Jest nie tylko atrakcyjny w wyglądzie, choć o niestandardowych wymiarach, ale i bardzo sprawny, obsługując większość nagrań MPEG-4 (w tym DivX i XviD), nie wspominając już DVD, CD Audio czy plikach muzycznych MP3 i WMA.
Na pochwałę zasługuje dobrze skomponowane menu. Jasne, przejrzyste, oferujące najbardziej potrzebne funkcje. Godna zauważenia jest też kolorowa, nieźle opracowana instrukcja, opisująca funkcje odtwarzacza oraz sposób obsługi pilota zdalnego sterowania.
Jeśli wziąć pod uwagę funkcjonowanie odtwarzacza, oczywiście ważna jest jego współpraca z polskimi literami, bezproblemowa w naszym teście. Świetnie sprawdzają się też bogate opcje modyfikowania wyglądu i ustawienia napisów. Mimo iż zapewne większość z kombinacji kolorystycznych, jak i pozycji liter na ekranie nie zostanie wykorzystana, ważne jest, że producent zdecydował się na tak elastyczny wachlarz opcji.
Słabym elementem Wiwy jest z pewnością jej domagający się odświeżenia pilot, który nie pasuje do odtwarzacza, a często to właśnie on ląduje na widocznym miejscu w salonie. Innym kłopotem związanym ze zdalnym sterowaniem jest funkcjonowanie przycisków, które trzeba wciskać tyle razy, ile pozycji w menu chce się zmienić.
Na koniec uwaga dla wszystkich obawiających się chińskiej produkcji za niewielką cenę - sprzęt objęty jest 24-miesięczną gwarancją.

Do testów dostarczył:
Wiwa
Cena: ok. 170 zł
Odtwarzacz radzi sobie ze wszystkimi popularnymi nośnikami, zarówno zapisywalnymi, jak i tłoczonymi. Jest nie tylko atrakcyjny w wyglądzie, choć o niestandardowych wymiarach, ale i bardzo sprawny, obsługując większość nagrań MPEG-4 (w tym DivX i XviD), nie wspominając już DVD, CD Audio czy plikach muzycznych MP3 i WMA.
Na pochwałę zasługuje dobrze skomponowane menu. Jasne, przejrzyste, oferujące najbardziej potrzebne funkcje. Godna zauważenia jest też kolorowa, nieźle opracowana instrukcja, opisująca funkcje odtwarzacza oraz sposób obsługi pilota zdalnego sterowania.
Jeśli wziąć pod uwagę funkcjonowanie odtwarzacza, oczywiście ważna jest jego współpraca z polskimi literami, bezproblemowa w naszym teście. Świetnie sprawdzają się też bogate opcje modyfikowania wyglądu i ustawienia napisów. Mimo iż zapewne większość z kombinacji kolorystycznych, jak i pozycji liter na ekranie nie zostanie wykorzystana, ważne jest, że producent zdecydował się na tak elastyczny wachlarz opcji.
Słabym elementem Wiwy jest z pewnością jej domagający się odświeżenia pilot, który nie pasuje do odtwarzacza, a często to właśnie on ląduje na widocznym miejscu w salonie. Innym kłopotem związanym ze zdalnym sterowaniem jest funkcjonowanie przycisków, które trzeba wciskać tyle razy, ile pozycji w menu chce się zmienić.
Na koniec uwaga dla wszystkich obawiających się chińskiej produkcji za niewielką cenę - sprzęt objęty jest 24-miesięczną gwarancją.

| Zalety | Wady |
|
|
Wiwa
Cena: ok. 170 zł

widze, ze trafilem na ciekawe forum, po przeczytaniu artukulu oraz komentarzy ide kupic te wiwe. w sieci rtv-mix-agd jest teraz za 145. moze ktos ma jakies nowe zdanie od czerwca o tym produkcie.
pozdr
Witam.
Ja posiadam dość niezły zestaw KODY (też Chiński, ale kupiony po wielu porównaniach z Yamachą ipt) i nie nazwał bym go Kitem.
http://www.polpak.com.pl/pl/index.php?katg...at=3&prod=103#x
Z ich topowym wzmacznizczem i DVD. Niestety DVD KODY z obsługą DIVx w porównaniau do Bellwooda to shit, więc do DIVx uzywam Bellwooda do DVD KODY.
Szczerze pisząc mogę polecić tego typu odtwarzacze jescze dość ważna sprawa region free.
Pozdrawiam.
Czy ta Wiwa za pośrednictwem 6 wyjść audio analogowych może obsłużyć zestaw głośników 5.1 po 8W każdy - są one bez wbudowanego wzmacniacza
Te głośniki zostały mi po kinie domowym ELTA
Witam.
Nie niestety, ale możesz podłaczyć za to głośniki komputerowe , ale ja podłączyłem do podobnego sprzętu (Bellwood - choć jako taki sprzęt polecam) moje THX Creative i efekt był raczej zdecydowanie poniżej oczekiwań.
Pozdrawaim.
Wiecie może o co chodzi?
No to powiedz co niesolidnego widzisz w KISS-ie?
Mam Panasonica S295 i powiadam, ze obraz owszem - ladny, ogolnie miodzio ale:
a) Okaleczony programowo w stosunku do drozszych braci (ten sam firmware a zablokowano mp3 z dvd i opcje poprawy jakosci obrazu i dzwieku)
b) Na aktualizacje oprogramowania nie ma co liczyc a niedociagniecia sa (chodzi glownie o zbyt mala czcionke napisow)
Nie, wole takie ktore sa solidne i dzialaja bez problemow. W takiej kolejnosci: Panasonic, LG, Phillips. "Kitu" nie kupuje.