artykuły

Wiwa HD 128A - tanio, ale bez tandety

61
3 czerwca 2006, 15:48 Piotr Bulski
W działaniu

Zanim przyjrzymy się oferowanym przez odtwarzacz funkcjom, warto przypomnieć o dość ważnej czynności, o której powinien pamiętać użytkownik tego sprzętu. To aktualizacja oprogramowania firmware. Odmiennie niż w przypadku urządzeń tzw. wielkich marek, przy tych tańszych aktualizacje pojawiają się w miarę często, przy czym nie zawsze jest to efekt wadliwego programu wprowadzonego do sprzętu zaraz po jego wyprodukowaniu, ale też szybkich reakcji producenta na sugestie ze strony użytkowników oczekujących dodatkowych funkcji.

W odtwarzaczu zainstalowaliśmy firmware z 12 maja, najświeższy z oficjalnych programów, jakie dostępne były podczas prowadzenia naszych testów. Dodać warto, że wprowadzenie przez użytkownika nowego oprogramowania do odtwarzacza nie jest czarną magią i wymaga poświęcenia tylko kilkudziesięciu sekund.

Po aktualizacji, po ponownym włączeniu sprzęt wita użytkowników znanym już tematem graficznym. Tak jak w innych modelach Wiwa, to błękitne niebo z obłokami. Menu ustawień odtwarzacza daje dostęp do kilku zakładek umożliwiających modyfikowanie parametrów związanych z ustawieniami dźwiękowymi, wideo, wyborem preferencji czy podstawowych opcji. W sumie, menu sprawia wrażenie przejrzystego i niemal bezbłędnie spolszczonego. Zdarzają się jednak „kwiatki”, które jednak na wykorzystanie odtwarzacza nie mają wpływu.





Anglish? :)


Ustawienia podstawowe pozwalają na modyfikowanie języka menu, włączenie equalizera, modyfikację funkcji pokazu slajdów czy też wpływanie na wielkość wyświetlanych liter w filmach MPEG-4.



Skoro jesteśmy przy napisach, wspomnieć warto, że HD 128 dobrze radzi sobie z napisami z popularnych plików TXT. Podczas naszych prób ani razu nie zdarzyło się, by plik tekstowy został nierozpoznany. Sprzęt radzi sobie też ze zbiorami SRT. Dodatkową zaletą odtwarzacza jest bogaty zestaw opcji poświęconych wyłącznie literom. Nie dość, że wybrać można to, czy napisy będą ładować się automatycznie (plik o nazwie zbioru filmowego), to dostępne są też takie funkcje, jak zmiana wielkości liter (dwie wielkości plus wielkość automatyczna) oraz ich kolorów (kontur, wypełnienie i tło). Jak się później okaże, to nie wszystkie z bogatych opcji związanych z literami w filmach MPEG-4.



Ustawienia głośników w menu pozwalają na dobranie wyprowadzanego z urządzenia sygnału do posiadanego zestawu głośnikowego. Możliwe jest wybranie zestawu stereofonicznego lub rozwiązania wielokanałowego 5.1. Ustawienia dźwięku to z kolei możliwość wybrania sposobu, w jaki ma być wyprowadzany sygnał z urządzenia HD 128 oraz jego jakości.





Ustawienia związane z wyświetlaniem obrazu pozwalają na dobór formatu ekranu, włączenie trybu HD z wyświetlaniem obrazu w rozdzielczości 720p (nie polecamy tej opcji stosować na zwykłych telewizorach, obraz znika i pojawiają się zakłócenia). To tu dobrać można także system, w jakim działać ma sprzęt (automatyczny Multisystem, PAL, NTSC, 480P, 576P oraz 720P). Sterowanie poszczególnymi ustawieniami tej zakładki możliwe jest również z poziomu pilota. W razie wybrania nieodpowiedniej z nich, kiedy obraz zniknie z ekranu nie należy wpadać w panikę, a jedynie kilka razy wcisnąć odpowiedni przycisk na zdalnym sterowaniu.





Ostatnia z zakładek, preferencji daje możliwość wprowadzenia ograniczeń rodzicielskich, czy też ustawienia związane z kwestiami językowymi płyt DVD.



Jak już wspomnieliśmy, menu robi dobre wrażenie. Jest nieźle skomponowane, bez zbędnych fajerwerków graficznych i pozwala szybko ustawić wybrane opcje.

3